<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2311315538054410906</id><updated>2011-07-29T11:24:53.819+02:00</updated><category term='podróże'/><category term='historia nowożytna Polski'/><category term='historia nauki'/><category term='historia ustroju Polski'/><category term='historia XX wieku'/><category term='biografie'/><category term='konferencje'/><category term='historia średniowiecza'/><category term='historia starożytna'/><category term='historia XIX wieku'/><title type='text'>Biuletyn Historyczny KNSH</title><subtitle type='html'>Witamy na stronie internetowego wydania Biuletynu Historycznego Koła Naukowego Studentów Historii UKSW. Teksty publikowane w Biuletynie poruszają tematykę rozmaitej natury, zarówno naukowej jak i popularnej, acz zawsze związanej w jakiś sposób z historią. Zapraszamy do lektury.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Biuletyn Historyczny KNSH</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06356699333114774082</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>13</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2311315538054410906.post-3449745174661793426</id><published>2009-03-01T21:10:00.006+01:00</published><updated>2009-03-12T17:24:03.162+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia XX wieku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia ustroju Polski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia XIX wieku'/><title type='text'>Rodowód suwerenności narodu polskiego</title><content type='html'>&lt;style type="text/css"&gt;  &lt;!--   @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }   P { margin-bottom: 0.21cm }  --&gt;&lt;/style&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Suwerenność (z franc. souverain – panujący, niepodległy) jest to zdolność do samodzielnego, niezależnego od innych podmiotów, sprawowania władzy politycznej nad określonym terytorium, grupą osób lub samym sobą. Aby dany kraj był suwerenny, musi wykonywać zwierzchnią władzę nad swoim terytorium i ludnością, swobodnie kształtować swój ustrój społeczno- gospodarczy i formę państwa. Władza państwowa musi być władzą najwyższą decydującą o swoim zakresie działania. Państwo suwerenne nie może być organizacją zależną od innych państw.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Zasadę suwerenności narodu uznaje się współcześnie za jedną z fundamentalnych zasad demokracji.  Suwerenność jest dziś nieodłączną cechą państw demokratycznych, zapisaną w ich konstytucjach i oznaczającą w praktyce, że władza państwowa pochodzi od narodu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt; Podmiot władzy – suweren – ulegał zmianom wraz z rozwojem państwa. Pojęcie suwerenności, które wykształciło się na przełomie średniowiecza i czasów nowożytnych, ulegało znaczącym przeobrażeniom, zarówno ze względu na podmiot suwerenności jak i jego treść. Początkowo dotyczyło ono określenia władzy królewskiej – pierwotnie najwyższej i niezawisłej. W monarchii despotycznej, a potem absolutnej podmiotem władzy, a więc sprawującym rządy (suwerenem), był władca, występujący pod różnymi nazwami – jako faraon, książę, król, cesarz, chan, car itp. Swymi poddanymi rządził często despotycznie i okrutnie. Pierwszej istotnej modyfikacji takiego rozumienia zasady suwerenności dokonano w Anglii, kiedy to w okresie walki o ograniczenie władzy królewskiej przyjęto kompromisowa formułę, iż podmiotami suwerenności są król i parlament równocześnie. Stwierdzono wówczas, że tylko ich wspólne, zgodne rozstrzygnięcie ma charakter suwerenny. Zwolennicy rewolucji francuskiej w II połowie XVIII wieku zamierzali położyć temu kres, powierzając, wzorem demokracji ateńskiej, władzę ludowi – narodowi.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Dominujące dzisiaj rozumienie suwerenności i jej interpretacja wywodzi się od Jean’a Jacques’a Rousseau i jego koncepcji umowy społecznej. Koncepcja ta, która przenosi podmiot suwerenności z suwerena na naród, stała się podstawą nowożytnej i obowiązującej do dziś fundamentalnej zasady demokracji. Ta zmiana podmiotu suwerenności nadała jej nową treść.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Przez suwerenność narodu rozumie się obecnie najwyższą, ostateczną, niezależną i nieograniczoną władzę narodu przejawiającą się w decydowaniu i ostatecznym rozstrzyganiu przez naród wielu kwestii dotyczących polityki i funkcjonowania państwa. Zasada suwerenności narodu określa cele władzy państwowej i znajduje swoja praktyczną realizację przez zgodność rozstrzygnięć organów państwowych z oczekiwaniami społecznymi. Naród jest w myśl tej zasady prawdziwym źródłem władzy, uprawnionym do decydowania i rozstrzygania w sprawach najważniejszych dla państwa. Jego suwerenność daje mu pełną niezawisłość i niezależność w procesie podejmowania żywotnych dla państwa decyzji, gwarantuje mu niepodległość i niepodzielne zwierzchnictwo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Dewiza, iż władza należy do narodu urzeczywistniana jest we współczesnym państwie za pomocą form demokracji bezpośredniej i pośredniej. Naród, który jest suwerenem uczestniczy w sprawowaniu władzy lub oddziałuje na nią np. poprzez uczestnictwo w referendum, samorząd, korzystanie z prawa weta ludowego czy inicjatywy ludowej. Są to formy bezpośredniego udziału narodu w wykonywaniu władzy – demokracji bezpośredniej. Decyzje podejmowane są bezpośrednio przez ogół wyborczy bez pośrednictwa jakichkolwiek organów państwowych. Demokracja pośrednia jest realizowana poprzez sprawowanie władzy przez przedstawicieli wybranych w wyborach i nazywana jest również demokracją przedstawicielską. W drodze wyborów wyłaniane są organy przedstawicielskie, głowa państwa w republikach i organy samorządu terytorialnego. Uczestnicząc w wyborach, naród powołuje swoich przedstawicieli, którym przekazuje swoje suwerenne prawa władcze. Mając wpływ na skład organów sprawujących władzę, naród oddziałuje na sposoby i kierunki działalności organów państwa, a zatem sprawuje władzę w sposób pośredni poprzez m. in. prezydenta, posłów, senatorów, radnych. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Suwerenność jako cecha władzy państwowej nieograniczonej, najwyższej, niezbywalnej i bezwarunkowo niezależnej, dzieli się na suwerenność wewnętrzną i zewnętrzną. Suwerenność wewnętrzna– oznacza władzę samodzielną i najwyższą na własnym terytorium, realizowaną w praktyce w zależności od tego, do kogo należy władza w państwie, czyli, w państwie demokratycznym, należy do narodu politycznego danego państwa. Wyraża się ona w wybieraniu przedstawicieli ludu do kierowania państwem i poprzez nich decyduje o własnym losie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Suwerenność wewnętrzna polega na tym, że władza sama może decydować o zakresie swojego działania. Władza państwowa jest niezależna od organizacji działających na terytorium państwa, jak na przykład organizacje pozarządowe, krajowe organizacje związków zawodowych, Kościoła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Suwerenność zewnętrzna odnosi się do międzynarodowego statusu państwa i oznacza niezależność od wszelkiej władzy w stosunkach z innymi państwami. Suwerenność ta polega także na braku możliwości wpłynięcia na państwo za pośrednictwem organizacji międzynarodowych, międzynarodowych grup nacisku i sojuszy politycznych. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Współczesny świat uniemożliwia jednak całkowitą niezależność państwa od innych państw, gdyż niemożliwe jest jego funkcjonowanie bez kontaktów gospodarczych, społecznych i politycznych. Nienawiązywanie kontaktów z innymi państwami doprowadziłoby do izolacji politycznej, gospodarczej i kulturalnej kraju, ograniczając jego rozwój społeczny, gospodarczy i kulturalny.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Polska do końca XVIII wieku pozostawiała pełnię suwerennej władzy w kraju w rękach szlachty, która wyzyskiwała resztę mieszkańców Polski. Dopiero konstytucja z 1791 roku miała poszerzyć grono uprawnionych do sprawowania władzy i zmniejszyć ucisk pozostałej części społeczeństwa. Jednak jej wprowadzanie zablokowały dalsze rozbiory kraju pomiędzy Rosję, Austrię i Prusy. Polskę, podzieloną pomiędzy trzech zaborców, włączono w ich systemy administracyjne i poddano wynaradawianiu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Nadzieję na odbudowanie suwerennego kraju przyniósł dopiero Napoleon Bonaparte, który w 1807 roku utworzył konstytucyjne Księstwo Warszawskie związane osobą władcy z Saksonią, będące pod jego osobistą opieką. Opieka ta oznaczała ingerowanie Napoleona w sprawy wewnętrzne kraju i wykorzystywanie jego potencjału gospodarczego i militarnego do własnych wojen. Księstwo było całkowicie uzależnione od Francji w zakresie obronności, polityki zagranicznej i gospodarki. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Konstytucja nadana przez Napoleona w Dreźnie 22 VII 1807 r. tylko w niewielkiej mierze nawiązywała do dawnych tradycji polskich, była zbliżona raczej do konstytucji francuskiej z 1800 r. Wprowadzała ona jednakowe dla całego społeczeństwa prawa obywatelskie obejmujące wolność osobistą, równość wobec prawa i sądu oraz wolność wyznania, ale prawa polityczne: piastowania urzędów oraz  wyboru do władz i sądów zastrzeżono dla grup uprzywilejowanych (cenzus majątkowy). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Księstwo zostało zorganizowane w postaci monarchii konstytucyjnej. Władca sprawował władzę wykonawczą, zaś organem doradczym była powoływana przez niego Rada Stanu. Ustawy zatwierdzał sejm (nie posiadał on inicjatywy ustawodawczej), który składał się z senatu (biskupi, wojewodowie i kasztelanowie) oraz izby poselskiej. Posłów wybierała osobno szlachta, osobno ziemianie nieszlachta, bogatsze mieszczaństwo, inteligencja, oficerowie, zasłużeni żołnierze i chłopi czynszownicy. Szlachta miała zastrzeżoną większość w izbie - wybierała 60 ze 100 posłów. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Urzędy zorganizowano na wzór francuski. Kraj podzielono na 6 departamentów z prefektami i powiaty z podprefektami na czele. Najważniejszą zmianą w sądownictwie było wprowadzenie w 1808 r. Kodeksu Napoleona. Ujednolicono wymiar sprawiedliwości i oddzielono sądownictwo karne od cywilnego. Funkcjonowały sądy karne i cywilne oraz sąd apelacyjny w Warszawie. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Księstwo było tworem krótkotrwałym ale ważnym, gdyż przywróciło Polakom formalną niepodległość i nie pozwoliło pominąć sprawy polskiej podczas obrad kongresu wiedeńskiego. Jego  ograniczona suwerenność wzbudziła w Polakach nadzieję na odbudowę własnej państwowości i stworzyła podstawę wzoru niezależnej władzy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Przegrana Napoleona pozwoliła jego przeciwnikom na przywrócenie dawnego „ładu” w Europie. Jednak zastosowano pewne zmiany. Jedną z tych zmian było utworzenie Królestwa Polskiego z większości ziem należących do Księstwa Warszawskiego. Kongres Wiedeński związał je jednak unią personalną z Rosją w osobie cara Aleksandra I. Władca ten 27 listopada 1815 r.  podpisał w Warszawie konstytucję. Była ona bardziej liberalna w zapewnieniu praw i swobód społeczeństwa w stosunku do konstytucji nadanej przez Napoleona. Rozszerzono kompetencję sejmu, nawiązano w większym stopniu do tradycji Rzeczypospolitej (nazwy instytucji państwowych, organizacja sejmu, itp.), dopuszczono do czynnego prawa wyborczego bardzo dużą jak na te czasy liczbę ludności (ponad 100 tys.). Jednocześnie konstytucja ta była mniej demokratyczna, co wyrażało się utrzymaniu zasady równości wobec prawa tylko wyznawców religii chrześcijańskiej. Zasadę wolności osobistej dla chłopów ograniczała konieczność zdobycia zezwolenia na zmianę miejsca pobytu od wójta, którym najczęściej był pan wsi. Dostęp do urzędów zastrzeżono tylko dla Polaków.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Car stopniowo ograniczał autonomię Królestwa i łamał postanowienia konstytucji (zaczęło się w 1819 r. od wprowadzenia cenzury prewencyjnej), co stało się regułą działania władz w okresie panowania Mikołaja I (1825-1855).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Każdy car miał być zarazem królem polskim, wspólna też miała być polityka zagraniczna, w rezultacie czego nie powstała polska służba dyplomatyczna. Władzę ustrojową stanowił król z sześcioma ministrami.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Ludność Królestwa Polskiego, która posiadała prawa polityczne, miała prawo kandydować i głosować na innych kandydatów do sejmu, a także na urzędników administracji publicznej. Ta niewielka część władzy w kraju pozwalała budować Polakom elementy suwerenności w kraju. Konstytucja gwarantowała rozwój polskości i suwerenności wewnętrznej w znacznej mierze w strukturach wewnętrznych kraju. Jednak działania prowadzone przez polską kadrę urzędniczą często były ukierunkowane przeciw zamierzeniom cara rosyjskiego, a zarazem króla polskiego. Doprowadziło to do coraz częstszego łamania konstytucji w celu zablokowania oporu Polaków. Car wykorzystywał także lojalną mu część społeczeństwa, składającą się głównie z nowo powstałej arystokracji, bogacącej się pod opieką władcy. Pierwszym takim działaniem było nałożenie cenzury na prasę i druki zwarte i niezwoływanie sejmu przez 5 lat.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Stopniowe wzmożenie nacisku na skromną polską suwerenność doprowadziło do tworzenia licznych tajnych stowarzyszeń przeciwdziałających rosnącemu naciskowi rusyfikacji i dążących do odbudowy suwerennego państwa polskiego. Stowarzyszenia te organizując swe struktury oczekiwały dogodnego momentu do wzniecenia powstania narodowego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Moment taki nastąpił dopiero w roku 1830. W tym to roku wybuchła rewolucja we Francji i powstanie w Belgii. Rozruchy te skłoniły cara Mikołaja I do planowania działań wojennych mających na celu przywrócenie stanu ustalonego na Kongresie Wiedeńskim. W swoich planach uwzględnił także wykorzystanie armii Królestwa Polskiego. Wywołało to dezaprobatę znacznej części społeczeństwa, w którym dominowały poglądy wyrażające się w haśle&lt;/span&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;: „Za wolność naszą i waszą”. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;     &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Niechęć do pacyfikowania działań niepodległościowych i rewolucyjnych, wraz z rosnącym niezadowoleniem, dały upust w powstaniu narodowym, które wybuchło w nocy z 29 na 30 listopada 1830 roku. Powstanie zostało wywołane przez grupę podoficerów a Warszawie. W opanowaniu miasta, jako pierwszy, pomógł im plebs miejski. 3 grudnia powołano Rząd Tymczasowy, w którym przeważały nastroje ugodowe, dążące do porozumienia z carem i tworzenia własnej państwowości pod opieką Rosji. Rząd ten powołał na stanowisko dyktatora powstania Józefa Chłopickiego. On jednak, pod wpływem wzrastających poglądów niepodległościowych i niemożliwości porozumienia się z carem, podał się do dymisji 18 stycznia 1831 roku. Koalicyjny Rząd Narodowy, powstały 29 stycznia, zdetronizował Mikołaja I i rozpoczął działania wojenne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W wyniku tych wydarzeń, po kilkunastoletniej przerwie, powstało suwerenne państwo polskie. Zaistniała sytuacja zmuszała do rewizji dotychczasowej wizji polityki wewnętrznej i zewnętrznej oraz do położenia nacisku na przygotowania do wojny. Duże nadzieje wiązano z postawą mocarstw europejskich. Prowadzący polską politykę zagraniczną książę Adam Czartoryski rozwinął ożywioną działalność dyplomatyczną. Liczono na przychylność Austrii i neutralność Prus oraz na interwencję Francji i Anglii. Niestety przychylność Polskiej sprawie wyrażała się tylko w sympatii europejskiej opinii publicznej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Działalność powstańców w znacznej mierze odpowiadała zasadom suwerenności państwowej. Rząd Narodowy, stworzony na zasadzie koalicji, reprezentował trzy główne ugrupowania: konserwatywne, reprezentowane przez Adama Czartoryskiego i Stanisława Barzykowskiego,   Towarzystwo Patriotyczne Joachima Lelewela oraz „Kaliszan”, których przedstawicielami byli Teofil Morawski i Wincenty Niemojowski. Ugrupowania te posiadały znaczne poparcie społeczeństwa, więc można uznać ich przedstawicieli za wykonawców suwerenności wewnętrznej. Działania tej piątki skierowane były nie tylko na problemy natury wojskowej ale także na aspekty gospodarcze i społeczne. Za element suwerenności wewnętrznej należy uznać także opór narodu na nieudolne działania ekipy rządzącej, co wywoływało zmiany w rządzie. Świeżo powstała dyplomacja starała się pozyskać mocarstwa zachodnioeuropejskie dla pomocy sprawie polskiej, co stanowi główny element suwerenności zewnętrznej tego okresu. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Powstanie listopadowe jest pierwszym okresem działalności politycznej Polaków pod zaborem rosyjskim, w którym możemy zaobserwować pojawienie się obu typów suwerenności: zarówno tej wewnętrznej, znanej już Polakom w niektórych jej elementach z okresu Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego, a także suwerenności zewnętrznej poprzez rozwój kontaktów dyplomatycznych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Kryzys powstania listopadowego wywołał nie tylko ponowne zniszczenie odradzającej się polskiej państwowości ale spowodował też ograniczenie praw przysługujących Polakom przed powstaniem. Car zawiesił konstytucję, zniósł sejm i zlikwidował wojsko polskie. Za zawieszoną konstytucję wprowadził w 1832 roku Statut Organiczny, zgodnie z którym Królestwo stało się częścią składową Cesarstwa, zachowując jednak odrębny ustrój i własny rząd. Jednak przewidziana przez statut autonomia podlegała stopniowym ograniczeniom. Coraz częściej widoczne było przejmowanie kompetencji polskich urzędów przez ich rosyjskie odpowiedniki. Petersburg podporządkował sobie polskie szkolnictwo, sądownictwo i administrację terenową. Wprowadzono także rosyjską monetę oraz system miar i wag. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Upadek powstania listopadowego doprowadził także do upadku suwerenności narodu polskiego. Podczas gdy w Królestwie Polskim istniały niektóre elementy tej suwerenności to Rosja, po spacyfikowaniu kraju pozostawiła zaledwie cień suwerenności sprzed listopada 1830 roku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Klęska powstania spowodowała także znaczny odpływ elementu dążącego do odzyskania niepodległości z terenów Królestwa, w skutek wojny i emigracji w obawie przed represjami. W kraju pozostali głównie ludzie o nastawieniu pacyfikacyjnym. Jednak to pośród nich znaleźli się szerzyciele polskości, którzy tworzyli coraz szerszy aspekt polskości pośród ludu.&lt;/span&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt; Pod wpływem wydarzeń w Europie i w kraju, uformowały się dwa obozy polityczne: Czerwonych i Białych. Czerwoni byli zwolennikami pełnej niepodległości Polski, mieli szerokie poparcie wśród różnych grup społecznych, ale przede wszystkim należeli do nich ludzie młodzi, pośród których agitacja była najsilniejsza. Grupując kolejno poszczególne kółka konspiracyjne stworzyli bardzo dobrze rozwinięty system podziemnej administracji, policji, poczty i sieć drukarni. Nawiązywali także kontakty z różnymi organizacjami zagranicznymi, w tym z rewolucjonistami w Rosji. Przygotowywali ogólnonarodowe powstanie we współpracy z Ludwikiem Mierosławskim. Na czele Czerwonych stał Komitet Centralny Narodowy, którego członkami między innymi byli: J. Dąbrowski, S. Bobrowski, A. Giller, Z. Padlewski. Biali uważali, że należy nadal prowadzić walkę za pomocą pokojowych manifestacji w celu uzyskania jak największej autonomii królestwa. Uznawali potrzebę uwłaszczenia chłopów i liczyli na pomoc Anglii i Francji. Działali wśród ziemiaństwa, burżuazji i zamożnej inteligencji. Jednym z czołowych przywódców ugrupowania Białych był warszawski bankier Leopold Kronenberg.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Obóz ugodowy w stosunku do zaborcy reprezentował hrabia Aleksander Wielopolski. Odwilż posewastopolska, która miała miejsce w Rosji po przegraniu przez nią wojny krymskiej (1853-56) i zajęcie się przez carat reformą wielu dziedzin życia (uwłaszczenie, reforma sądowa, administracyjna, wojskowa, oświatowa), skłoniły Aleksandra II do złagodzenia polityki wobec Królestwa, w którym narastało niezadowolenie z poczynań władz. Nową politykę mieli realizować Polacy, opowiadający się za bezwzględnym utrzymaniem łączności z Rosją. Prorosyjska postawa Wielopolskiego umożliwiła powołanie go przez władze rosyjskie (kolejno) na stanowiska: dyrektora reaktywowanej Komisji Rządowej Wyznań i Oświecenia Publicznego (III 1861 r.), dyrektora Komisji Sprawiedliwości (IV 1861 r.) i naczelnika Rządu Cywilnego w Królestwie Polskim (VI 1862 r.). Wielopolski dążył do odbudowy autonomii Królestwa w ramach państwa rosyjskiego, uzyskując reaktywowanie Rady Stanu i samorządów municypalnych oraz polonizację administracji. Z jego inicjatywy w maju 1861 r. wydano dekret znoszący pańszczyznę i wprowadzono powszechne (całkowite) oczynszowanie chłopów (VI 1862 r.). Wymienione dekrety nie poprawiły jednak, w sposób wyraźny, sytuacji wsi gdyż zlikwidowano serwituty.