12.01.2009

Konferencja Studentów Historyków Wojskowości - wieść z Poznania

Trud, a zarazem niebywały prestiż organizacji tegorocznej – już szóstej – Ogólnopolskiej Konferencji Studentów Historyków Wojskowości przyjął Instytut Historyczny Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, uczelni z pięknego, historycznego miasta, które jak wkrótce miał zebranym uprzytomnić prof. Zbigniew Pilarczyk, jest związane z historią wojskowości od samych niemalże fundamentów. Konferencję rozpoczętą 21. listopada otworzył bowiem wykład tego szacownego znawcy fortyfikacji dziewiętnasto- i dwudziestowiecznych dotyczący niezliczonych pruskich projektów mających na celu przebudowanie Poznania w nowoczesną i górującą nad okolicą twierdzę pierścieniową – szczytowe osiągnięcie inżynierii fortyfikacyjnej. Zgromadzone liczne grono referentów i słuchaczy, wśród których znajdowało się zaskakująco wiele osobistości uhonorowanych wysokimi stopniami naukowymi, z uwagą śledziło kolejne plany obronne, włączając w to również przepuszczenie koryta Warty przez środek miasta. Pruski pragmatyzm rzec by można.


Konferencja podzielona na pięć głównych grup tematycznych: starożytność, średniowiecze, nowożytność, wiek XIX. oraz XX. znalazła siłą rzeczy najwięcej reprezentantów wśród wielbicieli tego ostatniego okresu, co nie powinno dziwić ze względu na bezspornie najbogatszy bagaż doświadczeń wojny i rozmaitych sposobów przekonywania przeciwników jak wspaniałym zjawiskiem był pokój. Szanowni referenci (znalazło się między nimi aż dziewięciu, z naszego Instytutu Nauk Historycznych, nie licząc wolnych słuchaczy!) poruszyli wiele interesujących tematów. Niemożliwością było by przedstawić tu wszystkie, acz nie sposób pominąć Życia codziennego i niecodziennego marynarzy Flotylli Fote'a w pierwszym okresie działań na Missisipi Pani Barbary Powroźnik z Uniwersytetu Gdańskiego, która w obrazowy sposób przedstawiła wyzwania (głównie problem czym wypełnić żołądek oraz czas między wachtami) stojące przed marynarzami okresu Wojny Secesyjnej – generalnie załoga Gdańska dostarczyła najwięcej prac związanych z walką na morzu. Warto też wspomnieć referat Pana Wojciecha Witkowskiego Pociąg pancerny „Poersel” - legenda walk o Breslau 1945, a znany jest on (pociąg a nie referat) głównie z tego, że prawdopodobnie nigdy nie istniał, jak dowodził autor. To, co może uchodzić za kandydata do panopticum historii wojskowości, mianowicie Koncepcja Tretnera – defensywna broń atomowa znalazła opracowanie dzięki Panu Januszowi P. Szmytowi z Uniwersytetu w Białymstoku. Otóż jeśli odrzucić pierwsze oczywiste impresje po usłyszeniu terminu mina jądrowa, można uznać ten wynalazek za bardzo użyteczne narzędzie w skali taktycznej (sic!) czy też operacyjnej. Na wspomnienie zasługuje także referat, który zdobył szczególną admirację grona historyków skupionych w realiach średniowiecza, Proces technologiczny w produkcji wczesnośredniowiecznych głowni mieczowych Pana Pawła Kucypera z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, poruszający tę ani chybi ciekawą kwestię nie tylko z perspektywy badacza źródeł historycznych, ale również archeologa eksperymentalnego, który sam miał okazję borykać się z problemami rzemiosła wytwórców broni sprzed bez mała dziesięciu wieków.

Osobną część konferencji stanowiły grupy rekonstrukcyjne (czy też konstrukcyjne jak przypomniał nam za profesorem Topolskim reprezentant Stowarzyszenia „AUREA TEMPORA”, bowiem rekonstruować można by najwyżej oryginalne zabytki materialne, a na to należało by zyskać aprobatę odpowiednich władz nie słynących z entuzjazmu w wypożyczaniu zbiorów) pośród których znaleźli się panowie z S.R.H. „ODWACH” przedstawiający Wojsko Polskie z lat 1918-1945, doświadczeni w prezentacji umundurowania i uzbrojenia, a także w przyjmowaniu budzących respekt poz do zdjęć. Grupa „AUREA TEMPORA” przybliżyła zgromadzonych gości w czasy drużyny wczesnopiastowskiej, gdy za popularnym dowcipem najgroźniejszą bronią były widły, bo trzy dziury robiły. Powszechne wyobrażenie o walce ciężkiej, piastowskiej piechoty jako o widowiskowym pojedynku z zachowaniem zasad fechtunku musiało zostać zrewidowane po pokazie krótkiego, bezkrwawego starcia, ponieważ ani ówczesna broń, ani pancerze nie umożliwiały subtelnej szermierki, sama walka mieczem ograniczała się w najlepszym razie do celnego rąbania przeciwnika. Trzecią grupą, tym razem już nie rekonstrukcyjną, a par excellence wojskową był 10. batalion zmechanizowany Dragonów, w pełni już zawodowy i reprezentowany przez dowódcę płci pięknej. Typowym i właściwym wszystkim wojskowym lakonicznym językiem (i nie ważąc na popełnione w prezentacji komputerowej uchybienia ortograficzne) zademonstrowała ona jakie ma cele i jakich środków używa ta jednostka Wojska Polskiego. W ramach Konferencji odbyła się też wizyta w Muzeum Broni Pancernej (znakomita kolekcja czołgów, ale też „emerytowanych” limuzyn pancernych rządu) zwiedzanie Cytadeli poznańskiej i Starego Rynku miasta.

VI Ogólnopolska Konferencja Studentów Historyków Wojskowości to najważniejsze wydarzenie tego typu w roku i niepodobna pozwolić, by umknęło ono pozostającemu w tym kręgu zainteresowań studentowi czy też doktorantowi, bowiem to właśnie w krzyżowym ogniu pytań i pozornie niosącej śmierć i zniszczenie krytyce rodzi się prawdziwa nauka. Konferencja w Poznaniu należycie spełniła swoją funkcję dostarczając możliwości przedstawienia swoich tez przed kulturalną i obeznaną publiką, za co też wielkie uznanie należy się organizatorom, kolegom i koleżankom z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

Piotr Gołąb

0 komentarze:

Prześlij komentarz