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Dzięki Wielopolskiemu zniesiono ograniczenia praw ludności żydowskiej w miastach i przywrócono prawa szkolnictwu polskiemu, w tym także wyższemu (restytuowano uniwersytet w pod nazwą Szkoły Głównej w Warszawie. Margrabia był zdecydowanym przeciwnikiem powstania zbrojnego i sądził, że skazany jest na działanie samodzielne, o czym świadczy jego opinia: „dla Polaków można coś zrobić. Z Polakami nic (nigdy)”. To przekonanie było powodem zabiegów o to by namiestnik Gorczakow rozwiązał Towarzystwo Rolnicze i Delegację Miejską. Dążąc do pacyfikacji sytuacji wewnętrznej (przez rozbicie Czerwonych, lub zmuszenie ich do podjęcia walki w sytuacji najbardziej niekorzystnej), zarządził pobór do wojska 12 tys. młodzieży. Decyzja o poborze imiennym, tzw. branka, stała się bezpośrednią  przyczyną wybuchu Powstania Styczniowego (1863-64 r.), które zakończyło karierę polityczną Wielopolskiego i zainicjowane przez niego reformy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Okres pomiędzy Powstaniem Listopadowym a Powstaniem Styczniowym początkowo był okresem prawie całkowitego zaniku suwerenności na ziemiach polskich. Jednak przegrana wojny krymskiej przez Rosję doprowadziła do złagodzenia polityki wobec mieszkańców Królestwa Polskiego, za cenę uległości wobec władz. Dawało to jednak trochę pozornej suwerenności, która wystarczała niektórym Polakom.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Powstanie w chwili wybuchu miało już przygotowaną broń z własnej produkcji. Jednak problemem, podobnie jak w powstaniu listopadowym, było przywództwo, które nie potrafiło odpowiednio kierować powstaniem, a kolejni wybierani dyktatorzy nie angażowali się w zupełności w walkę. Kierownictwo rządu zaczęli przejmować Biali i umiarkowani Czerwoni. Rząd tworzony przez pięciu ministrów ściągał podatki, wydawał prasę, dysponował własną pocztą, służbą dyplomatyczną, policją i intendenturą, organizował struktury terenowe. Trybunały rewolucyjne karały szpiegów i zdrajców. Rozporządzenia władz powszechnie respektowano i wykonywano, choć były anonimowe i potwierdzone tylko pieczątką - powstało sprawnie działające państwo podziemne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;     &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Tymczasem rozwiały się nadzieje na interwencję Zachodu. Car zignorował noty dyplomatyczne Francji, Wielkiej Brytanii i Austrii z IV i VI 1863 r.. Nie na wiele zdał się napływ ochotników z innych krajów: Węgrów, Włochów (Francesco Nullo), Francuzów (Franciszek Rochebrun), Niemców, Czechów, Rosjan (Andrzej Potebnia). Nie pomogło powstaniu werbalne poparcie udzielone przez demokratów i rewolucjonistów całej Europy. Gdy z powstania zaczęli wycofywać się Biali, władzę ponownie przejęli Czerwoni (IX 1863 r.), ale zdołali ją ustabilizować dopiero po ustanowieniu dyktatury Romualda Traugutta (17 X 1863 r.). Przeprowadził on reorganizację oddziałów, nakazując tworzenie regularnych kompanii, pułków i korpusów oraz zakazując ich rozpraszania nawet po doznanej porażce. Wcześniej w powstaniu nie funkcjonowało pojęcie dezercji. Partie, jak nazywano oddziały, powstawały i rozchodziły się po wykonaniu jednego czy kilku zadań, albo rozpraszały się po doznanej porażce. Przede wszystkim jednak Traugutt starał się zwołać pospolite ruszenie chłopów, co miało umożliwić przekształcenie wojny partyzanckiej w regularną. Były to jednak decyzje spóźnione. W lutym 1864 r. zostały rozbite ostatnie większe oddziały powstańcze gen. Józefa Hauke-Bosaka. Poza już wymienionymi do czołowych dowódców powstania należeli: Marcin Borelowski, Apolinary Kurowski, Dionizy Czachowski).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;2 marca 1864 r. opublikowany został ukaz o uwłaszczeniu chłopów. Carat chciał w ten sposób odciągnąć wieś od powstania, ale w rzeczywistości ukaz był konsekwencją Manifestu Rządu Narodowego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Powstanie Styczniowe zakończyło się klęską. Zginęło ok. 30 tys. powstańców, a 38 tys. wywieziono na Sybir, skonfiskowano 4 tys. majątków. Klęska powstania stanowiła wstrząs, który spowodował, że wśród znacznej części społeczeństwa zapanowało przeświadczenie o beznadziejności wszelkiej walki zbrojnej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-left: 0.64cm; margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Powstanie stworzyło organizm państwowy, który działał w pełni suwerennie, nie będąc zależnym od żadnego państwa. Suwerenność ta ponownie wyrażała się w obu swoich elementach składowych. Realizując zarazem zgodnie z wolą większości ludu, wyrażaną poprzez bezkonfliktowe wykonywanie zaleceń rządu, działalność państwową i politykę zagraniczną. Okres ten stał się kolejnym wzorem suwerennej państwowości dla Polaków znajdujących się pod zaborami. Pamięć narodowa przechowywała te wzorce czekając na kolejną możliwość odbudowy niepodległego państwa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-left: 0.64cm; margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Rosjanie w ramach represji zaczęli likwidować odrębność ustrojową Królestwa Polskiego. Przekreślone zostały zarówno liczne zdobycze uzyskane w okresie reform Aleksandra Wielopolskiego, jak i ten zakres autonomii, który gwarantował Królestwu Polskiemu statut organiczny z 1832 roku. Kraj poddany został intensywnej rusyfikacji. Pozytywnym skutkiem powstania było natomiast rozwiązanie problemu uwłaszczenia chłopów. Reakcją na klęskę był ruch pozytywistyczny, zakładający rezygnację z walki zbrojnej i skupienie uwagi społeczeństwa na rozwoju gospodarczym. Na ziemiach wschodnich upadek powstania przyniósł rozwój ruchów narodowych: litewskiego i ukraińskiego. W Rosji powstanie wzmocniło siły konserwatywne i doprowadziło do zahamowania reform, podjętych w ramach tzw. odwilży posewastopolskiej. Poparcie, jakiego udzieliła powstaniu Francja, przekreśliło szansę na sojusz francusko- rosyjski, co ułatwiło zjednoczenie Niemiec.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-left: 0.64cm; margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Królestwo zaczęto nazywać Krajem Przywiślańskim i podjęto działania mające na celu likwidację autonomii i jakiejkolwiek odrębności Królestwa od Cesarstwa. Już w 1864 r. powołano Komitet Urządzający ds. Królestwa Polskiego (pod przewodnictwem T. Berga) z zadaniem przygotowania planu nowej organizacji wewnętrznej Królestwa. W 1865 r. rozpoczęto rusyfikację administracji, dzieląc ziemie Królestwa , wzorem rosyjskim, na 10 guberni. Powiększono tez liczbę powiatów. Stanowiska gubernatorów guberni i naczelników powiatów obsadzone zostały przez Rosjan. Na Królestwo nie rozciągnięto reform administracyjnych wprowadzonych w Rosji: samorządu gubernialnego i powiatowego oraz ziemstw i samorządu miejskiego. Wprowadzono jedynie samorząd gminny, całkowicie podporządkowany władzy powiatowej (wyłączając z niego kobiety oraz bezrolnych i małorolnych (posiadających poniżej 3 morgów).  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;      &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W 1866 r. zniesiono Sekretariat Stanu Królestwa Polskiego w Petersburgu, zastępując go Własną Jego Cesarskiej Mości Kancelarią do Spraw Królestwa Polskiego, która miała uprawnienia prawodawcze i pośredniczące między rządem carskim i władzami Królestwa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Urząd namiestnika utrzymano do śmierci Berga (1874 r.) - po nim rządził generał- gubernator (z pełnią władzy wojskowej i cywilnej), który mógł wymierzać kary w trybie administracyjnym, tj. bez postępowania sądowego. Zlikwidowano budżet Królestwa. W 1869 r. zlikwidowano Komisję Skarbu i Mennicę, a Bank Polski stał się filią -- warszawskim kantorem Banku Państwa w Rosji (1885 r.). Także w 1869 r. zlikwidowano Komisję Wyznań i Oświecenia Publicznego, tworzą c w jej miejsce Warszawski  Okręg Naukowy podporządkowany bezpośrednio Ministerstwu Oświaty w Petersburgu. W roku 1876 podporządkowano Petersburgowi (bezpośrednio) sądownictwo Królestwa, tworząc Warszawski Okręg Sądowy. Taki sam los spotkał Pocztę i Łączność.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;     &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wprowadzono stan wojenny, który z niewielkimi przerwami utrzymał się do I Wojny Światowej. W 1869 r. Szkołę Główną zamieniono na rosyjski uniwersytet, realizujący politykę rusyfikacyjną w sferze nauki. Posunięcie to oznaczało pozbawienie Królestwa Polskiego szkolnictwa wyższego. Brak było w tym czasie w Królestwie również wyższej szkoły technicznej. Pozostawiono Instytut Rolnictwa i Leśnictwa w Puławach, przygotowujący kadry dla potrzeb rolnictwa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;     &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Miedzy 1866, a 1869 rokiem wprowadzono w szkolnictwie średnim język rosyjski i nauczanie w tym języku historii i geografii. Od roku 1872 w szkołach tego szczebla język polski był już tylko jednym z przedmiotów nauczania. Trzynaście lat później zmieniono język w szkolnictwie elementarnym na rosyjski, jednak z wyjątkiem religii i języka polskiego. Zmianom tym towarzyszyło poważne obniżenie poziomu nauczania i wychowawczych funkcji szkoły (próba stworzenia systemu donosicielstwa). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;     &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Obowiązywała ścisła cenzura (stosowana nawet wobec kazań). W budownictwie stosowano styl bizantyjski. Po Powstaniu Styczniowym ponad 100 miasteczek straciło prawa miejskie. Władze prowadziły politykę pobudzania i podtrzymywania antagonizmów narodowościowych. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Ograniczono możliwość nabywania i posiadania ziemi przez Polaków.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;    &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Politykę rosyjską wobec Polaków charakteryzowała wyjątkowa brutalność i chęć szybkiego zrusyfikowania społeczeństwa. Prawa traktowano przy tym instrumentalnie i drugorzędnie. Skutek tych działań był z reguły odwrotny do zamierzonego, a postępy rusyfikacyjne niewielkie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;      &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Polityka państwa rosyjskiego stopniowo ulegała złagodzeniu. Na przełomie XIX i XX wieku Polacy uzyskiwali coraz większe uprawnienia nadal jednak będąc pod zależnością cara a potem też rewolucjonistów. Polskie nadzieje czekały ciągle na stosowny moment by odtworzyć suwerenne państwo. Powstawały różne ugrupowania polityczne, przedstawiające różne poglądy na odbudowę suwerennego państwa polskiego. I Wojna Światowa dała Polakom możliwość odbudowy państwowości, co wykorzystali w 1918 roku tworząc II Rzeczpospolitą Polską jako w pełni suwerenne państwo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Dalsze wydarzenia nie szczędziły Polakom problemów z własną państwowością. II Wojna Światowa i zależność PRL- u od ZSRR były realnym zagrożeniem dla polskiej suwerenności, którą odzyskano dopiero w 1989 roku. Sytuację tą wyrażono w konstytucji z 1997 roku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. określa Polskę jako państwo suwerenne i demokratyczne, powierzając całkowita, niezależną władzę w ręce narodu polskiego. Już w swojej preambule podkreśla odcięcie się od sytuacji sprzed roku 1989 r., gdzie państwo polskie nie było niezależne i znajdowało się pod wpływem ZSRR: &lt;/span&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;„W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej...” Tworząc ta konstytucję, jej autorzy nawiązywali do historii Polski, co także zaznaczyli w preambule: „Nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej, zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku...” &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;     &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Zgodnie z art.4 ust.1 Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 roku „Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu”. Przepis ten określa, iż suwerenem, czyli podmiotem, do którego należy władza w państwie polskim jest Naród. Zasada, iż suwerenem jest Naród wyklucza zatem utożsamienie innego podmiotu (monarchy, klasy czy warstwy społecznej) z podmiotem, któremu konstytucja przyznaje atrybut władzy w państwie. Pojęcie Narodu obejmuje wspólnotę wszystkich obywateli Rzeczypospolitej (tak, jak to ujęto we wstępie ustawy zasadniczej „My, Naród Polski –wszyscy obywatele Rzeczypospolitej”) i dlatego nie może być zawężone do rozumienia w ujęciu etnicznym.&lt;br /&gt;Formy wykonywania władzy przez suwerena, czyli naród określa art.4 ust.2 konstytucji stanowiąc; „Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio”. W tym kontekście pojęcie „Naród” obejmuje tylko tych obywateli, którzy ukończyli 18 lat i korzystają z pełni praw wyborczych.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;    &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W Polsce, zgodnie z konstytucją, dzierżycielem suwerenności jest Naród. Wyrasta stąd zasada legitymizmu demokratycznego, który opiera się na wolnych wyborach i poszanowaniu praw człowieka. Zmienia to w konsekwencji pozycję władzy najwyższej w państwie. Nie jest już dzierżycielem suwerenności, lecz jej reprezentantem. Jest zależna od społeczeństwa i poddana jego kontroli.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Twórcy konstytucji zwrócili także uwagę na niemożliwość istnienia państwa całkowicie suwerennego i włączyli do niej zapis dotyczący zawierania umów i traktatów międzynarodowych:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;„&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Art. 89.&lt;br /&gt;ust. 1. Ratyfikacja przez Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowej i jej wypowiedzenie wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie, jeżeli umowa dotyczy: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;pokoju,  sojuszy, układów politycznych lub układów wojskowych, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;  &lt;/p&gt;  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;wolności,  praw lub obowiązków obywatelskich określonych w Konstytucji, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;  &lt;/p&gt;  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;członkostwa  Rzeczypospolitej Polskiej w organizacji międzynarodowej, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;  &lt;/p&gt;  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;znacznego  obciążenia państwa pod względem finansowym, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;  &lt;/p&gt;  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;spraw  uregulowanych w ustawie lub w których Konstytucja wymaga ustawy.”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ol&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;     &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Państwa członkowskie, należące do wspólnot międzynarodowych, przekazują im niektóre własne kompetencje określone w traktacie członkowskim takich wspólnot. Nie jest to jednak równoznaczne z ograniczaniem suwerenności. Przede wszystkim dlatego, iż nie ma tu elementu uzależnienia się od innego państwa. Kompetencje te przejmują wspólnie utworzone organy działające we wspólnie ustalony sposób i we wspólnie ustalonym kierunku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;     &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Nie jest to więc przekazanie kompetencji na rzecz jakiejś władzy wyższej, lecz jej     wykonywania - na podstawie umowy międzynarodowej – powołanym w tym celu instytucjom.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;     &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Przekazanie kompetencji organom wspólnym (przez państwa) jest ograniczeniem wykonywania suwerenności, lecz nie samej suwerenności. Organy wspólnotowe mogą te kompetencje realizować dlatego właśnie, iż państwa je do tego upoważniły, a nie same z siebie, gdyż same nie mają atrybutu suwerenności. Realizują te kompetencje na mocy suwerenności państw członkowskich i z ich mandatu. Jeżeliby uznać, że suwerenność państw (a nie tylko jej wykonywanie) została w danym zakresie ograniczona, to nie dałoby się ustalić podstawy kompetencji organów wspólnych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;     &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Tak więc Polska pozostaje państwem suwerennym, pomimo iż podpisuje umowy międzynarodowe, które przekazują cześć kompetencji państwowych na rzecz organów wspólnotowych. Ale przystąpienie do takiej wspólnoty musi być zatwierdzone w referendum ogólnokrajowym przez ogół obywateli państwa:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;„&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Art. 90&lt;br /&gt;ust. 1. Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach.&lt;br /&gt;ust. 2. Wyrażenie zgody na ratyfikację takiej umowy może być uchwalone w referendum ogólnokrajowym zgodnie z przepisem art. 125.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Art. 125.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;ust. 1. &lt;/span&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;W sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa może być przeprowadzone referendum ogólnokrajowe. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;ust. 2. &lt;/span&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Referendum ogólnokrajowe ma prawo zarządzić Sejm bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów lub Prezydent Rzeczypospolitej za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;ust. 3. &lt;/span&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Jeżeli w referendum ogólnokrajowym wzięło udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania, wynik referendum jest wiążący. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;ust. 4. Ważność referendum ogólnokrajowego oraz referendum, o którym mowa w art. 235 ust. 6, stwierdza Sąd Najwyższy.”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;     &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Prawo stanowione poprzez podpisanie  takiej umowy staje się prawem obowiązującym w Polsce i ma ono pierwszeństwo przed prawem zawartym w konstytucji zgodnie z artykułem 91 konstytucji:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;„&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Art. 91.&lt;br /&gt;ust. 1. Ratyfikowana umowa międzynarodowa, po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, stanowi część krajowego porządku prawnego i jest bezpośrednio stosowana, chyba że jej stosowanie jest uzależnione od wydania ustawy.&lt;br /&gt;ust. 2. Umowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z umową.&lt;br /&gt;ust. 3. Jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami.”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;     &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Państwo polskie charakteryzuje się długą historią walki o odzyskanie suwerenności. Od chwili utraty własnej państwowości w 1795 roku Polacy nieustannie poszukiwali sposobu na odzyskanie niepodległości. Dawali temu wyraz w powstaniach narodowych, podczas których próbowali odtworzyć niezależne państwo. Niepodległościowa myśl polska akumulowała wszystkie pomysły odbudowania państwowości. Zbierała je w nadziei na to, że zostaną kiedyś wykorzystane w wolnym państwie polskim. Możliwość ta nadarzyła się po I Wojnie Światowej. Odbudowane wówczas państwo stało się wyrazem wszelkich nadziei Polaków na niezależność. Państwo to, pomimo iż istniało bardzo krótko, stało się symbolem polskiej niezależności. Jego symbolika dała wyraz w III Rzeczypospolitej Polskiej poprzez jej konstytucję z 2 kwietnia 1997 r. Dawała ona Polsce prawo do pełnej suwerenności w świetle ówczesnych kontaktów międzynarodowych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Tomasz Roguski&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="fullpost"&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Bibliografia:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jerzy Zdrada Historia Polski 1795- 1914 Warszawa 2005&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej z 17 marca 1921 r., &lt;/span&gt;http://pl.wikisource.org/wiki/Konstytucja_marcowa&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej z 23 kwietnia 1935 r., &lt;/span&gt;http://pl.wikisource.org/...tytucja_kwietniowa_(1935)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r., http://pl.wikisource.org/wiki/Konstytucja_Rzeczypospolitej_Polskiej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2311315538054410906-3449745174661793426?l=biuletynhistoryczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/feeds/3449745174661793426/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/03/rodowod-suwerennosci-narodu-polskiego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/3449745174661793426'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/3449745174661793426'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/03/rodowod-suwerennosci-narodu-polskiego.html' title='Rodowód suwerenności narodu polskiego'/><author><name>Biuletyn Historyczny KNSH</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06356699333114774082</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2311315538054410906.post-3344146521887471565</id><published>2009-02-26T17:26:00.003+01:00</published><updated>2009-03-12T17:24:33.246+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia nowożytna Polski'/><title type='text'>Bezkrólewie po śmierci Zygmunta Augusta</title><content type='html'>&lt;style type="text/css"&gt;  &lt;!--   @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }   P.sdfootnote { margin-left: 0.5cm; text-indent: -0.5cm; margin-bottom: 0cm; font-size: 10pt }   P { margin-bottom: 0.21cm }   A.sdfootnoteanc { font-size: 57% }  --&gt;  &lt;/style&gt;  &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Praca, którą popełniłem, obejmuje okres od śmierci Zygmunta Augusta (7 VII 1572 r.) do zakończenia sejmu konwokacyjnego (28 I 1573 r.). Nie zamieściłem tu opisu sejmu elekcyjnego. Uważam, że jest to materiał na oddzielną pracę. Samo zaś bezkrólewie, dostarcza materiału do obszernego opracowania.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Powodem, dla którego postanowiłem zająć się tym tematem, jest bezprecedensowe wydarzenie w dziejach naszego kraju, jakim było bezkrólewie po śmierci ostatniego Jagiellona. Moim zdaniem, sposób w jaki szlachta i magnaci poradzili sobie z tą sytuacją, godny jest uwagi. Zauważyć trzeba, że w podobnych okolicznościach w Rosji, społeczeństwo nie umiało poradzić sobie z wyborem nowego władcy, a kraj pogrążył się w chaosie.  &lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Pozbawiona władcy szlachecka brać, pod wpływem zagrożenia – tak wewnętrznego jak i zewnętrznego – potrafiła znaleźć consensus i w momencie przełomowym dla historii Polski – udźwignąć ciężar władzy.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="center"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;* * *&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;b&gt;Śmierć Jagiellona&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; „&lt;i&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;(...) Dnia  7 lipca, roku 1572, mając lat 52 umarł ostatni potomek z meżczyńskiego plemienia domu Jagiełłowego, który u nas szczęśliwie blisko dwu set lat panował. (...) Ten pan śmiercią swą koronę barzo zatrwożył, gdyż jej potomka żadnego nie zostawił. Acz o tem zmianka częsta bywała, jakoby za dobrego zdrowia jego stany koronne wczas o sobie radziły i o inszym panu przemyśliwały, któryby po śmierci jego im panował; lecz śmierć pośpieszna króla wtem zaskoczyła tak, iż to do skutku nie przyszło, i tak Pan Bóg chciał mieć w wielkich kłopotach tę koronę naszą.” &lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote1anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote1sym"&gt;&lt;sup&gt;1&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;W dniu 7 lipca 1572 roku zmarł Zygmunt August, ostatni władca z dynastii Jagiellonów. Przedstawiciele tego litewskiego rodu zasiadali  nieprzerwanie na polskim tronie od 1386 roku. Mimo że ich monarchia była w Królestwie Polskim tylko pozornie dziedziczna, szlachta dążyła do wyboru kolejnego Jagiellona, aby wzmocnić unię personalną Polski z Litwą. Przez 186 lat społeczeństwo polskie przywykło do myśli o naturalnej elekcji Wielkiego Księcia Litewskiego na tron Polski. Unia z 1569 roku zmieniła znacznie stosunek obu państw. Litewski dziedziczny tron stał się elekcyjny. Sytuacja w 1572 roku była jednak precedensem. Istniały wprawdzie instrukcje sejmowe, ustanowione jeszcze za Zygmunta Starego, dotyczące elekcji nowego władcy – nikt jednak nie czuł się odpowiednim aby wprowadzić te ustawy w życie.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Niezwykłe wydarzenia zostały poprzedzone morowym powietrzem i ukazaniem się komety&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote2anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote2sym"&gt;&lt;sup&gt;2&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;. Ten rok miał być inny niż wszystkie poprzednie. Od wyboru Zygmunta Starego w 1506 roku minęło już 66 lat. Jedynie najstarsi posłowie pamiętali poprzednią elekcję. Wybór Zygmunta Augusta został przeprowadzony jeszcze za życia jego ojca (&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;vivente rege&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;) w 1530 roku. Śmierć króla postawiła szlachtę w zupełnie nowej sytuacji.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Prawdą jest, że od czasów Andegawenów, władca Polski nie miał nigdy tak silnej pozycji jak jego odpowiednicy na wschodzie i zachodzie. Władza monarchy była ograniczona przywilejami, które oddawały część prerogatyw w ręce braci szlacheckiej. Mimo tego – rola króla w Rzeczypospolitej była na tyle ważna, że kiedy go zabrakło – w kraju zapanował chaos. „&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Wiadomość o śmierci Zygmunta Augusta taki sprawiła zamęt, że nie było prawie nikogo, kto by obecnym niebezpieczeństwem nie rażony i strachem nie przejęty, nie rzucił się natychmiast do broni, konia i wojennego rynsztunku&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;.”&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote3anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote3sym"&gt;&lt;sup&gt;3&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; – tak opisuje ten stan Świętosław z Borzejowic. Król był niczym ster dla statku – bez niego polityczny żagiel raczkującego polskiego parlamentaryzmu, targany przez zmienne wiatry magnacko-szlacheckich sporów ideologiczno-religijnych, łatwo mógł doprowadzić do zatonięcia okrętu w odmętach wojny domowej lub sztormie zagranicznych interwencji. Tak szlachta jak i magnateria doskonale rozumiała swoje położenie. Brak władcy groził wojną domową pomiędzy magnatami żadnymi władzy. Istniało również niebezpieczeństwo najazdu sąsiada zza Odry, państwa Moskiewskiego czy wreszcie obu jednocześnie. Antagonizmy, które do tej pory łagodził król mocą swojego majestatu – teraz zaczęły wypływać na wierzch i wzbudzać powszechne niepokoje. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Głównym problemem było pytanie – kto powinien dokonać wyboru nowego władcy? Przy elekcjach Jagiellonów głos decydujący należał do senatu. Szlachta zatwierdzała jedynie decyzję „starszych braci”. Po eskalacji ruchu egzekucyjnego, szlachta nabrała przekonania o własnej wartości – domagała się udziału w wybieraniu nowego władcy. Jej przewaga leżała w tym, że była „liczniejsza, śmielsza i zuchwalsza”&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote4anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote4sym"&gt;&lt;sup&gt;4&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Nie bez znaczenia był również konflikt na tle religijnym, pomiędzy szlachtą katolicką i protestancką. Znalazł on swoje ujście w sporze o przewodnictwo w czasie interregnum  - urząd &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;interrexa&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;. Obóz katolicki widział „międzykróla” w osobie prymasa Jakuba Uchańśkiego, arcybiskupa Gniezna. Szlachta protestancka, odbierając to jako ograniczenie wolności wyznania, domagała się wybrania na ten urząd wojewody krakowskiego, kalwina, Jana Firleja. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Trzeba także pamiętać, że od unii lubelskiej minęło jedynie trzy lata. Panowie litewscy wciąż chowali w sercach uraz do Sejmu Polskiego za oderwanie od Litwy Podlasia, Wołynia, Kijowszczyzny i Bracławsczyzny. Nie mieszali się w spory magnacko-szlacheckie. Występowali solidarnie, czekając na bardziej zdecydowane ruchy ze strony Polski. Sami prowadzili rokowania z Ernestem Habsburgiem i Iwanem IV – licząc na ich pomoc w odzyskaniu straconych ziemi. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Wspomnieć warto również o „odwiecznym sporze” pierwszeństwa pomiędzy katolicką Wielkopolską i protestancką Małopolską. Szlachta potrzebowała kilku miesięcy aby doprowadzić do wspólnego zjazdu, na którym podjęto decyzje możliwe do zaakceptowania przez ogół społeczeństwa. Obraz ten uzupełnić należy o działania wojenne Moskwy w Inflantach, tatarskie hordy na południowych rubieżach Rzeczypospolitej oraz nieopłacone wojsko najemne, zbyt nieliczne aby poradzić sobie z ewentualnym najazdem. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Przed tymi oto trudnościami stanął naród Polski latem, 1572 roku.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;b&gt;Zjazdy i sejmiki&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Przebywającemu na zamku w Knyszynie Zygmuntowi, męczonemu przez suchoty i gorączkę, towarzyszyli  m. in. biskup krakowski Franciszek Kraisński i marszałek nadworny litewski Mikołaj Krzysztof Radziwiłł. Kiedy jasnym stało się, że król bliski jest śmierci, prymas Jakub Uchański postanowił zwołać zjazd senatu do Knyszyna. Ufał, iż wrogo nastawiona do niego szlachta protestancka, przybędzie tam z uwagi na ciało zmarłego monarchy. Pomysł ten wyperswadował mu biskup kujawski Stanisław Karnkowski. Radził on prymasowi, aby nie oglądając się na innowierców, zwołał zjazd do swojej rezydencji – Łowicza. Uchański przystał na tą propozycję. Wysłano również list do marszałka nadwornego litewskiego Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła, w którym biskup i prymas apelowali o zwołanie zjazdu po śmierci króla, dla obrony praw i wolności Rzeczypospolitej. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Zjazd do Łowicza Uchański zwołał na 16 lipca. Ten pośpiech był powodowany chęcią przejęcia kontroli nad sytuacją. Prymas chciał ugruntować swoją pozycję jako interrexa. Jego plany pokrzyżowała niska frekwencja senatorów. Do rezydencji biskupa przybyło 30 senatorów, głównie z Wielkopolski. Znaleźli się tam m. in. wojewoda poznański Łukasz Górka oraz kasztelan gnieźnieński Jan Tomicki. Do Łowicza ciągnęła również szlachta, nie została jednak dopuszczona do obrad, co okazało się największym błędem prymasa. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Zebrani uchwalili zwołanie pospolitego ruszenia, które miał ostać na straży granic kraju w okresie bezkrólewia. Ponieważ wraz ze śmiercią króla przestawały działać sądy, postanowiono powołać nowe sądy ekstraordynaryjne. Wysłano też posłów na Litwę – wojewodę lubelskiego Mikołaja Maciejowskiego i kasztelana wieluńskiego Jana Krzysztoporskiego. Były sekretarz króla Zygmunta – Jan Solikowski – uważał, że przed wybraniem nowego monarchy, należy zmienić i ulepszyć system prawny w kraju. Wybrano więc trzech senatorów, którzy mieli zająć się „naprawą praw” oraz ułożyć projekt wyboru nowego króla. O samej elekcji zaś, postanowiono niewiele. Senatorowie wyznaczyli jedynie niepewną datę – 7 września 1572 roku. Uchański przeciągał koniec obrad w nadziei na przybycie choćby części szlachty Małopolskiej. Jej brak, dał senatowi świadomość wyłączności na sprawowanie władzy w interregnum. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Dwa dni wcześniej, 14 lipca, do Krakowa zjazd zwołał marszałek wielki koronny – Jan Firlej. Stawiła się na nic brać szlachecka wraz z senatorami małopolskimi w liczbie ok. 4 tysięcy. Oba stany obradowały tu razem. Nadawało to zjazdowi krakowskiemu większą rangę niż jego odpowiednikowi w Wielkopolsce. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Problem obrony granic zebrani chcieli rozwiązać przez zaciągnięcie armii opłacanej z publicznych pieniędzy. Pieczę nad ochroną najbardziej zagrożonych terenów kraju powierzono kasztelanowi Bieckiemu Stanisławowi Szafrańcowi i podkomorzemu krakowskiemu Stanisławowi Cikowskiemu. Firlej zwołał również zjazd szlachty do Knyszyna na 10 sierpnia. Zebrani zdecydowali bowiem, że o terminie elekcji zdecydować powinna szlachta z całej Rzeczypospolitej. Dodatkowym powodem wyboru właśnie Knyszyna, była chęć przejęcia królewskiego skarbu. Przewagą Firleja w zjednywaniu sobie społeczeństwa były propagowane przez niego hasła równości i współodpowiedzialności za kierowanie losami państwa. Świecka szlachta katolicka dużo przyjaźniej patrzyła na obóz protestancki niż senatorowie w paliuszach. Można powiedzieć, że siła obozu innowierców leżała w ich silnych przywódcach i śmiałym działaniu, słabość zaś Wielkopolan – w braku solidarności i szybkich decyzji. Nie było bowiem jednego silnego stronnictwa katolickiego. Próby jego utworzenia podejmował nuncjusz papieski - Giovanni Francesco Commendone, o którym przyjdzie jeszcze wspomnieć.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Tymczasem szlachta Wielkopolska zebrana na zjazdach w Radziejowicach (21 sierpień) i Środzie (8 września) odrzuciła jednomyślnie postanowienia zjazdu łowickiego. Powodem był oczywiście brak drobnoszlacheckiej braci przy podejmowaniu tych uchwał. Zjazdy zwoływała również szlachta chełmińska do Krasnegostawu (17 lipca) oraz podolska i ruska do Glinian (31 lipca). Zawiązywano na nich konfederacje w celu obrony kraju, powoływano sądy nadzwyczajne.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;W innych częściach kraju również nie próżnowano. Szlachta małopolska na zjeździe w Osiecku domagała się wydalenia z kraju nuncjusza papieskiego Giovanniego Francesco Commendone. Protestanci swoje żądania uzasadniali obawą o bezpieczeństwo kardynała, w razie wybuchu zamieszek. Prawdziwym powodem była jednak niechęć do ingerencji w sprawy Polski głowy kościoła katolickiego, który popierał prymasa Jakuba Uchańskiego. Commendone, będąc zręcznym dyplomatą oraz posiadając odpowiednie instrukcje od papieża Grzegorza XIII, nie uciekł z Polski. Przychylił się do „prośby” szlachty małopolskiej i opuścił ich województwo. Swój dalszy pobyt w kraju uzależnił jednak od decyzji ogółu szlachty, która miała się dopiero zebrać. Sam zaś skupił się na tworzeniu stronnictwa katolickiego. Zjednał sobie niezwykle aktywnego biskupa kujawskiego Stanisława Karnkowskiego oraz wojewodę sieradzkiego Alberta Łaskiego. Największym bodaj sukcesem kardynała Commendone było przeciągnięcie na swoją stronę, jednego z dotychczasowych przywódców stronnictwa protestanckiego – Piotra Zborowskiego, wojewodę sandomierskiego. Nuncjusz wykorzystał niechęć Zborowskiego do Firleja, wynikającą z zazdrości o przewodnictwo szlachcie w Małopolsce.   &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Sytuacja w ostatnich dniach lata wyglądała nieciekawie. Kraj podzielony był na zwolenników Jakuba Uchańśkiego, Jana Firleja oraz szlachtę wielkopolską, która nie była w stanie jasno sformułować swojego stanowiska. Sytuacja miała wyklarować się na zjeździe zwołanym do Knyszyna na 10 sierpnia. Tak się jednak nie stało.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Na zjeździe nie stawił się prymas Uchański, dla którego polityka Firleja, roszczącego sobie prawo do urzędu interrexa, była zamachem stanu. Również szlachta wielkopolska zbojkotowała zjazd knyszyński. Zabrakło tam także przedstawicieli ziemi sandomierskiej. Z Litwy stawił się marszałek wielki litewski Jan Chodkiewicz. Z małopolski przybyli marszałek nadworny koronny Andrzej Opaliński, podskarbi wielki koronny Hieronim Bużańśki oraz biskup płocki Arnulf Chański. Z przedstawicieli szlachty obecny był podkomorzy chełmski Mikołaj Sienicki. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Brak senatorów wielkopolskich nie umniejszył faktu, iż był to pierwszy od śmierci monarchy zjazd przedstawicieli niemalże wszystkich ziem polskich. Jan Firlej zwlekał jednak z rozpoczęciem obrad, jakby w nadziei na przybycie większej ilości szlachty. Po dwóch tygodniach oczekiwania, postanowiono rozpocząć zjazd.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Obrady rozpoczęły się 24 sierpnia 1572 roku od oddania czci doczesnym szczątkom króla Zygmunta Augusta. Po mowie żałobnej wygłoszonej przez Jana Firleja senatorowie postanowili opuścić miasto. Powodem była zaraza, która pustoszyła ulice Knyszyna&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote5anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote5sym"&gt;&lt;sup&gt;5&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;. Obrady toczyły się na miejskich błoniach, w namiocie Karola Chodkiewicza. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Pierwszym punktem obrad był spór o ciało zmarłego króla. Zaraza mogła doprowadzić do wyludnienia miasta i pozostawienia zwłok władcy bez opieki. Senatorowie postulowali przewiezienie ciała do Tykocina. Stanowczy opór postawili dworzanie. Jak łatwo się domyśleć, przedmiotem sporu były nie tyle szczątki Zygmunta, co dwie szkatuły pełne złota, które monarcha po sobie pozostawił. Dworzanie domagali się wypłaty zaległych pensji. Senatorowie przeznaczyli na ten cel 7,5 tysiąca złotych, w zamian za co uzyskali życzliwą neutralność królewskiego dworu. Na obronę kraju przeznaczono 21 tysięcy złotych. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Zebrani postanowili zająć się powzięciem decyzji o pochówku byłego władcy, sposobie wyboru nowego oraz polityce zagranicznej kraju. Podczas zjazdu szlachta, w osobie Mikołaja Sienickiego, oskarżali senat o lekceważenie ich samych oraz o próby przejęcia władzy w kraju. Domagano się również usunięcia z kraju wszystkich zagranicznych posłów. Sienicki przynaglał senat do podjęcia szybkiej decyzji w sprawie elekcji nowego króla. Każdy dzień zwłoki uważał za potencjalne zagrożenie dla suwerenności kraju. Ponadto – szlachta apelowała o zgodę między województwami, gdyż tylko ona była gwarantem unormowania sytuacji w kraju.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Podjęto tam również decyzję o &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;elekcji viritim&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; – której projekt wyszedł wcześniej od Piotra Zborowskiego. Dawała ona ogółowi szlachty możliwość dokonania wyboru nowego króla. Firlej uważał, że wielkiej liczbie posłów ciężej będzie wypracować jednomyślną opinię. Łatwiej będzie ją kontrolować i narzucić własne decyzje. Tadeusz Piliński tak opisuje ten stan rzeczy – „Zdaje się ,jak żeby fatalność jakaś była postawiła Koronę Polską pośród stronnictw, z których każde uważało za swój interes i obowiązek podkopywać jej znaczenie, i władzę jej doprowadzić do najdrobniejszych rozmiarów”. &lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote6anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote6sym"&gt;&lt;sup&gt;6&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Elekcję zwołano na 13 listopada pod Lublin. Miejsce to nie było przypadkowe. Lubelszczyzna była wówczas gęsto zasiedlona przez szlachtę protestancką. Sam Jan Firlej posiadał tam też liczne ziemie, mógł więc liczyć na poparcie swoich włościan. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Warto również wspomnieć o jeszcze jednym aspekcie zjazdu w Knyszynie. Chociaż miało być to zebranie senatu – dopuszczono do głosu szlachtę. Mowa Mikołaja Sienickiego pozwoliła dostrzec w drobnej szlachcie siłę polityczną, z którą należało się liczyć. Senatorowie zdali sobie sprawę, że jeśli nie dojdą do porozumienia, ich „młodsi bracia” przejmą kontrolę nad sytuacją polityczną w kraju. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;b&gt;Odpowiedź Wielkopolski&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Tymczasem Prymas zaniepokojony aktywnością Firleja zwołał zjazd szlachty Wielkopolskiej do Koła na 15 października. Zawiązano tam konfederację przeciwko wyborowi króla przez część szlachty – domagano się zgody ogółu. Zebrani odrzucili uchwały zjazdu knyszyńskiego. Uchwalono również szczegółowe ustawy co do sądownictwa w okresie bezkrólewia.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Zdrajcy ojczyzny, zamachowcy oraz wszyscy, którzy działaliby na szkodę Rzeczypospolitej – mieli zostać wydaleni z kraju. W razie oporu, kasztelan miał zebrać wojsko, doprowadzić je wojewodzie – a ten powinien ukarać przestępcę (nawet śmiercią) i rozebranie je majątku. Inne przestępstwa – morderstwa, kradzieże, gwałty, podpalenia – miały być sądzone przez komisję złożoną ze starosty oraz 4 wybranych przez niego osób. Skazany miał prawo odwołać się do Sejmu Walnego. Postanowiono również, że wyboru króla ma dokonać cały naród. W innym wypadku – należy nie dopuścić do objęcia tronu przez króla wybranego jedynie częścią głosów. Podkreślić trzeba, że decyzję tą podjęła wspólnie szlachta katolicka i innowiercza. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;W podobny duchu utrzymany był zjazd szlachty ruskiej w Wisznie (17 października). Zebrani postanowili, że „(…) obiorą króla, nie tego kto będzie skarbił stronników pieniędzmi, obietnicami (…) jeno męża natchnionego miłością ojczyzny i dbającego o jej dobro”.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Sytuacja zaczęła się zmieniać. Dzięki aktywnej polityce biskupa Karnkowksiego, na stronę Wielkopolan przeszedł Piotr Zborowski. Szlachta nie uznała uchwał zjazdu knyszyńskiego uznając prymasa za prawowitego interrexa. Również na Litwie zwrócono się przychylnie do decyzji Wielkopolan. Jan Firlej tracił poparcie – zaczął więc dążyć do porozumienia z Prymasem.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Jeszcze podczas trwania zjazdu w Kole, obradujący otrzymali list od szlachty małopolskiej. Była to próba wyciągnięcia ręki w stronę Wielkopolan. Prymas Uchański zwołał zjazd w Kaskach na koniec października 1572 roku. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Dzięki pośrednictwu Piotra Zborowskiego, udało się ściągnąć tam dużą część senatorów. Magnaci mieli w pamięci płomienną mowę posła Sienickiego i jego słowa naglące do podjęcia decyzji. Być może jakiś wpływ na większe zdecydowanie senatu miały plotki rozpuszczane przez Janusza Latalskiego, w myśl których sam cesarz śpieszył już przez Śląsk  do Rzeczypospolitej, aby pojąć za żonę Annę Jagiellonkę i przejąć tron Polski. Nie stawili się jedynie przedstawiciele Litwy i Prus. Na zjeździe potwierdzono uznanie prymasa za interrexa. Za zgodne z prawem uznano również powołanie sądów kapturowych. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Zebrani zdecydowali również o losach Anny Jagiellonki. Mogła zamieszkać w Łęczycy lub Krasnystawie. Pieczę nad siostrą króla miał sprawować biskup chełmski Wojciech Staroźrebski. Uspokojeniem sytuacji zagranicznej miał zająć się poseł Janusz Latalski. Wysłano go do książąt Pomorskich i elektora Brandenburgii aby przypomniał dawne traktaty i zapewnił sąsiadów o ich ciągłości i ważności. Insygnia niezbędne do koronacji nowego monarchy mieli przywieźć z Tykocina Piotr Zborowski i kasztelan gnieźnieński Wawrzyniec Gembicki. Ponadto, postanowiono ściągnąć podatek z posiadaczy królewszczyzn.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Postanowiono również powołać komisję, która miała się zająć reformą prawa. W jej skład wchodzili wojewoda łęczycki Jan Sierakowski, kasztelan sandomierski Hieronim Ossoliński, kasztelan rogoziński Jan Tomicki, kasztelan wiślicki Mikołaj Firlej, kasztelan sanocki Jan Herburt i kasztelan inowłodawski Jan Szymon Szubski.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Na 13 stycznia 1573 roku zwołano sejmiki ziemskie, na których szlachta miała dokonać wyboru przedstawicieli na konwokację – po dwóch senatorów i posłów z każdego województwa. Sam zaś sejm konwokacyjny – zwołano na 20 stycznia do Warszawy. Był to niewątpliwy sukces stronnictwa prymasa. Warszawa bowiem, tak jak i całe Mazowsze, pozostawało silnie katolicką dzielnicą Rzeczypospolitej. Zjazd w Kaskach unormował sytuację w kraju. Zebrani rozjechali się do swoich ziemi w nadziei na szybki rozwój sytuacji.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;b&gt;Nowy król&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Kolejnym problemem przed którym stanęła szlachta był wybór nowego monarchy. Rzeczypospolita w XVI wieku była krajem silnym, z gospodarką przynoszącą dochody. Nie można się więc dziwić, że kandydatów znalazło się wielu.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Najpoważniejszym z nich był syn cesarza Maxymiliana II Habsburga – Ernest. Kandydatura ta była popierana przez senatorów katolickich i świeckich. Widzieli oni w Habsburgach dynastię katolicką, prowadzącą politykę pokoju augsburskiego, zdolną do podporządkowania sobie protestantów. Polityka Zygmunta Augusta złagodziła stosunki Polski z krajami Habsburgów. Byli oni potencjalnym sojusznikiem w razie konfliktu z Turcją. Nie chciano również dopuścić do ewentualnego zbliżenia z Rosją – co byłoby zagrożeniem dla kraju. Głównym przeciwnikiem Ernesta Habsburga na Polskim tronie była szlachta. Jego rządy oznaczałyby koniec ruchu egzekucyjnego i wprowadzenie absolutyzmu.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Największym zwolennikiem Habsburga był legat papieski Commendone. Kardynał zawarł tajną umowę z marszałkiem wielkim litewski Janem Chodkiewiczem i wojewodą wileńskim Mikołajem Krzysztofem Radziwiłłem. Mieli oni dokonać na Litwie elekcji Habsburga, a Polska postawiona przed faktem dokonanym – zgodziłaby się na jego wybór w Krakowie. Legat podawał tu precedens wyboru Zygmunta Augusta. Sam cesarz jednak nie zgadzał się na taki sposób wyboru go na władcę – nie chciał korony z rąk buntowników&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote7anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote7sym"&gt;&lt;sup&gt;7&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;. Wysyłając do Polski swoich posłów – najwyższego burgrabię czeskiego Wilhelma Rosenberga oraz wielkiego kanclerza Królestwa Czeskiego Wratysława Bernszteina – liczył, że przekonają oni szlachtę polską o swobodach jakimi cesarz darzy Czechy. Nigdy jednak nie udało mu się przekonać do siebie ogółu ludności. Obawiano się, że Austria będzie chciała posłużyć się Polską jako tarczą w wojnie z Turcją o Węgry. Zbytnia pewność siebie i brak aktywności w rokowaniach, nie mogły przynieść cesarzowi sukcesu. Tak Chodkiewicz jak i Radziwiłł szybko odstąpili od swojego pomysłu.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Niektórzy spośród litewskich Radziwiłłów wysuwali kandydaturę Iwana IV Groźnego. Sam król Zygmunt prosił w testamencie o wybór „króla z północy” Wydaje się jednak, że miał na myśli któregoś ze szwedzkich książąt, skoligaconych z dynastią Jagiellońską. Dla Litwy jednak, wizja cara na tronie Polskim była dość kusząca. Oznaczałoby to koniec nieustających walk na pograniczu litewsko-rosyjskim. Kandydata tego popierał również Jan Zamoyski.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Niektórzy przewidywali, że Rosja – podobnie jak niegdyś Litwa – ulegnie z biegiem czasu stopniowej polonizacji. Pod wpływem polskiej kultury te dwa różne od siebie organizmy państwowy miałyby mieć szansę na współistnienie –a w przyszłości – na stopienie się w jedno. Wypowiedzi posłów i senatorów litewskich car odbierał jako zdanie całej Rzeczypospolitej. Wystosował więc pismo, w którym wyrażał swoje zniecierpliwienie powolnością, z jaką szlachta polska skalda mu prośbę o objęcie tronu. Domagał się uznania dziedziczności swoich potomków w Polsce i nie przyjmował do wiadomości ewentualnej zmiany wyznania.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Z pośród wielu kontrargumentów można przytoczyć ten chyba najważniejszy – rozsądni podpowiadali, że nie można połączyć dwóch tak różnych nacji, jakimi byli Polacy i Rosjanie. Ci pierwsi, wspólnie zresztą  z Litwinami, byli przeniknięci duchem europejskim, związani z zachodem od przeszło pół milenium. Charakter zaś Rosjan, wyrósł na stosunkach z barbarzyńskimi Mongołami, czego przykładem były liczne okrucieństwa jakich dopuszczali się carowie. Nie mogło być więc mowy o rosyjskim carewiczu na polskim tronie.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Przeciwnikiem dla Habsburga mógłby być król szwedzki, Jan III. Jego zwolennikiem był Jan Firlej. W Szwedach widział on sprzymierzeńca do walki z Rosją. Powoływano się również na jego związki rodzinne z wymarłą dynastią Jagiellonów. Główną przeszkodą do obioru Szweda była wiara. Jan III był protestantem, a stronnictwo protestanckie w Polsce było w tym okresie w wyraźnej defensywie.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Znajdowały się również między szlachecką bracią głosy wzywające na tron „rodzimego Piasta”. Szybko jednak znaleźli się ludzie, którzy pomysł ten z miejsca odrzucali lub wręcz wyśmiewali. Część szlachty za warunek objęcia tronu kładła małżeństwo z Anną Jagiellonką – była to w jakiś sposób forma przywiązania nowego monarchy do kraju. Nie znalazł się jednak w Rzeczypospolitej nikt, kto zdołałby udźwignąć w pojedynkę ciężar władzy. Przy spisywaniu ewentualnych kandydatów doszło do kpin, gdyż nie umiano poradzić sobie z ich mnogością. Wydaje się, że kandydatura „Piasta” była bardziej ideą niż rzeczywistym pomysłem. Trzeba dodać – ideą prawdziwie patriotyczną. Niestety, w okresie kiedy większość szlachty szukała sposobu na ograniczenie władzy króla, wybór rodzimego władcy nie mógł znaleźć wielu zwolenników. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Krajem, który od dawna myślał o zdobyciu polskiej korony – byłą Francja. Nad Sekwaną obawiano się przejęcia tronu w Polsce przez Habsburgów. Dlatego już w 1572 roku króla Zygmunta przybył poseł francuski Jean de Balagny. Chciał nakłonić władcę do wydania jego siostry – Anny – za księcia Henryka. Blagny’emu nie udało się jednak dostać przed oblicze monarchy i jego starania nie przyniosły skutku.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Dużo więcej szczęścia miał jego ojciec – biskup Walencji Jean de Montluc. Przybył on do Polski już po śmierci króla i rozpoczął energiczną akcję propagandową. Ród Walezjuszy, dla którego Montluc chciał zdobyć koronę, cieszył się wielką sławą we Francji i w całej Europie.  Książę Henryk przedstawiany był jako młody, zdolny i dzielny pretendent do korony. Trzeba podkreślić w tym miejscu niebywałe zdolności biskupa Montluca, którzy umiał świetnie trafić do ogółu szlachty. Nakazywał swoim poddanym przestrzegać postów, aby przypodobać się katolikom. Sam jednak, w rozmowach z protestantami – wykazywał się giętkością poglądów. Mimo iż był biskupem, nie chodził też do kościoła&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote8anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote8sym"&gt;&lt;sup&gt;8&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;. Te kroki pozwoliły Montlucowi zjednać sobie poparcie szlachty, tak katolickiej jak i protestanckiej. Jedną z obietnic, które najbardziej działały na wyobraźnię Polaków, była budowa floty, która zdaniem niektórych stanowiła konieczny argument w wojnie z Moskwą. Geniusz walenckiego  biskupa najlepiej oddaje fakt, że umiał złagodzić negatywny wpływ „nocy św. Bartłomieja” na wizerunek Henryka, który miał duży udział w rzezi francuskich hugenotów. Zabiegi Montluca znakomicie przedstawił Jean Choisnin w swoich pamiętnikach „O elekcyi Henryka Walezyusza na króla polskiego”. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;b&gt;Konwokacja&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;7 stycznia 1573 roku w Warszawie zebrała się szlachta z terenu całej Rzeczypospolitej. Zniecierpliwienie dawało się wszystkim we znaki. Posłowie obawiali się senackiego spisku, senatorowie – buntów szlachty. Przedstawiciele Litwy umyślnie spóźnili się z przyjazdem. Chciano w ten sposób zaakcentować, że Litwa jest równoprawnym partnerem w rozmowach, bez którego nie można podjąć wiążących decyzji. Ponadto, nie odbyły się tam sejmiki ziemskie, nie wybrano posłów i senatorów. Dlatego też na konwokację przybył, jako obserwator, kasztelan trocki Ostafiej Wołowicz. Nie przeszkodziło to jednak wyrazić przedstawicielom litewskim swojego sprzeciwu co do oderwania części ich terytorium w 1569 roku. Domagano się zmiany traktatu. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Na początku rozstrzygnięto trwale pozycję interrexa. Miał nim być zawsze arcybiskup Gniezna. On zwoływać miał konwokację i koronować nowego monarchę. Marszałkowi Wielkiemu Koronnemu przypadło w udziale ogłoszenie wyboru króla. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Zatwierdzono też projekt Piotra Zborowskiego, aprobowany przez Jana Zamoyskiego, o wyborze króla na zasadzie elekcji &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;viritim&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;. Było to duże osiągnięcie magnatów, którzy od tej pory starali się podporządkowywać sobie szlachtę poprzez korupcję.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Biskup Karnkowski w swojej mowie podkreślał, że urzędnicy nie służą królowi – ale Rzeczypospolitej. Polacy zaś, korzystając z prawa przyrodzonego, mogą ustalać sobie prawa bez obecności monarchy. Świadczy to o niezwykłej jak na owe czasy w skali europejskiej świadomości politycznej narodu.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Jednym z pierwszych problemów był termin oraz miejsce wyboru nowego monarchy. Protestanci chcieli odwlec datę elekcji. Uważali, że z biegiem czasu obietnice składane przez francuskiego posła okażą się nie do pokrycia. Domagali się również, żeby elekcja odbyła się w Lublinie, gdzie mogli się spodziewać poparcie szlachty innowierczej. Katolicy proponowali natomiast Warszawę. Jak już wspomniałem – był to rejon zamieszkany głównie przez szlachtę katolicką. Dzięki przychylności Piotra Zborowskiego zwyciężyła opcja warszawska. Ustalono termin – 5 kwietnia.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Następnie zajęto się formą elekcji. Wybrano komisję, która miała ułożyć porządek wyborów. Zasiedli w niej biskup Karnkowski, Piotr Zborowski, Jan Tomicki i kasztelan sanocki Jan Herburt. Mieli zająć się również unormowaniem prawa w okresie bezkrólewia. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Komisja ustaliła, że w czasie interrgnum zachowana jest ciągłość prawa. Nie przestawały obowiązywać przepisy i normy panujące w czasie panowania króla. Interregnum nie anulowało długów – płatności należało wypłacać zgodnie z terminem. Każdy szlachcic powinien być gotowy na pospolite ruszenie, w razie jakiegokolwiek zagrożenia bezpieczeństwa państwa. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Specjalnie utworzona Komisja Skarbowa złożona z Podskarbiego i sześciu przedstawicieli parlamentu (3 senatorów i 3 posłów) miała nałożyć podatki potrzebne na opłacenie najemnego wojska. Sejmy ziemskie miały ustalić podatek na zaciągnięcie armii zaciężnej w liczbie 20 tysięcy żołnierzy. Za ściąganie podatków odpowiedzialni byli podskarbi litewski i koronny.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Na samą elekcję każdy poseł musiał stawić się bez zbroi, pancerza, szyszaka, broni zaczepnej – dozwolony był jedynie miecz. Senator mógł zabrać ze sobą 50 osób służby, urzędnik ziemski – 30, szlachcic – 20. Marszałek mógł przybyć ze stuosobową załogą, wojewodowie – 10 osobową. Wśród sprowadzonych załóg nie mogło być żołnierzy zagranicznych.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Władzę zwierzchnią nad zebranymi sprawowali marszałkowie. Panowie z okolicznych miast i wiosek winni byli udostępnić dla przybyłych miejsce noclegu, żywność i zaspokoić wszelkie potrzeby posłów. Szczególnie zadbano o bezpieczeństwo zebranych. Kto wyciągnąłby miecz w gniewie – miał stracić rękę. Zranienie posła karane było śmiercią&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote9anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote9sym"&gt;&lt;sup&gt;9&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;W dniu rozpoczynającym obrady miało odprawić się nabożeństwo. Następnie, aby uniknąć zamieszania, szlachta miała ustawić się na polu obrad według województw. Z senatu i sejmu wybierano przedstawicieli – z każdego województwa, którzy mieli wysłuchać zagranicznych posłów. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Następnie przedstawiciele wracali do swoich województw aby przedstawić zdać relację. W tym momencie każdy z zebranych mógł przedstawić nowego kandydata. Zalecano jednak, aby liczba zgłoszonych kandydatów była jak najmniejsza. Następowało głosowanie, które miało ograniczyć ich liczbę do maksymalnie trzech. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Następnie – głosowano kolejny raz. Gdyby jednak na drodze głosowania nie udało się wybrać nowego władcy, powoływano komisję złożoną z senatorów i posłów. Ona miała zadecydować wspólnie o wyborze. Gdyby i jej nie powiodło się, nowego króla miał wybrać los. Droga losowania była wbrew pozorom uważana za jedną z najbardziej sprawiedliwych. Poza tym, lepiej by o wyborze zadecydował ślepy los, niż konflikt zbrojny.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Ustalenie daty, miejsca i formy elekcji było niezwykle ważnym wydarzeniem, precedensem na skalę krajową. Oprócz tych ważkich decyzji, pamiętać musimy jednak o jeszcze jednej uchwale, która miała normować stosunki religijne w państwie.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;b&gt;Wolność dla innowierców&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Z inicjatywy Jana Firleja posłowie zawiązali konfederację, która do historii przeszła pod nazwą konfederacji warszawskiej. Komisja pod przewodnictwem biskupa Stanisława Karnkowskiego ustaliła zasady pokoju religijnego w kraju. Wprowadzała ona „wieczysty pokój między wszystkimi religiami i wyznaniami”. Szlachta, dworzanie i mieszkańcy miast zobowiązywali się nie wywoływać wojen ani zamieszek z powodów religijnych. Trzeba zauważyć, że konfederacja nie obejmowała chłopstwa. Dawała ona szlachcie prawo: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;cuius regio, eius religio.  &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Ustawa została przyjęta przez większość sejmową. Jednym z warunków objęcia tronu przez nowego króla było zaprzysiężenie postanowień konfederatów. Akt przysięgi brzmiał: „Przysięgam, że będę bronił i przestrzegał pokoju wśród dysydentów i w żadnym wypadku nie dopuszczę, by z powodu religii ktokolwiek był uciskany zarówno przez urzędników państwowych, jak i przez nas". Był to pierwszy w Europie tak szeroki akt tolerancji dla wyznawców innych religii.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Niestety – katolickie stronnictwo odrzuciło te ustawy. Prymas Uchański zwlekał z jej podpisaniem – prosił o czas do namysłu. Inni biskupi, podobnie jak szlachta mazurska, nie zgodzili się na jej podpisanie. Uczynił to jedynie biskup krakowski Franciszek Krasiński. Chciał w ten sposób zyskać sobie przychylność protestanckiej szlachty małopolskiej. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Wydarzenia z lat 1572-73 wstrząsnęły Rzeczypospolitą. Nigdy wcześniej sytuacja polityczna nie wymagała od szlachty takiej odpowiedzialności. Mimo początkowych trudności udało się posłom i senatorom dojść do wspólnych rozwiązań. Okres bezkrólewia, który w innych krajach często był czasem zamieszek  - w Polsce okazał się świetną okazją do reform prawnych. Polacy udowodnili, że wspólnie są w stanie udźwignąć ciężar rządzenia krajem.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.59cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="right"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Michał Rukat&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Bibliografia:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Źródła&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;„&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;O elekcyi Henryka Walezyusza na króla Polskiego pamiętniki&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;” Choisnin Jean&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;„&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Bezkrólewia ksiąg ośmioro&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;”  Świętosław z Borzejowic Orzelski&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;„&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Kronika wszystkiego świata&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;” Marcin Bielski&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Opracowania&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;„&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Bezkrólewie po śmierci Zygmunta Augusta i elekcja Henryka Walezego&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;” Piliński Tadeusz&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;„&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Historia Polski 1492 – 1795&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;” Markiewicz Mariusz&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;„&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;O polski tron&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;” Marek Borucki&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;„&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Pierwsze bezkrólewie” Sucheni-Grabowska Anna&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;„&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Wielkie bezkrólewie&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;” Plaza Stanisław&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Źródła internetowe:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;http://histmag.org/?magazyn=6&amp;amp;id=1082 &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;http://www.loilza.pl/modules.php?op=modload&amp;amp;name=News&amp;amp;file=article&amp;amp;sid=19&amp;amp;mode=thread&amp;amp;order=0&amp;amp;thold=0&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;div id="sdfootnote1"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote1sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote1anc"&gt;1&lt;/a&gt;  Marcin Bielski „&lt;i&gt;Kronika wszystkiego świata&lt;/i&gt;”&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote2"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote2sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote2anc"&gt;2&lt;/a&gt;  Marcin Bielski „&lt;i&gt;Kronika wszystkiego świata&lt;/i&gt;”&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote3"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote3sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote3anc"&gt;3&lt;/a&gt;  Świętosław z Borzejowic Orzelski „&lt;i&gt;Bezkrólewia ksiąg  ośmioro&lt;/i&gt;”&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote4"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote4sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote4anc"&gt;4&lt;/a&gt;  Tadeusz Piliński „&lt;i&gt;Bezkrólewie po Zygmuncie Auguście i  elekcja Króla Henryka&lt;/i&gt;”&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote5"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote5sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote5anc"&gt;5&lt;/a&gt;  Świętosław z Borzejowic Orzelski „&lt;i&gt;Bezkrólewia ksiąg  ośmioro&lt;/i&gt;”&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote6"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote6sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote6anc"&gt;6&lt;/a&gt;  Tadeusz Piliński „&lt;i&gt;Bezkrólewie po Zygmuncie Auguście i  elekcja Króla Henryka&lt;/i&gt;”&lt;/p&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote7"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote7sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote7anc"&gt;7&lt;/a&gt;  Tadeusz Piliński „&lt;i&gt;Bezkrólewie po Zygmuncie Auguście i  elekcja Króla Henryka&lt;/i&gt;”&lt;/p&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote8"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote8sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote8anc"&gt;8&lt;/a&gt;  Świętosław z Borzejowic Orzelski „&lt;i&gt;Bezkrólewia ksiąg  ośmioro&lt;/i&gt;”&lt;/p&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote9"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote9sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=3344146521887471565#sdfootnote9anc"&gt;9&lt;/a&gt;  Świętosław z Borzejowic Orzelski „&lt;i&gt;Bezkrólewia ksiąg  ośmioro&lt;/i&gt;”&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2311315538054410906-3344146521887471565?l=biuletynhistoryczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/feeds/3344146521887471565/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/bezkrolewie-po-smierci-zygmunta-augusta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/3344146521887471565'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/3344146521887471565'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/bezkrolewie-po-smierci-zygmunta-augusta.html' title='Bezkrólewie po śmierci Zygmunta Augusta'/><author><name>Biuletyn Historyczny KNSH</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06356699333114774082</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2311315538054410906.post-7458403695151839565</id><published>2009-02-23T21:19:00.017+01:00</published><updated>2009-06-27T14:31:00.787+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia nauki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='biografie'/><title type='text'>W zaciszu laboratorium Tesli</title><content type='html'>&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; Nazwisko tego badacza nieczęsto gości na łamach czasopism poruszających tematykę historii nauki, a to za sprawą niezwykłej ilości mitów i niejasności, jakie narosły w związku z jego życiem i pracą naukowo -konstruktorską. Ostracyzm środowiska badaczy, z jakim spotkał się jeszcze za życia, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;przetrwał do dziś i uniemożliwia przyznanie mu zasłużonego miejsca w dziejach wielkich przemian w nauce i technice przełomu XIX i XX wieku. Dlatego zachęcam do zapoznania się z tą – wprawdzie przyczynkarską – ale przekrojową biografią sławnego Serba.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_s-mMyK5FnZc/SaMMPRR-YDI/AAAAAAAAAAg/sxWEXMI8hrg/s1600-h/teslas.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 305px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_s-mMyK5FnZc/SaMMPRR-YDI/AAAAAAAAAAg/sxWEXMI8hrg/s320/teslas.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306098242448941106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; Nikola Tesla urodził się o północy między dziewiątym a dziesiątym lipc&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;a&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; 1856&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; r. w wiosce Smiljan, prowincji Lika, na terenie Cesarstwa Austriackiego. Zamieszkiwał nie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;daleko cerkwi, której popem był jego ojciec wielebny Milutin Tesla, piszący czasem artyk&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;uły p&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;od pseudonimem "Człowiek &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Sprawiedliwości". Wyjątkowo bogata tradycja regionu wyróż&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;nia&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;ła go w Serbii, jednak możliwości kariery były ograniczone wyłącznie do służby w armii, na farm&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;ie bądź w duchowieństwie. Rodzina Tesli pochodziła z zachodniej części kraju, zaś jej członkowie od zawsze wstępowali do wojska lub Kościoła. Nie inaczej było z Milutinem, który po &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;ucieczce ze szkoły oficerskiej postanowił związać się z Kościołem. Takiego też losu spodziewał się dla swojej rodziny: dwóch synów Daniela i Nikoli oraz trzech córek Milki, Angeliny i Mariki zamierzając wydać je za kapłanów. Matka, Duka Mandić, nie odebrała formalnego wykształcenia, jednak znana była ze swojej fotograficznej pamięci i umiejętności recytowania w całości znanych, europejskich klasyków poezji. Nikola wspominał, że właśnie po niej odziedziczył doskonałą pamięć oraz zamiłowanie do poezji, którą &lt;i&gt;nota bene&lt;/i&gt; sam pisywał, choć jedynie "do szuflady", uważając ją za zbyt osobistą. Okres dzieciństwa zapowiadał późniejszą karierę Tesli - w wieku kilku lat skonstruował prototyp koła wodnego bez łopatek, wynalazku innego niż miejscowe, który prawdopodobnie znalazł rozwinięcie w przyszłej turbinie adhezyjnej. Nie wszystkie pomysły młodego konstruktora były wszakże genialne, jak na przykład silnik napędzany szesnastoma żukami, albo pierwsze próby rozmontowywania zegarków dziadka, nie doprowadziły do spektakularnych sukcesów. Podczas uroczystości oddania do użytku nowego sprzętu przeciwpożarowego, po przemowach i paradach miało dojść do pokazu działania pompy, lecz nie wydobyła się z niej ani jedna kropla wody. Ku  wielkiej aprobacie ojców wioski Nikola odnalazł problem w postaci zapadniętego węża w rzece i natychmiast naprawił usterkę. Jak sam wspomina, uznano go wtedy bohaterem dnia. Mimo idyllicznego życia, jakie zapewnili mu rodzice, Tesla narażał życie wielokrotnie: lekarze trzy razy nie dawali mu szansy po podtopieniach, niemal ugotowaniu żywcem w kadzi gorącego mleka, niedoszłym skremowaniu, pochowaniu żywcem w starej kaplicy i  walkach psów. Wielki wpływ na jego stan psychiczny wywarła tragedia brata, który zginął w niewyjaśnionych okolicznościach; Tesla w swojej autobiografii podaje, że Daniel zmarł z powodu ran zadanych przez oszalałego konia, jednak inne źródła sugerują, iż mógł on spaść ze schodów w delirium, rzekomo w obecności Nikoli. Nie podlega wątpliwości jedynie fakt, iż Tesla całe życie cierpiał na koszmary i halucynacje ze względu na to traumatyczne wydarzenie, być może przyczyniło się ono do wytworzenia u niego szeregu dziwnych fobii, np. awersji do damskich kolczyków, odrazy do dotykania ludzkich włosów, liczenia kroków podczas chodzenia czy wręcz przeliczania objętości talerzy zupy i innych posiłków. Charakter przyszłego wynalazcy zaczął się zmieniać, stał się bardzo wytrwały w nauce, odmawiał sobie naturalnych odruchów, zaczął bardzo wiele czytać, czasem przez całe noce. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; W wieku sześciu lat Tesla przenieśli się do Gospic, gdzie Nikola zaczął uczęszczać do lokalnej szkoły i szybko wyróżnił się w nauce języków: angielskiego, niemieckiego, francuskiego, włoskiego a także różnych słowiańskich dialektów, ale przede wszystkim matematyki. Czasem nie znajdował zrozumienia wśród innych pracując nad jakimś problemem, gdy polegał na „holograficznej” wyobraźni, a wymagane było wyrysowanie wykresu, czy też przeprowadzenie dowodu - Tesla myślał intuicyjnie, jedynie w głowie później projektował swoje wynalazki. Podczas nauki spotkał się z wieloma wynalazkami, m.in. z zakresu hydrodynamiki, przeczytał pierwszy raz o Wodospadzie Niagara - wtedy zrodziło się w jego umyśle pragnienie zaprzęgnięcia go do wielkiej wodnej turbiny. Cierpiał jednak na liczne dolegliwości, których nie udało się powiązać z konkretnymi chorobami. Kontynuował naukę w liceum w Karlstadt, zapadł tam na malarię, a po powrocie do domu na cholerę, która ogarnęła cały rejon. Młody Tesla miał odbyć służbę wojskową, ojciec nalegał jednak by spędził rok mieszkając, czy też obozując w górach ku polepszeniu zdrowia. Po tym okresie przerwy (bynajmniej nie bezproduktywnym intelektualnie) Nikola wstąpił w 1875 r. do Austriackiej Politechniki w Graz, gdzie studiował głównie fizykę, matematykę i mechanikę, czasem poświęcając im nawet dwadzieścia godzin dziennie. Elektryką zainteresował go profesor Poeschl. Niestety, problemem stało się znalezienie funduszy na studiowanie. Nikola starał się temu zaradzić przez hazard, co oczywiście doprowadziło do przedwczesnego zakończenia studiów. Po nieudanych próbach znalezienia zatrudnienia, w 1879 r. powrócił do domu. Pieniądze zorganizowane przez matkę pozwoliły mu kontynuować naukę w Pradze, choć nie było to formalne studiowanie - Tesla uczył się w znacznej mierze sam. W 1881 r. zatrudnił się w Centralnym Urzędzie Telegraficznym Budapesztu, w tym czasie przeżywał dziwny stan wyostrzenia zmysłów, który lekarze z braku lepszego określenia nazwali załamaniem nerwowym. Wtedy zdarzyło się coś, co miało niebagatelny wpływ na jego dalszą karierę - spacerował przy zachodzie słońca i recytując fragment Fausta Johanna Wolfganga von Goethego w nagłym przypływie olśnienia wpadł na pomysł wykorzystania obracającego się pola magnetycznego do budowy silnika prądu zmiennego. W zasadzie był to cały system generowania, przenoszenia i niwelowania prądu elektrycznego. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; Przed młodym konstruktorem roztoczyła się wizja światowej sławy i końca problemów finansowych, nie miał teraz jednak ani czasu, ani pieniędzy by zrealizować swój projekt, tak już wyraźnie uformowany w wyobraźni. W 1882 r. przeniósł się do Paryża, gdzie podjął pracę w pomocniczych zakładach telefonicznych Thomasa Alvy Edisona. Spędził tam dwa lata spełniając funkcję likwidatora usterek, jednak praca go rozczarowała. Nikt poza nim nie mógł dostrzec oczywistych jego zdaniem wad tak cenionego przez Edisona prądu stałego, nikt nie docenił też jego nowo skonstruowanego silnika elektrycznego. Nikola dostał w zamian solidne rekomendacje i mógł w 1884 r. udać się do Stanów Zjednoczonych by podjąć współpracę z Continental Edison Company.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; Nowy rozdział w życiu Nikoli Tesli rozpoczął się wraz z przybyciem do Nowego Yorku w czerwcu tego roku. Już podczas drogi od nabrzeża portowego do urzędu Edisona zarobił 20 dolarów oferując pomoc w naprawie maszyny pewnemu rozdrażnionemu sklepikarzowi. Edison, któremu wyraźnie zaimponował talent młodego pracownika, bez zwłoki powierzył Nikoli pracę przy korekcji oświetlenia okrętu S.S. Oregon, którą ten ukończył następnego dnia rano. Coraz większy prestiż pozwolił mu później bez ograniczeń korzystać z warsztatu Edisona. Wkrótce okazało się, że współpraca tych dwóch wielkich ludzi nie będzie układała się bez problemu ze względu na różnice zarówno osobowości jak i metod naukowych. Edison był zdecydowanym praktykiem, nie tolerował zmysłu teoretycznego Tesli, uważał go również za "jajogłowego", nie mógł też przekonać się do jego koncepcji prądu przemiennego (istnieje hipoteza, iż nie chciał prądu zmiennego przez niezrozumienie rachunku liczb zespolonych koniecznych do obliczeń z tym prądem). Pierwsze konflikty związane były z pomysłem Tesli na udoskonalenie dynama elektrycznego projektu jego pracodawcy, które było mało wydajne i zgodził się je zaprojektować jeszcze raz za 50,000 dolarów. Po niemal roku pracy Tesla przyszedł do niego z rezultatami, jednak srodze się zawiódł słysząc, że chyba nie zrozumiał amerykańskiego poczucia humoru, którym posłużył się jego pracodawca. Nie był to bynajmniej pojedynczy konflikt między dwoma uczonymi, wkrótce okazało się, że dalsza współpraca jest niemożliwa. Na szczęście dla Serbskiego wynalazcy, jego wschodząca sława obiegła już Amerykę i ściągnęła do Nowego Yorku kilku zainteresowanych finansistów. Zaproponowali oni spółkę pod jego nazwiskiem, na co szybko przystał. Tesla sądził, że umożliwi mu to zaprezentowanie swojego odkrycia prądu zmiennego szerokiemu światu i uwolnienia ludzkości od wielu problemów. Istniał jednak szeroki rynek na lampy łukowe do oświetlania ulic i hal, więc górnolotne pomysły musiały poczekać. The Tesla Electric Light Company z siedzibą w New Jersey i biurem w Nowym Jorku zajęło się projektowaniem oszczędniejszych i bezpieczniejszych lamp aż do momentu, kiedy Nikola spostrzegł, że ma niewielki udział w firmie, nie miał też perspektywy rozwoju swoich ambicji. Postanowił odejść w 1886 r. i przez kolejny rok nie gardził żadną pracą, chcąc jedynie jakoś przetrwać. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt; W 1887 r. zainteresował się Teslą właściciel Western Union Telegraph Company - A.K. Brown widząc potencjał (sic!) w prądzie przemiennym. Doprowadził on do sformowania Tesla Electric Company, wkrótce serbski naukowiec mógł cieszyć się swoim pierwszym patentem związanym z technologią prądu przemiennego. Sercem systemu był niewiarygodnie prosty silnik indukcyjny, z małą ilością ruchomych części, w którym niewiele rzeczy mogło ulec uszkodzeniu. Tesla szybko awansował społecznie, zgodził się pracować za 2 tys. dolarów miesięcznie dla Westinghouse przy wprowadzaniu jego jednofazowego systemu dynam prądu przemiennego, systemu, który pozwolił by transportować energię elektryczną na duże dystanse bez wielkich strat jak w wypadku prądu stałego. Rozpoczęła się jednocześnie tzw. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;wojna prądów&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote1anc" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote1sym"&gt;&lt;sup&gt;1&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt; bowiem gorącym zwolennikiem tego rodzaju energii elektrycznej był Thomas Alva Edison, skorzystał on wręcz z machiny propagandowej, by przedstawić prąd przemienny jako skrajnie niebezpieczny dla ludzkiego zdrowia. Działania amerykańskiego wynalazcy były zaskakujące; w pobliżu jego zakładów zaczęły znikać zwierzęta domowe - okazało się, że Edison płacił miejscowym chłopcom dwadzieścia pięć centów za złapanie psa lub kota, które wykorzystywał później do okrutnych eksperymentów z wysokimi napięciami prądu o zmiennym natężeniu. Robił to rzekomo by ostrzec opinię publiczną przed zagrożeniami wynalazku Tesli, a jego motywem było wygrać dla swojej firmy przetarg na ujarzmienie Wodospadu Niagara. Posunął się nawet dalej; wraz ze swoim współpracownikiem Brownem organizował objazdowe przedstawienia, na których zabijał prądem nawet cielaki i duże psy mówiąc, że je "zWestinghausował".&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote2anc" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote2sym"&gt;&lt;sup&gt;2&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt; Udało mu się nawet porozumieć z władzami więzienia Sing Sing i wkrótce dokonano pierwszej (nieudanej ze względu na małe napięcie) egzekucji za pomocą prądu przemiennego na skazanym za morderstwo Williamie Kemmlerze. Mimo wszystko autorytet Tesli nie uległ zachwianiu, dostał w 1891 r. amerykańskie obywatelstwo. Dwa lata później,  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;wojna prądów&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt; była już zakończona, zaś system Tesli posłużył do zapewnienia zasilania wielkiej Chicago World's Fair, pierwszej wystawy oświetlonej elektrycznie. Najważniejsze jednak, iż Niagara Falls Comission orzekło o zwycięstwie jego firmy w wyścigu o budowę elektrowni wodnej na Wodospadzie Niagary. Ukończona w 1895 r. gotowa była produkować 15 tys. koni mechanicznych mocy. Przy znakomitej prasie rozpoczęła się elektryfikacja Stanów Zjednoczonych, oczywiście w oparciu o technologię prądu przemiennego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;   &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt; To były z pewnością najproduktywniejsze lata Tesli, mógł bez przeszkód oddawać się swojej pracy w laboratorium stając się jednocześnie jednym z najbardziej podziwianych naukowców na świecie. W zaskakująco prosty sposób tworzył wynalazki znajdujące się dziś już w powszechnym użyciu, jednak nie patentował ich. W ten sposób powstała pierwsza świetlówka, gdy Nikola spostrzegł, że rozrzedzony gaz poddany prądowi o dużej częstotliwości wykazuje silne właściwości przewodzące; taką nieustannie świecącą lampę można było przemieszczać po całym warsztacie. Pojawiły się w tym czasie pierwsze pomysły zbudowania maszyny nie wymagającej kabli do zasilania, wkrótce zaczął zastanawiać się nad możliwością uzyskania energii w każdym miejscu na Ziemi, co miało się stać niemal jego obsesją w późniejszych latach życia. Tymczasem dokonał kilku znaczących osiągnięć - umieściwszy na końcu kabla z prądem o wysokiej częstotliwości kulę z twardego materiału (najlepszy okazał się węgiel) i następnie odsuwając ją od źródła napięcia mógł wyprodukować łuk elektryczny przeskakujący miliony razy na sekundę, który mógł ewaporować lub stopić niemal każdą substancję. Dodatkowo zjawisku (przy tym samym prądzie) towarzyszył blask światła, około dwudziestokrotnie silniejszy od lampy Edisona - tak narodziła się carbon button lamp, rodzaj lamy łukowej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote3anc" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote3sym"&gt;&lt;sup&gt;3&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;. Przy okazji tego odkrycia Tesla teoretyzował o możliwości istnienia promieniowania kosmicznego, wówczas jeszcze nie znanego zjawiska. Być może to promieniowanie - cząsteczkowe, jak sądził - może zostać wykorzystane do budowy mikroskopu, który dziś nazwali byśmy elektronowym. W optycznym wielkość przybliżenia kończy się wraz z długością fali światła, zaś wystrzeliwując cząsteczki (elektrony)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote4anc" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote4sym"&gt;&lt;sup&gt;4&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt; w punkt o wysokim potencjale możemy zobaczyć jego powiększenie odbicie na sferycznej powierzchni, znosi to ograniczenia konwencjonalnej optyki. Na wcielenie tej koncepcji w życie należało poczekać jeszcze do 1934 r. Być może najważniejszym odkryciem w tym okresie życia serbskiego badacza była cewka Tesli, urządzenie szybko upowszechnione w tej czy innej formie w każdym odbiorniku telewizyjnym i radiowym, a także w laboratoriach elektrycznych. Cewka składała się z dwóch obwodów - pierwotnego i wtórnego, które rezonowały zamieniając prąd niskiego napięcia i wysokiego natężenia w energię elektryczną wielkiej częstotliwości, wysokiego napięcia i małego natężenia. Co warto zauważyć - produkując przy okazji nawet kilkumetrowe iskry elektryczne przy potężnym huku. W zasadzie niemożliwym jest podążyć za wszystkimi projektami, nad którymi jednocześnie pracował Tesla, odkrył w tym czasie lecznicze właściwości prądu przyłożonego do ludzkiego ciała (bynajmniej nie osławione w psychiatrii elektrowstrząsy), tzw. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;shadowgraph&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote5anc" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote5sym"&gt;&lt;sup&gt;5&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt; będący wstępem do odkrycia promieni Roentgena, a także jeden bardzo istotny wynalazek, o którym za chwilę będzie mowa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; Tymczasem Tesla przeżywał kolejne załamanie nerwowe spowodowane najprawdopodobniej przepracowaniem. Postanowił nie zasięgać rady lekarzy, dopatrując się przyczyny we własnych wspomnieniach i stanie emocjonalnym. Dręczyła go częściowa amnezja i bezustannie powracające wspomnienia o matce, wkrótce miało się okazać, że jego obawy o jej zdrowie nie były bezpodstawne, bowiem listy z ojczyzny ujawniły jej rzeczywiście pogarszający stan. Autobiografia tego badacza sugeruje, że niejako podświadomie wyczuł on na odległość chorobę matki, Tesla jednak spisał dzieje swojego życia już po fakcie w 1919 r., zatem zanim wysuniemy kolejną „fantastyczną” teorię o życiu Tesli, lepiej przyjąć, że autor zinterpretował swoje wspomnienia &lt;i&gt;ex post, &lt;/i&gt;kiedy już wiedział o chorobie matki. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; Niemniej znani badacze jak Lord Rayleigh czy Sir William Crookes zaniepokojeni byli stanem &lt;i&gt;spiritus movens&lt;/i&gt; Westinghouse, sugerowali by skupił się on na jakiejś określonej dziedzinie wiedzy i ją konsekwentnie rozwijał. Był pogrążony w chorobie przez kilka tygodni po śmierci matki, tym razem już fizycznie. Po wyzdrowieniu odwiedził ojczyznę; Belgrad, Zagrzeb, Budapeszt, gdzie przyjęto go ciepło jako rodzimego naukowca o wielkiej sławie. W połowie 1892 r. powrócił do Nowego Jorku, gdzie na lata przed odkryciem Guglielmo Macaroniego rozpoczął prace nad możliwością wysyłania informacji drogą radiową.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; Tesla użył aparatury nadawczo-odbiorczej z anteną, uziemieniem, 5-kilowatowym nadajnikiem iskrowym i rurki Geisslera do odbierania wiadomości podczas historycznego pokazu w St. Louis. Chociaż nadajnik iskrowy okazał się mało wydajny poprzez możliwość zanieczyszczenia elektrod i został zamieniony przez E. H. Armstronga na dużo lepszy system, postęp Tesli w rozwoju radia nie ulegał wątpliwości. Ku jego rozczarowaniu Urząd Patentowy uznał pierwszeństwo w odkryciu wynalazku Macaroniemu - gdy w 1896 r. przybył on do Londynu na prezentację, miał ze sobą bliźniaczo podobną aparaturę do opisanej w 1893 r. przez Teslę. Młody Macaroni zaprzeczał, iż kiedykolwiek czytał ten artykuł czym zapewnił swojej sprawie pozytywne stanowisko urzędników. &lt;i&gt;Nota bene&lt;/i&gt; Tesla bardzo często zaniedbywał kwestię należytej ochrony własnych wynalazków wskutek czego utracił wiele patentów. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt; Pomimo trudności z ekonomicznym wykorzystaniem wynalazków Nikola Tesla cieszył się znacznym szacunkiem w wyższych sferach Nowego Jorku, należał do sławnej „400 McAllistera” gromadzącej ludzi o wysokiej pozycji społecznej i finansowej. Potrafił odpowiednio traktować dziennikarzy i literatów dając im czego oczekiwała opinia publiczna, najprawdopodobniej tym zyskał sobie naukowy autorytet publikując wiele artykułów w czasopismach specjalistycznych. Jak udowadniają artykuły w gazetach, (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Manufacturer and Builder&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote6anc" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote6sym"&gt;&lt;sup&gt;6&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt; zainteresowanie tym, co akurat opublikował było znaczne. Pan Camden pytał na łamach tej gazety o lampy węglowe, o których wyczytał w pracy Tesli. Znamy też nie tylko naukowe publikacje Tesli, w &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;The Century&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote7anc" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote7sym"&gt;&lt;sup&gt;7&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt; możemy znaleźć jego tłumaczenie poezji serbskiego pisarza, mamy też jego biografię.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote8anc" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote8sym"&gt;&lt;sup&gt;8&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; Dziennikarze chętnie opisywali jego wygląd zewnętrzny: Tesla był wysoki na ponad 190 cm, z długimi i dużymi rękami, jego ruchy były zdecydowane i sprawiały wrażenie wielkiej siły. Chociaż nie ważył wiele, postura nie pozwalała na ignorowanie go. Owalna, raczej słowiańska twarz z błękitnymi oczami zdradzała wielką inteligencję, ponadto sam sposób bycia sprawiał, że ludzie słuchali, gdy mówił. Często zdradzał z&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;aciekawienie, a ponad wszystko zdecydowanie i siłę osobowości. Mówił biegle w ośmiu językach, po angielsku z doskonałym akcentem człowieka wykształconego. Ubierał się nienagannie; czarny, dr&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;ogi płaszcz, koszula ze sztywnym, białym kołnierzem, zaś dodatki takie jak rękawiczki wyrzucał zale&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_s-mMyK5FnZc/SaMNh3ceipI/AAAAAAAAAAw/vZ4Rmn6OnQY/s1600-h/Twain_in_Tesla_Lab.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 254px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_s-mMyK5FnZc/SaMNh3ceipI/AAAAAAAAAAw/vZ4Rmn6OnQY/s320/Twain_in_Tesla_Lab.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306099661442812562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;d&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;wie po kilku użyciach. Nigdy nie używał biżuterii żadnego rodzaju, oczywiście w związku z osobistymi fobiami jeszcze z dzieciństwa. Warto wspomnieć również o jego życiu prywatnym; wymieniał osobiste listy i spotykał z Kahariną Johnson, choć jeśli na ich podstawie można stwierdzić jakąś większą zażyłość, to jedynie z jej strony. Tesla nie chciał angażować się w związe&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;k&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; z&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;da&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;jąc sobie sprawę z uczucia, jakim darzył Katharinę jego przyjaciel, Robert. Podobny stosune&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;k miał do religii, uważając ją za &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;rzecz dobrą, ale dla innych. W najgorszych latach, gdy jego stan em&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;o&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;cjonalny i finansowy był słaby, zainteresował się jednak Buddyzmem i Chrześcijaństwem głębiej, określając te dwie religie jako mające odegrać &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;w przyszłości ważną rolę. Zaprzyjaźnił się z Markiem Twainem, który spędzał wiele czasu w jego laboratorium, tutaj widoczny na zdjęciu.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; Katastrofa, która spotkała laboratorium Nikoli 13 maja 1895 r. może być porównywalna tylko z wielkim pożarem pracowni Heweliusza. Tesla nie miał wykupionego ubezpieczenia na żadne z urządzeń, które spłonęły tego ranka. Naraziło go to na milionowe straty, a by znów móc prowadzić działalność badawczą musiał zainwestować wszystkie oszczędności w odbudowę laboratorium, ale bez pomocy finansisty z International Niagara Comission Edwarda Deana Adamsa jego kariera mogła się szybko zakończyć. Kolejnym wyzwaniem było ujarzmienie promieni X; świat naukowy był tym czasie zafascynowany odkryciem Röntgena. Zarówno Edison jak i Tesla prowadzili badania z prześwietlaniem różnych przedmiotów promieniami rentgenowskimi, obaj nie chcieli wierzyć w ich potencjalnie szkodliwe działanie. Jakkolwiek Edisonem powodowała chęć praktycznego wykorzystania nowej technologii (najlepiej, by przy okazji znaleźć dla niej komercyjne zastosowanie) to Nikola kierował się raczej właściwą jego charakterowi naukową ciekawością. Wykonując serię długo czasowych naświetleń badacze narazili się na dolegliwości towarzyszące promieniowaniu; Edison uszkodził swój wzrok, jego asystent zapadł wkrótce na raka skóry a Tesla w 1897 r. opisywał na własnym ciele efekty poparzeń i choroby popromiennej. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; Konstrukcja większych cewek doprowadziła Teslę do interesujących wniosków - właściwości przewodzące powietrza są dużo większe niż ktokolwiek by się spodziewał.  Jeśli użyć wielkich napięć, można transportować energię na wielką odległość przez wyższe rejony atmosfery, bowiem tam ciśnienie jest mniejsze i tym samym wzrasta możliwość przewodzenia. Nikola sugerował wręcz, że za pomocą odpowiedniej cewki można wysłać wiadomość nawet na Marsa, obawiał się jednak - za Crookesem - że może przy tym dojść do zapłonu atmosfery. Problem polegał na tym, że Tesla nie rozumiał złożonej zależności wiatru słonecznego i ziemskiego pola magnetycznego, to właśnie ono tworzy jonosferę, będącą doskonałym przewodnikiem.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;Użycie cewek indukcyjnych  pozwoliło przy okazji dawać niesamowite pokazy publiczności, gdy aparatura Serba wytwarzała imponujące 8 mln woltowe błyskawice. Sam również wystawiał się na działanie oscylatora przepuszczając wielkie impulsy elektryczne przez własne ciało. Dopóki schodziły one po skórze do ziemi, nie sięgając do zakończeń nerwowych, był bezpieczny, krytycy zarzucali mu jednak, że zbyt lubuje się w takich "magicznych" pokazach. Tesla zainteresowany był też pracami nad innymi wynalazkami; motyw towarzyszący mu w od początku 1898 r. był jednak nie tylko naukowy. Wraz z Thomasem Edisonem stanął do wyścigu o to, kto bardziej zadziwi opinię publiczną spektakularnymi odkryciami i wynalazkami. Jak czytamy w &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Manufacturer and Builder&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote9anc" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote9sym"&gt;&lt;sup&gt;9&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt; Tesla opowiada, jak miał zamiar wyprodukować sztuczne promienie słoneczne za pomocą oscylującego prądu, bądź też ujarzmić naturalne, do bezpośredniej produkcji pary w ponoć zupełnie prosty sposób. Pracował też nad nową aparaturą fotograficzną, ale najbardziej "elektryzowały" niewtajemniczonych projekty zdalnie sterowanych pojazdów, łodzi i samolotów. Tym razem badacz zadbał o prawa patentowe [613,809] mając na uwadze prawdopodobne zyski z kontraktu dla armii. Następnym krokiem było umieszczenie przyrządów sterujących w samym pojeździe i wyposażenie go w własne czujniki a następnie "puszczenie wolno" - w ten sposób powstała by autonomiczna maszyna - robot. [patenty 723.188, 723.189] &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; Colorado Springs, to miejsce kojarzy się nierozerwalnie z osobą Nikoli Tesli. &lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_s-mMyK5FnZc/SaMOEX664wI/AAAAAAAAAA4/mYBf_Hy1rak/s1600-h/Tesla_colorado.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 258px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_s-mMyK5FnZc/SaMOEX664wI/AAAAAAAAAA4/mYBf_Hy1rak/s320/Tesla_colorado.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306100254275986178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Dzięki zorganizowaniu terenu i intratnego podłączenia do miejskiej elektrowni możliwym stało się w 1899 r. wybudowanie stacji badawczej wraz z aparaturą nadawczą o (teoretycznie) światowym zasięgu. Sercem systemu była największa jak do tej pory, 12 mln woltowa cewka produkująca błyskawice o długości 135 stóp [ok. 48 m - autor]. Budowa utrzymana była w sekrecie (na ile to było to możliwe w małej społeczności Colorado Springs, do której przybył znany konstruktor by prowadzić swoje tajemnicze eksperymenty). Kompleks ogrodzono wysokim płotem z napisem "GREAT DANGER", po ukończeniu prac dołączył do niego cytat z Boskiej Komedii Dantego "&lt;i&gt;Abandon hope all ye who enter here&lt;/i&gt;". Tesla przygotowując się do uruchomienia cewki nie polegał już tylko na własnej pamięci, zaczął sporządzać notatki, być może nie miał już takiego zaufania dla swojego umysłu. Eksperymenty z gigantyczną cewką ściągnęły zarówno zainteresowanie miejscowych i prasy; obserwatorzy zapewniają, że w promieniu kilkudziesięciu metrów od pracującej cewki można było zaobserwować przeskakujące na metalowych przedmiotach iskry. 3  lipca 1899 r. był dniem kluczowego eksperymentu w Colorado Springs, nie jest całkowicie pewne co miał na myśli Tesla mówiąc o wytworzeniu fal stałych, jednak w próbie miała być użyta ilość mocy bez precedensu. Setki błyskawic pojawiły się na szczycie cewki, grzmoty miały być słyszalne 15 mil [ok. 24 km - autor] dalej, w Cripple Creek. Spalił się jednak generator w elektrowni Colorado Springs pogrążając całe miasto w ciemności.  Niestety nie zachowało się wiele informacji z poczynań Nikoli Tesli w stacji badawczej, nie można więc z całą pewnością czego dotyczyły badania w tym czasie. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;W 1900 r. Tesla zamknął laboratorium i powrócił do Nowego Jorku z informacją, że odebrał sygnały od inteligentnych istot z innej planety. Nie trzeba wspominać jakie kontrowersje wzbudziła ta wiadomość, była też prawdopodobnie początkiem końca kariery Tesli w środowisku naukowym. Projekt, który realizował przez kolejny rok przy finansowym współudziale J. Piermont Morgana to urządzenie nadawcze mające objąć cały świat. Na Long Island, w miejscu nazwanym przez badacza Wardenclyffe powstawał obiekt mający znaleźć komercyjne zastosowanie, jednak nieoczekiwane problemy z zatrudnieniem i wycofanie kapitału Morgana zakończyły prace. Po porażce projektu autorytet Tesli znalazł się pod atakiem innych badaczy - uważano go za marzyciela i niepraktycznego wizjonera, on sam nie poprzestał mimo tego swojej działalności. W 1906 r. opracował plan nowej turbiny, która miała rzekomo pozwolić liniowcowi pokonać Atlantyk w trzy dni, zabrakło jednak funduszy na wdrożenie pomysłu w życie. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; W końcowym okresie życia Nikola Tesla coraz bardziej wycofywał się z życia publicznego. 1915 r. doszły do niego plotki mówiące, że on i Edison mieli otrzymać nagrodę Nobla, niestety w ostatniej chwili komitet noblowski zmienił zdanie przekazując ją komu innemu. Rozczarowanie jedynie częściowo złagodził fakt przyznania w 1917 r. nagrody Medalu Edisona. W rzeczywistości Tesla nie chciał przyjąć tej nagrody, wszak niejednokrotnie rywalizował z tym człowiekiem, wręcz prowadził z nim wojnę. Po wielu prośbach dał się przekonać do tego i odebrał odznaczenie od American Institute of Electrical Engineers. Następne lata upłynęły pod znakiem coraz większej izolacji i rosnących objawów fobii, niemniej cały czas był człowiekiem dystyngowanym, może w staromodnym, ale nienagannym ubiorze. Jego codzienna aktywność polegała na dotarciu z hotelu do małego biura, w którym otwierał pocztę, odpisywał na listy i rysował schematy kolejnych wynalazków do opatentowania. Nikola tracił jednak kontakt z rzeczywistością zajmując się głównie pogonią za ideami, we znaki dały się też trudności finansowe, jako, że nigdy nie zarobił fortuny na swoich wynalazkach, nie ulokował oszczędności i musiał oszczędzać wydatki. Od ubóstwa chroniło go jedynie skromne honorarium w wysokości 7 tys. dolarów z nowo sformowanego w 1935 r. Tesla Institute w Belgradzie. I Wojna Światowa dała mu się we znaki przez osłabienie międzynarodowej gospodarki, w konsekwencji nie mógł znaleźć nabywcy dla swojego projektu prędkościomierza i silnika do małego samolotu. Wykazywał duże zainteresowanie ekologią, chcąc ujarzmić ciepło wnętrza planety za pomocą elektrowni geotermalnej. Miał też pewną tajemnicę: co noc około północy wychodził samotnie na spacer z torbą nasion dla ptaków i karmił gołębie nieopodal Biblioteki Publicznej Nowego Jorku. Jeden gołąb rozpoznawał Serba przybywając regularnie po nasiona, wkrótce łączyło ich pewne zrozumienie, ale w końcu ptak zachorował i nic nie dało się zrobić, by go uratować. Po jego śmierci badacz poczuł się samotny i przygnębiony jak nigdy dotąd. Nikola Tesla zmarł 7 stycznia 1943 r. w wieku osiemdziesięciu trzech lat w nowojorskim pokoju hotelowym. Na jego pogrzebie zjawiło się ponad dwa tysiące osób, w tym znani naukowcy w hołdzie dla człowieka, który uczynił świat jaśniejszym. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt; Podsumować życie Nikoli Tesli jest niezwykle trudno, czytając autobiografię można wyrobić sobie niejakie pojęcie o jego osobowości i choć częściowo zrozumieć jak wielkim był wizjonerem, ale też konsekwentnym badaczem, erudytą i showmanem potrafiącym wprowadzić publiczność w osłupienie. Człowiek niepozbawiony pewnych wad jeśli spojrzeć przez ostatnich prac, trochę mizantrop, a na pewno introwertyk, miał przecież szczerą ambicję podarowania światu cudownej technologii, która miała zmienić historię na zawsze. Wolna energia dla wszystkich, w każdym miejscu, bez żadnych opłat, niemal natychmiastowa komunikacja na planecie i nawet dalej, nowoczesna i czysta technologia czyniąca życie ludzi bezpieczniejszym, jaśniejszym i czystszym. Intencje Tesli – choć czasem naiwne – były również czyste, ten niedoceniony dziś w znacznej mierze badacz zdawał sobie sprawę z potęgi własnego umysłu, ale nie było w tym próżności. Chciał wykorzystać go dla dobra ludzkości i w znacznej mierze mu się to udało. Jak później mawiali publicyści, był człowiekiem, który pchnął ludzkość w XX wiek. Do dziś w każdym gniazdku płynie prąd przemienny, używa się silników trójfazowych, turbin adhezyjnych, cewek Tesli, radia, świetlówek, sterowania radiowego i wielu innych wynalazków, których autora zapomniano. Dlatego nazwano go człowiekiem spoza czasu, nowoczesnym czarodziejem, Prometeuszem współczesności, mistrzem błyskawic, a niniejsza praca nie pretenduje do objęcia nawet cząstki dziedzictwa serbskiego naukowca. Pole do badań jest cały czas otwarte i być może kiedyś Nikola Tesla zajmie należne mu miejsce w panteonie wielkich uczonych XIX wieku.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Na koniec krótki wiersz, którym Robert Underwood Johnson chyba w najdoskonalszy sposób wyraża atmosferę towarzyszącą pracy Tesli.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;pre style="line-height: 150%;" lang="en-US"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;IN TESLA'S LABORATORY.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;HERE in the dark what ghostly figures press&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;No phantom of the Past, or grim or sad;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;No wailing spirit of woe; no specter, clad&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;In white and wandering cloud, whose dumb distress&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Is that its crime it never may confess;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;No shape from the strewn sea; nor they that add&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;The link of Life and Death - the tearless mad,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;That live nor die in dreary nothingness:&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;But blessed spirits waiting to be born - &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Thoughts, to unlock the fettering chains of Things;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;The Better Time; the Universal Good.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Their smile is like the joyous break of morn;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;How fair, how near, how wistfully they brood!&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Listen! that murmur is of angels' wings.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote10anc" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote10sym"&gt;&lt;sup&gt;10&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" lang="en-US"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" lang="en-US"&gt;Piotr Gołąb&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="fullpost"&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" lang="en-US"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Bibliografia:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" lang="en-US"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;  &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;Cheney  Margaret, &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Tesla. Man Out Of Time&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;,  Englewood Cliffs, N.J. 1981.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p style="margin-left: 1.27cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" lang="en-US"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;  &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;Aubrey  Bryan, &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Nikola Tesla&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;,  w:Dictionary of World Biography, vol 6, The 19th Century, Pasadena -  Hackensack, NJ 1999. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;  &lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p style="margin-left: 1.27cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" lang="en-US"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;[autor  nieznany], &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Nikola  Tesla and His Work&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;,  Manufacturer and builder / Volume 26, Issue 9, New York, September  1894.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 128);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://cdl.library.cornell.edu/cgi-bin/moa/moa-cgi?notisid=ABS1821-0026-551"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style=""&gt;http://cdl.library.cornell.edu/cgi-bin/moa/moa-cgi?notisid=ABS1821-0026-551&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p style="margin-left: 1.27cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;  &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;Commerford  Martin Thomas, &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Nikola Tesla&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;,  The Century; a popular quarterly. / Volume 47, Issue 4, p. 582-586  New York, February 1894.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p style="margin-left: 1.27cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 128);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://cdl.library.cornell.edu/cgi-bin/moa/moa-cgi?notisid=ABP2287-0047-151"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;http://cdl.library.cornell.edu/cgi-bin/moa/moa-cgi?notisid=ABP2287-0047-151&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-left: 1.27cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" lang="en-US"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;Tesla  Nikola, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;My  Inventions. Nikola Tesla's Autobiography&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;,  Williston, 1983, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 128);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://www.tfcbooks.com/tesla/my_inventions.htm"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;http://www.tfcbooks.com/tesla/my_inventions.htm&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p style="margin-left: 1.27cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" lang="en-US"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;Tesla  Nikola, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;The  Problem of Increasing Human Energy&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;,  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Century&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;  Illustrated Magazine, June 1900.   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 128);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://www.tfcbooks.com/TESLA/1900-06-00.htm"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style=""&gt;http://www.tfcbooks.com/TESLA/1900-06-00.htm&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p style="margin-left: 1.27cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;Dommermuth-Costa  Carol, Nikola Tesla. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;A  Spark of Genius&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style=""&gt;,  [fragmenty] [wydanie niemożliwe do ustalenia]   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 128);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://books.google.com/books?id=kFFWipanqsoC&amp;amp;printsec=frontcover&amp;amp;dq=tesla&amp;amp;hl=pl&amp;amp;sig=dvsFdcvAl8DO8f5f7Asma9yX0AI#PPA134,M1"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style=""&gt;http://books.google.com/books?id=kFFWipanqsoC&amp;amp;printsec=frontcover&amp;amp;dq=tesla&amp;amp;hl=pl&amp;amp;sig=dvsFdcvAl8DO8f5f7Asma9yX0AI#PPA134,M1&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p style="margin-left: 1.27cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;Cheney  Margaret, Uth Robert, Glenn Jim, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Tesla.  &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Master  of Lightning&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style=""&gt;,  [również fragmenty] [brak wydania]   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 128);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://books.google.com/books?id=3W6_h6XG6VAC&amp;amp;printsec=frontcover&amp;amp;dq=tesla&amp;amp;lr=&amp;amp;hl=pl&amp;amp;sig=m9sLKM65URr-SEZebJdyKk8K1WA#PPA107,M1"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style=""&gt;http://books.google.com/books?id=3W6_h6XG6VAC&amp;amp;printsec=frontcover&amp;amp;dq=tesla&amp;amp;lr=&amp;amp;hl=pl&amp;amp;sig=m9sLKM65URr-SEZebJdyKk8K1WA#PPA107,M1&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p style="margin-left: 1.27cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style=""&gt;Olszowiec  Piotr, Nikola Tesla i jego trzy fazy, 02.04.2007 10:55  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 128);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://www.gigawat.net.pl/article/articleview/964/1/74"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style=""&gt;http://www.gigawat.net.pl/article/articleview/964/1/74&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p style="margin-left: 1.27cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;[autor  nieustalony], &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Artificial  Sunlight&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;,  Manufacturer and builder / Volume 26, Issue 3, p. 60 March 1894.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 128);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://cdl.library.cornell.edu/cgi-bin/moa/moa-cgi?notisid=ABS1821-0026-160"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style=""&gt;http://cdl.library.cornell.edu/cgi-bin/moa/moa-cgi?notisid=ABS1821-0026-160&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p style="margin-left: 1.27cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;p class="sdfootnote" style="text-indent: 0cm; line-height: 150%;"&gt;  &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;Robert  Underwood Johnson, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;A  Fairy from the Sun-Shower, Quid pro Quo, Why the Army Became Quiet.  Paraphrased from the Servian of Zmai Iovan Iovanovich, after literal  translation by Nikola Tesla, &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;The  Century; a popular quarterly. / Volume 49, Issue 2, p. 320, New  York, December 1894.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 128);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://cdl.library.cornell.edu/cgi-bin/moa/moa-cgi?notisid=ABP2287-0049-66"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style=""&gt;http://cdl.library.cornell.edu/cgi-bin/moa/moa-cgi?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 128);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://cdl.library.cornell.edu/cgi-bin/moa/moa-cgi?notisid=ABP2287-0049-66"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;notisid=ABP2287-0049-66&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="margin-left: 1.27cm; text-indent: 0cm; line-height: 150%;" lang="en-US"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;p class="sdfootnote" style="text-indent: 0cm; line-height: 150%;"&gt;  &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;Nikola  Tesla, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Zmai  Iovan Iovanovich, &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;The  Century; a popular quarterly. / Volume 48, Issue 1, p.131, May 1894.    &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 128);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://cdl.library.cornell.edu/cgi-bin/moa/moa-cgi?notisid=ABP2287-0048-22"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style=""&gt;http://cdl.library.cornell.edu/cgi-bin/moa/moa-cgi?notisid=ABP2287-0048-22&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="margin-left: 1.27cm; text-indent: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;p class="sdfootnote" style="text-indent: 0cm; line-height: 150%;"&gt;  &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;[autor  nieustalony], &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Notes  and Queries&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;,Manufacturer  and builder / Volume 25, Issue 5, p.119, May 1893.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 128);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://cdl.library.cornell.edu/cgi-bin/moa/moa-cgi?notisid=ABS1821-0025-319"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style=""&gt;http://cdl.library.cornell.edu/cgi-bin/moa/moa-cgi?notisid=ABS1821-0025-319&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="margin-left: 1.27cm; text-indent: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;p class="sdfootnote" style="text-indent: 0cm; line-height: 150%;"&gt;  &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;Robert  Underwood Johnson, &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;In Tesla's  Laboratory,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt; The Century; a popular  quarterly, Volume 49, Issue 6, April 1895, p. 933.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="margin-left: 0cm; text-indent: 0cm; line-height: 150%;" lang="en-US"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="margin-left: 0cm; text-indent: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;Grafika przedstawiająca Nikolę Teslę pochodzi z artykułu:   Commerford Martin Thomas, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Nikola Tesla&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;, The Century; a popular quarterly. / Volume 47, Issue 4, p. 582-586 New York, February 1894.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="margin-left: 0cm; text-indent: 0cm; line-height: 150%;"&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 128);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://cdl.library.cornell.edu/cgi-bin/moa/moa-cgi?notisid=ABP2287-0047-151"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;span style=""&gt;http://cdl.library.cornell.edu/cgi-bin/moa/moa-cgi?notisid=ABP2287-0047-151&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="margin-left: 0cm; text-indent: 0cm; line-height: 150%;" lang="en-US"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="margin-left: 0cm; text-indent: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Grafiki przedstawiające Marka Twaina oraz laboratorium w Colorado Springs pochodzą z Projektu Wikimedia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="margin-left: 0cm; text-indent: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="margin-left: 0cm; text-indent: 0cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wszelkie tłumaczenia (o ile nie podane zostało źródło) są dziełem własnym autora.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="margin-left: 0cm; text-indent: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;div id="sdfootnote1"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote1sym" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote1anc"&gt;1&lt;/a&gt;ew.  wojna natężeń od ang. &lt;span lang="en-US"&gt;„war of the currents”&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote2"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote2sym" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote2anc"&gt;2&lt;/a&gt;ang.  „Westinghaused”&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote3"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote3sym" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote3anc"&gt;3&lt;/a&gt;Zapewne  istnieje w języku polskim odpowiednik nazwy tego wynalazku, choć  znalezienie go okazało się problematyczne.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote4"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote4sym" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote4anc"&gt;4&lt;/a&gt;Pamiętajmy,  że era mechaniki kwantowej wraz z dualizmem korpuskularno-falowym  miała dopiero nadejść.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote5"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote5sym" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote5anc"&gt;5&lt;/a&gt;Najbliższy  odpowiednik w języku polskim to &lt;i&gt;radiogram.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote6"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote6sym" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote6anc"&gt;6&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;Autor  nieznany&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;, Notes and Queries&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;,  Manufacturer and builder&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;, &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;Volume  25, Issue 5,, May 1893,  p.119.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote7"&gt;  &lt;p class="sdfootnote" style="margin-left: 0cm; text-indent: 0cm;"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote7sym" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote7anc"&gt;7&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;    Robert Underwood Johnson, &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;A Fairy  from the Sun-Shower, Quid pro Quo, Why the Army Became Quiet.  Paraphrased from the Servian of Zmai Iovan Iovanovich, after literal  translation by Nikola Tesla, &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;The  Century; a popular quarterly. / Volume 49, Issue 2, December 1894.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote8"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote8sym" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote8anc"&gt;8&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;Zmai  Iovan Iovanovich&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;, Nikola Tesla&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;,&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;  &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;The Century; a popular quarterly,  Volume 48, Issue 1, May 1894, p.131.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote9"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote9sym" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote9anc"&gt;9&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;Autor  nieznany&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;, Artificial Sunlight&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;,  Manufacturer and builder, Volume 26, Issue 3, March 1894, p. 60.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote10"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote10sym" href="http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#sdfootnote10anc"&gt;10&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;   Robert Underwood Johnson, &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;In Tesla's  Laboratory,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt; The Century; a popular  quarterly, Volume 49, Issue 6, April 1895, p. 933.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2311315538054410906-7458403695151839565?l=biuletynhistoryczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/feeds/7458403695151839565/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/7458403695151839565'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/7458403695151839565'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/w-zaciszu-laboratorium-tesli.html' title='W zaciszu laboratorium Tesli'/><author><name>Biuletyn Historyczny KNSH</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06356699333114774082</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_s-mMyK5FnZc/SaMMPRR-YDI/AAAAAAAAAAg/sxWEXMI8hrg/s72-c/teslas.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2311315538054410906.post-4870541246536359032</id><published>2009-02-22T18:03:00.008+01:00</published><updated>2009-03-12T17:25:22.755+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='biografie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia XIX wieku'/><title type='text'>Abraham Lincoln</title><content type='html'>&lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Historia XIX wieku to historia wielkich ludzi. Między rewolucją francuską a wybuchem pierwszej wojny światowej, świat znacznie się zmienił. Zmieniali go ludzie odważni, nie bojący się wyzwań. Stary kontynent europejski obfituje w takie osobistości, począwszy od polityków i dyplomatów, przez filozofów a na dowódcach wojskowych skończywszy. Świat zmieniał się jednak nie tylko na Starym Lądzie. Za Atlantykiem, w raczkujących Stanach Zjednoczonych, również dokonywały się kluczowe dla tego państwa przemiany. Jednym z ogniw tych zmian, był prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej – Abraham Lincoln.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span class="fullpost"&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Postanowiłem przyjrzeć się tej postaci bliżej z kilku powodów. Po pierwsze, zwróciłem uwagę na rozwój jego życia kulturalno – naukowego. Kariera, jaką udało się przejść temu człowiekowi, jest znakomitym przykładem spełnienia się „amerykańskiego snu”. Lincoln był postacią nietuzinkową, posiadał niezwykle wyrazisty charakter. Spotkawszy go raz, nie sposób było już zapomnieć jego smukłej sylwetki i charakterystycznego akcentu. Ponadto, przyszło żyć Abrahamowi w okresie sporów o sytuację czarnoskórych mieszkańców kontynentu amerykańskiego. Wydaje się oczywiste, że w okresie takich konfliktów, tylko silni charakterem ludzie potrafią trzymać się swojego zdania bez względu na okoliczności.  Opisując jego sylwetkę, pozostawię w cieniu historię polityczną tego okresu. Postaram się za to zająć czynnikami, które w znaczący sposób wpłynęły na psychikę Lincolna, zwłaszcza w latach jego młodości. Wtedy bowiem, zdobył on cechy, które pomogły mu w przyszłości uzyskać fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Drwal i notariusz&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Abraham Lincoln urodził się 22 lutego 1809 roku w Nolin Creek, w stanie Kentucky. Imię, otrzymał po dziadku. Jego rodzice, Thomas i Nancy Lincoln, byli ubogimi farmerami. Trzeba już na samym początku podkreślić środowisko, z którego pochodził Abe. Było to zwykłe, biedne małżeństwo, z trudem znajdujące fundusze na utrzymanie rodziny. Lincoln nie miał więc komfortowych warunków. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Ojciec, Thomas, miał duszę wędrownika. Wiecznie szukał dla swojej rodziny „lepszego miejsca”. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego, biorąc pod uwagę fakt niskiej ceny ziemi i jej ilości w przeliczeniu na jednego obywatela. Ziemia nie była zbyt hojna dla Lincolnów w Kentucky. Thomas postanowił więc przeprowadzić się do Indiany, gdzie plony miały być dwa razy większe. Tym sposobem Lincolnowie w 1816 roku osiedli w Little Pigeon Creek, w Indianie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Dla Abrahama zaczął się czas wytężonej pracy fizycznej. Życie osadnika na początku XIX wieku nie należało do przyjemnych. Tym bardziej, że dwa lata po przeprowadzce zmarła jego matka. Thomas po roku żeni się powtórnie z Sarą Bush Johnston. Macocha, co może wydać się dziwne, przypadła Abe'owi do gustu bardziej niż rodzona matka. Wraz z nią, do domu Lincolnów przybyły jej dzieci – Abraham zyskał w swoim przybranym bracie wiernego przyjaciela. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Lincolnowie prowadzili życie typowych osadników. Ojciec pracował na farmie, syna zaś wysyłał do pracy zarobkowej. Abe, choć niechętnie, zmuszony był do pracy jako drwal w lesie. Thomas wypożyczał go innym sąsiadom, w zamian za małą pensję. Jego pracodawcy często narzekali, że chłopak nie jest pracowity – woli czytać książki niż pracować. To prawda, Abe'a zawsze pociągała lektura książek. Nie można jednak powiedzieć, że był leniwy. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Już w młodym wieku posturą przewyższał swoich rówieśników. Był nad wyraz wysoki, co pomagało mu wywrzeć dobre wrażenie na innych. Po latach, jego pracodawcy wspominali, że nikt tak jak on „nie machał siekierą”. Według przekazów mieszkańców Little Pigeon Creek, Lincoln potrafił wbić siekierę najgłębiej ze wszystkich pracujących drwali, a drzewa pod jego ciosami padały jak łany zboża. Jak widać, oceny co do pracowitości Lincolna są niezgodne. Być może Abe, w młodych latach był rozdarty przez dwie namiętności. Pisze on o nich w swojej autobiografii.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jedną z nich było życie osadnika. W dzikiej głuszy, zdany tylko na własne umiejętności, Lincoln uczył się uporu i ciężkiej pracy. Nic tak jak to, nie pomogło mu później w jego karierze politycznej. Warto pochylić się jeszcze nad jednym faktem z jego dzieciństwa. Ojciec Thomas nie darzył syna specjalnym uczuciem. Miał mu za złe, że nie pracodawcy skarżą się na niego. Thomas był człowiekiem szanującym pracę, był jednak również chciwy. Wyzyskiwał swojego syna, wysyłając go do coraz cięższej pracy. Prawo amerykańskie pozwalało rodzicom konfiskować dochody dzieci, aż do uzyskania pełnoletności, czyli 21 lat. Abe pracował więc za darmo. Mimo to, w pracy przez wszystkich odbierany był bardzo pozytywnie. Zawsze był duszą towarzystwa, aczkolwiek miewał też czasem zmienne nastroje. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wydawać by się mogło, że swoją ciężką pracą mógłby zasłużyć sobie na jakąś nagrodę. Jego drugą pasją, była szkoła. Thomas jednak uważał edukację za coś zbędnego. Próbował wybić synowi z głowy książki czy matematykę. Do szkoły (jeśli można tak to wówczas określić) Lincoln chodził, wtedy jednak jedynie – gdy nie był potrzebny na farmie lub w pracy. Sam o swojej edukacji w latach młodości wyrażał się mało pochlebnie. Oprócz czytania i rachowania, nie nauczył się w szkole nic więcej. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jego sytuacja była więc naprawdę ciężka. Pracując ciężko, niczym niewolnik, spotykając się z zarzutami ojca, starał się jednak sam przyswajać wiedzę. Pożyczał książki i czytał je w każdej wolnej chwili. Pisać uczył się na każdym możliwym materiale – od ziemi począwszy, przez drewno a na łopacie skończywszy. Ściany domu zapełnione były jego niezgrabnym pismem. Wiele czasu poświęcał na lekturę Biblii, sięgał również po Bajki Ezopa oraz książki historyczne. Był pod wielkim wrażeniem takich postaci jak Thomas Jefferson czy Jerzy Washington. Treści biblijne, bajki czy mowy polityków przydały mu się w jego późniejszej karierze. Stąd właśnie płynęły jego inteligentne porównania, stąd wzięła się elokwencja i mądry dowcip, którym zawsze rozbawiał towarzystwo. Pismo ćwiczył przy tworzeniu wszelkiego rodzaju aktów czy podań dla ludzi z całej okolicy. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Postawa Abe w czasie pobytu w Indianie wydaje się być godna podziwu. Zagadką pozostaje, skąd w człowieku wychowanym wśród prostych ludzi, pośród dzikich gąszczy, rodzi się tak silny pęd do wiedzy. Tak właśnie rodzą się niezwykłe osobowości. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Abe rusza w świat&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Po ukończeniu siedemnastego roku życia, Abrahamowi znudziła się okolica Indiany. Postanowił poszerzyć swoje horyzonty. Okazja nadarzyła się w 1822 roku. Wtedy to poznał James'a Gentry'ego, przedsiębiorcę handlowego, który szukał pracowników. W tym okresie handel rzeczny był w Stanach jedną najbardziej dochodowych gałęzi gospodarki. Thomas Lincoln pozwolić synowi nająć się do pracy, w ten sposób Abe trafił na barkę pływającą po rzece Ohio. Na początku musiał jednak ową barkę... zbudować. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Gdy została ukończona, Linocln wraz ze swym przyrodnim bratem, wybrali się do Nowego Orleanu po towar dla Gentr'ego. Ta podróż miała na zawsze odmienić życie młodego Abe'a. Po raz pierwszy zetknął się tam z wielkim światem, widział ludzi ubranych na sposób francuski, nowoczesne urządzenia i targi niewolników. To właśnie owe targi wywarły na młodym chłopaku największe wrażenie. W domu Lincoln słyszał o niewolnictwie. Ojciec przekazał mu, że zniewalanie ludzi jest złem. Nigdy jednak Abe nie zetknął się z tym procederem tak mocno, jak w Nowym Orleanie. Rzędy Murzynów poustawiane równo, oglądane przez kupujących. Z pewnością właśnie tam wyrobił on sobie pierwsze opinie na temat niewolnictwa. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Podczas podróży barką Abraham wykazywał się umiejętnościami nabytymi w czasie pracy w lasach Indiany. Nawiązywał kontakty ze współpracownikami, często też ratował barkę w czasie niebezpiecznych sytuacji. Po powrocie do domu, całą wypłatę przejął oczywiście ojciec. Lincolnowi pozostało wspomnienie Nowego Orleanu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W roku 1830 Thomas Lincoln kolejny raz poczuł chęć zmiany otoczenia. Przeprowadził się z rodziną do Illinois. Abe, zbyt młody jeszcze by rozpocząć samodzielne życie, przeprowadził się wraz z ojcem. Szybko znalazł pracę na barce, tym razem o Dentona Offuta. Offut był człowiekiem niezwykle przedsiębiorczym, z pewnością dostrzegał w Lincolnie pokrewną duszę. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Po roku pracy na barce, Offut zaproponował Lincolnowi pracę w sklepie w New Salem. Abe ukończył już upragnione 21 lat, mógł rozpocząć własne życie. Nie namyślając się, wyprowadził się więc do New Salem, opuszczając na zawsze rodzinny dom. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W nowym mieście, Lincoln szybko się zaaklimatyzował. Został subiektem w sklepie Offuta. Pensja nie była zbyt pokaźna, dorabiał więc jako pomocnik w pobliskim młynie. Jak widać, Abe nie stronił od pracy. Z tego okresu pochodzi wiele anegdot z życia późniejszego prezydenta. Pewnego dnia, został niemal siłą zmuszony do walki z na ringu z najsilniejszym mieszkańcem wioski. Abe bez trudu rozprawił się z pyszałkiem, potem zaś z kilkoma jego stronnikami. Otrzymał w nagrodę burzę oklasków i dozgonną sympatię mieszkańców. Z uwagi na sumienność wykonywanej pracy oraz pogodny i przyjazny charakter, wszyscy nazywali go „old, honest Abe” (stary, uczciwy Abe). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Abraham nie przestawał interesować się nauką. Czytał teraz więcej książek, szkolił się w pisaniu z pomocą znajomych. W kancelarii prawnej pobierał nauki pisania podań i petycji. Z czasem, zaczął uczęszczać na zebrania Towarzystwa Dyskusyjnego. Poruszano tam tematy aktualne na ówczesnej scenie politycznej oraz lokalne sprawy ważne dla mieszkańców New Salem. Abe, na początku cichy i skromny, coraz żywiej uczestniczył w debatach. Zaskakiwał swoją znajomością sytuacji politycznej, rozbawiał inteligentnymi żartami. Ton jego głosu ściągał coraz więcej słuchaczy. W Towarzystwie Dyskusyjnym rozpoczął Lincoln swoją karierę polityczną. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Pierwsze łyki polityki&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W rok po przeprowadzce do New Salem ogłoszono wybory do legislatury – stanowego ciała ustawodawczego. Lincoln zgłosił swoją kandydaturę. W przemówieniach przedwyborczych zapewniał o swoim poparciu dla lokalnych inwestycji. Jako były pracownik promu, popierał handel rzeczny – widział w nim wielką szansę dla New Salem. Jako priorytet postawił też sobie rozbudowanie powszechnego szkolnictwa. W swoich prostych i zwięzłych mowach, Abe zyskał sobie wielu zwolenników. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Kampanię wyborczą przerwał konflikt z rdzennymi mieszkańcami kontynentu. Wybuchło powstanie Czarnego Jastrzębia. Lincoln chwycił za broń, przyłączył się do oddziału ochotników. Nie było mu jednak dane spotkać ani jednego Indianina – wrócił do domu z nieużywaną bronią.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wyniki wyborów nie były korzystne dla Abe'a. Co prawda, w swoim okręgu zdobył miażdżąca przewagę nad drugim kandydatem. Jednak, w całym okręgu był postacią nieznaną – nie mógł więc spodziewać się wielkiego poparcia. Jeden z autorów jego biografii dodaje, że były to pierwsze i ostatnie wybory, które Lincoln przegrał. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Po porażce, zajął się handlem. Dosyć już miał posady subiekta, postanowił zaciągnąć  kredyt i otworzyć własną działalność. Kredyt ten spłacał potem przez dwanaście lat, żyjąc niekiedy w skrajnym ubóstwie. Przydomek „uczciwy Abe” okazał się niezwykle trafny. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Interes, który Lincoln rozkręcił wraz ze swym wspólnikiem, okazał się błędem. Wspólnik, lubujący się we wszelakich napojach alkoholowych doprowadził do zadłużenia sklepu. Mimo to, Abe nie poddawał się. Zmuszony sprzedać sklep, został pomocnikiem geometry. Podróżował po całym okręgu, co niosło ze sobą również pewne korzyści. Jeżdżąc od miasta do miasta, Abraham poznawał problemy zwykłych ludzi. Rozmawiał z nimi, nawiązywał przyjaźnie. Na efekty nie trzeba było długo czekać.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wybory w 1834 okazały się dla Lincolna bardziej pomyślne. Do Izby Reprezentantów okręgu Sangamon dostał się z drugiego miejsca, wyprzedzając znacznie innych kandydatów. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Od tej pory ścieżka Lincolna splotła się ze ścieżką członka Partii Wigów, Stuarta. Wigowie, założeni w 1834 roku byli w tym czasie znaczącą siłą na politycznej scenie Stanów Zjednoczonych. Ostro sprzeciwiali się polityce prezydenta Jacksona. Lincoln poczuł, że właśnie ta partia będzie dla niego najlepszym rozwiązaniem. Na pierwszym posiedzeniu w Vandalii Lincoln nie zabłysnął, dał się jednak poznać jako stronnik silnego rządu federalnego. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Po powrocie z sesji legislatury Lincoln rozpoczął studia prawnicze. Uznał, że praca geometry nie pozwoli mu spłacić zaciągniętego długu. Pociągały go również procesy, na które w ostatnim czasie dość często uczęszczał. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Podczas kolejnej sesji w 1835 r. został wybrany do Stanowej Izby Reprezentantów. Jego jasne i ugruntowane poglądy zjednywały mu coraz więcej zwolenników. W tym czasie dał się poznać jako gorący patriota, zwolennik silnej władzy centralnej ale również osoba, która respektuje prawa poszczególnych stanów. W 1836 roku Lincoln otrzymał dyplom prawnika i rozpoczął karierę prawną. Jednak, to nie one miały przynieść mu w przyszłości rozgłos. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wspólnie z resztą towarzyszy z partii Wigów, Lincoln wniósł projekt o przeniesienie stolicy stanu do Spriengfield. Abraham zasłużył się dla partii swoimi znakomitymi mowami, którymi przekonywał legislaturę do tego kroku. W 1837 stolica została przeniesiona, a wraz z nią do Springfield udał się sam Lincoln. Jako młody prawnik, zmuszony był dorabiać jako listonosz. Mieszkał u znajomego Joshuy Spedda, którego poznał w czasie podróży po stanie. Tutaj Lincoln poczuł się już jak w wielkim świecie. Codziennie zaczytywał się w ogromnych ilościach prasy. Był do głębi wstrząśnięty zamieszkami na tle rasowym. To między innymi z jego inicjatywy partia Wigów zaczęła zwracać się przeciwko niewolnictwu. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Niewolnictwo i walka polityczna&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W partii powstało silne stronnictwo sprzeciwiające się niewolnictwu. Pisano oficjalny protest przeciwko rozszerzaniu się tego procederu na inne stany. W 1838 roku Lincoln miał okazję po raz pierwszy na szerszym forum przedstawić swoje poglądy na ten temat. W Towarzystwie Młodzieży wygłosił mowę, w której stwierdził, że niewolnictwo niesie za sobą wielkie zło, mogące doprowadzić do osłabienia rządu i kraju. Od tej pory temat niewolnictwa stanie się jednym z wiodących tematów na scenie politycznej Stanów. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Lincoln coraz aktywniej angażował się w życie polityczne okręgu. W 1839 r. zostaje członkiem wigowskiej organizacji Junto, zrzeszającej młodych prawników. Wspólnie z Simeonem Francisem redagował czasopismo &lt;i&gt;Sangamoin Journal&lt;/i&gt; w którym prezentował swoje poglądy na tematy polityczne. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W Springfield trwałą nieustanna walka pomiędzy wigami i demokratami. Największym przeciwnikiem wigów był Stephen Douglas. Demokraci polemizowali z Wigami w każdej niemal dziedzinie. Lincoln, wprawiony w debaty podczas setek spotkań w Towarzystwie Dyskusyjnym w New Salem, świetnie radził sobie w czasie dyskusji z Douglasem. Co więcej, nie poprzestawał na samych polemikach. We współredagowanej przez siebie gazecie zamieszczał ośmieszające przeciwnika artykuły i wszelkiego rodzaju paszkwile. Ten sposób prowadzenia polityki opłacił mu się – w 1838 r. został ponownie wybrany do legislatury. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Przed wyborami prezydenckimi w 1840 roku Wigowie poparli swojego kandydata, Williama Harrisona. Dzięki świetnej kampanii propagandowej (której częścią były płomienne przemowy Lincolna) odwołującej się do udziału Harrisona w ostatniej wojnie, kandydat Wigów zdobył fotel prezydencki. Wigowie triumfowali.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W tym roku powstała Centralna Rada Stanowa Wigów. W jej skład wchodziło pięciu przedstawicieli tej partii, w tym Abraham Lincoln. Z racji ich wysokiego wzrostu (każdy miał powyżej 1.8 m) nazywano ich „Piątką Długich”. W tej piątce, najwyższy był Lincoln – miał też największe uznanie swoich kolegów. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Od polityki oderwała go na chwilę kariera prawnicza .Poproszony o pomoc przez swoją dawną znajomą, Lincoln poprowadził swoją pierwszą rozprawę w Stanowym Sądzie Najwyższym. Sprawa była oczywiście wygrana.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W roku 1841 wigowie nie zgłosili jego kandydatury do legislatury, Rozczarowany Abe postanowił wrócić do Springfield i kontynuować karierę adwokacką. Nigdy jednak nie wycofał się z życia politycznego. Na wspólnika wybrał sobie młodego prawnika, Logana. Wspólnie prowadzili małą kancelarię. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wkrótce Lincoln przeżywa swój pierwszy poważny kryzys uczuciowy. Nie zamierzam rozpisywać się zbytnio na temat życia uczuciowego Abrahama, warto jednak pochylić się trochę również nad tym problemem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Lincoln nie był nigdy zanadto towarzyski w kwestii kontaktów z damami. Nieśmiały, nie wiedział nigdy jak powinien zachowywać się w towarzystwie pięknych kobiet. Pobyt w New Salem, a potem w Spriengfield zmienił trochę jego podejście, nie udało mu się jednak znaleźć nikogo, z kim mógłby zbudować stały związek. Dopiero po zrezygnowaniu z aktywnej pracy w polityce po 1841 roku, Lincoln odczuł dotkliwie czym jest samotność. Przypomniał też sobie wówczas o Marry Todd, którą poznał jakiś czas wcześniej. Po serii rozmów listownych i kilku spotkaniach, zapadła decyzja o ślubie. 4 listopada 1842 roku, Lincoln wstąpił w związek małżeński. Wraz z żoną zamieszkać musieli w tawernie, gdyż nie było ich stać na własne mieszkanie ( Abe wciąż musiał spłacać długi!). Dopiero w dwa lata po ślubie mogli pozwolić sobie na kupno własnego  domu w Spriengfield. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Sytuacja polityczna i zamieszki związane z niewolnictwem i abolicjonizmem zmusiły Lincolna do opuszczenia domowych pieleszy. Ponownie zagłębił się w życie polityczne. Wystartował w wyborach do Kongresu w 1846 roku i uzyskał mandat. Wtedy też postanowił na dobre zaangażować się w działalność polityczną. Rok po wyborach przeprowadził się do Waszyngtonu. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W czasie kampanii wyborczej, aktywnie wspierał starania o Wigów o wybór na prezydenta Johna Tylera. W czasie działalności w komisjach rządowych nabył niemałe doświadczenie. Zwłaszcza za debaty nad bankiem stanowym przyniosły mu duży rozgłos. Niestety, po wygranych wyborach, Tyler nie nagrodził Abe w żaden sposób. Pozbawiony oparcia u prezydenta, wycofał się po raz kolejny z polityki. Zapewne, niejeden człowiek załamałby się po dwóch takich niepowodzeniach. Nie Lincoln. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Prawnik zostaje prezydentem&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W krótkim czasie zyskał sobie miano najlepszego prawnika w Illinois. Szybko spłacił dług i wiódł z żoną spokojne życie mieszkańca stolicy. Sytuacja zmieniła się, gdy demokrata Douglas wyszedł z inicjatywą projektu Kansas – Nebraska. Generalnie, zezwalała ona na rozwój niewolnictwa w stanach od tego procederu wolnych. Lincoln był oburzony, postanowił wrócić do aktywnej polityki. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Szybko zgromadził wokół siebie grono przeciwników ustawy o niewolnictwie. W 1856 roku założyli oni Partię Republikańską. Jej członkami zostawali ludzie z różnych środowisk, dzieżko było znaleźć wspólny front. W końcu jednak, podczas konwencji w Bloomington, udało się wypracować wspólne zdanie. Za główny cel nowa partia kładła sobie walkę z rozwojem niewolnictwa i ukrócenie samowoli południowych stanów. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W 1858 roku rozpoczęła się kampania  przed wyborami do senatu. Starli się w niej dwaj odwieczni rywale – Abraham Lincoln i Stephen Douglas. Ich debaty i polemiki odbiły się szerokim echem w całych Stanach. Douglas zarzucał mu abolicjonizm, oskarżał o przychylne nastawienie do Czarnych. Lincoln bronił się, twierdząc, że nie jest za zniesieniem niewolnictwa, a jedynie za jego nie rozpowszechnianiem. Wyniki wyborów załamały Abe'a – przegrał nieznacznie i odpadł z gry.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;A jednak – wrodzona siłą charakteru nie pozwoliła mu zrezygnować na dobre z polityki. Swoimi debatami z Douglasem zyskał sobie szacunek członków partii. Mianowali go kandydatem na prezydenta w wyborach 1860 roku. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Kampania przedwyborcza była jedną z ciekawszych kampanii w historii Stanów Zjednoczonych. Lincoln – prosty człowiek z Indiany, miał zmierzyć się z dystyngowanym lordem Douglasem. W kampanii Abraham podkreślał swoje pochodzenie, nie wstydził się go. Powoływał się na doświadczenie jakie dało mu życie – nie bał się ciężkiej pracy. Głównym tematem debat było oczywiście niewolnictwo. To właśnie dzięki podejściu do tej kwestii udało się Lincolnowi  przekonać do siebie niektórych demokratów. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;6 listopada 1860 roku, zdobywszy 40% głosów, Abraham Lincoln wygrał wybory i zdobył urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jego wybór był jedną z bezpośrednich przyczyn wybuchu wojny secesyjnej. Stany południowe, przerażone perspektywą zniesienia niewolnictwa, ogłosiły swoje wystąpienie z unii i zawiązanie Konfederacji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wojna secesyjna to najsmutniejsza karta w dziejach historii. Postawa Lincolna jest godna podziwu. Nierzadko to właśnie on, a nie generałowie, decydował o ruchach wojska. Jemu też należy przypisać dużą część sukcesu jaki odniosła Unia. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Aby do końca uporać się z problemem niewolnictwa, Lincoln ogłosił w 1862 roku Proklamację Emancypacji. Dekret ten wchodził w życie z początkiem 1863 roku i znosił niewolnictwo we wszystkich stanach północnych. Całkowite zniesienie niewolnictwa mogło dokonać się dopiero po zakończeniu wojny, w 1865 roku. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W 1864 roku Lincoln został po raz drugi wybrany prezydentem. Wojna secesyjna wkrótce dobiegła końca. Niemały udział miał w tym sam Abe, który doprowadził do zawarcia pokoju, który satysfakcjonował obydwie strony konfliktu. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Nie mógł się niestety „stary, uczciwy Abe” nacieszyć powtórną prezydenturą. Szpieg Konfederatów&lt;u&gt;,&lt;/u&gt; John Wilkes Booth, zastrzelił Lincolna w teatrze Forda, 14 kwietnia 1865 roku. Śmiertelny strzał przeszył mózg. Zginął człowiek, który zmienił na zawsze oblicze Stanów Zjednoczonych. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Biografii Abrahama Lincolna powstało wiele. Niejedna pisana jest tendencyjnie, trudno więc znaleźć wśród ogromu źródeł prawdziwe oblicze prezydenta. Wydaje się jednak, że najwłaściwszym sposobem, jest sięgnięcie do korzeni. Nic tak dobrze nie kształtuje człowieka, jak ciężka praca w młodych latach. Abe doświadczył od życia bardzo wiele, ponosił kolejne porażki, przeżył śmierć małego synka i klęski wyborcze. Mimo to – nigdy się nie poddawał. Idea która mu przyświecała, kazała mu iść ciągle do przodu. Dzięki hartowi ducha i zawziętości, mógł zdobywać wiedzę, pracować na promie czy walczyć na słowa z przeciwnikami politycznymi. Osoba Abrahama Lincolna warta jest uwagi, gdyż w nim właśnie dostrzec można ideały, na których gruncie zrodziła się potęga Stanów Zjednoczonych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;Michał Rukat&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2311315538054410906-4870541246536359032?l=biuletynhistoryczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/feeds/4870541246536359032/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/abraham-lincoln.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/4870541246536359032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/4870541246536359032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/abraham-lincoln.html' title='Abraham Lincoln'/><author><name>Biuletyn Historyczny KNSH</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06356699333114774082</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2311315538054410906.post-5628766616592397508</id><published>2009-02-21T20:12:00.025+01:00</published><updated>2009-03-12T17:26:34.076+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia średniowiecza'/><title type='text'>Bitwa pod Mohi</title><content type='html'>&lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 150%;" align="center"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Bela IV – polityk, budowniczy, dowódca ?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-indent: 1.91cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W roku 1241 odziały tatarskie pod dowództwem Bajdaka i Kajdu rozpoczęły kampanię zbrojną na terenie księstw piastowskich.&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote1anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote1sym"&gt;&lt;sup&gt;1&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt; Po rozbiciu wojsk Małopolskich pod Chmielnikiem (18 marca) i zajęciu Krakowa (22 marca) odziały tatarskie udały się na Śląsk. Dnia 9 kwietnia pod Legnicą zagrodziły im drogę hufce księcia śląskiego, małopolskiego i wielkopolskiego Henryka II Pobożnego. W wyniku bitwy armia piastowska została rozbita, książę zaś zabity, oddziały Mongolskie zawróciły na Węgry gdzie działała główna armia pod dowództwem Batu Chana.&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote2anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote2sym"&gt;&lt;sup&gt;2&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W tym samym czasie na Węgrzech trwała główna kampania, wobec której uderzenie na piastowskie ziemie miało znaczenie jedynie pomocnicze. Największą bitwą kampanii 1241 była bitwa pod&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Mohi&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;, zwana także bitwą nad rzeką &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Sajr.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Bitwa ta należy niewątpliwie do jednej z przełomowych potyczek w średniowiecznej historii Węgier.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote3anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote3sym"&gt;&lt;sup&gt;3&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Bitwa przebiegała pomiędzy wojskiem tatarskim w skład którego poza oddziałami etnicznie mongolskimi wchodziły formacje pomocnicze nomadów z Azji Środkowej a także odziały pomocnicze ruskie, a armią Królestwa Węgierskiego wspomaganą przez nielicznych rycerzy europejskich, kumanów oraz odziały zakonów rycerskich&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Dwa główne źródła&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote4anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote4sym"&gt;&lt;sup&gt;4&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; opisujące historie Węgier w tym okresie są autorstwa Tomasza ze Spaleto&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote5anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote5sym"&gt;&lt;sup&gt;5&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; i Rogera z Varad&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote6anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote6sym"&gt;&lt;sup&gt;6&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. Dostarczają nam one cennych informacji o problemach, z jakimi musiało się zmierzyć państwo Beli IV.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote7anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote7sym"&gt;&lt;sup&gt;7&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wspomnienie najazdu obecne jest także w kronikach krajów sąsiadujących&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote8anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote8sym"&gt;&lt;sup&gt;8&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; z Węgrami w tym i w polskich oraz w licznych listach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;b&gt;Armia węgierska&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Możemy powiedzieć, iż ogólna kondycja armii odpowiadała stanowi państwa Węgierskiego będącego w tym czasie hegemonem w regionie. Król miał pod dowództwem dwie oddzielne armie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Królewska armia podporządkowana bezpośrednio władcy miała charakter zaciężnej armii zawodowej. Zaopatrywana była ze skarbca królewskiego. Służyli w niej biedniejsi przedstawiciele stanu rycerskiego. Służba ta traktowana była jako możliwość dodatkowego zarobku i zabezpieczenia przyszłości dzieciom. Odziały były zgrupowane w zamkach znajdujących się we wszystkich dzielnicach kraju. Rycerze tej armii byli w pełni uzależnieni od władcy i gotowi podjąć walkę na każdy jego rozkaz. W oddziałach dominowała lekka kawaleria typu wschodniego. Małą część armii stanowiły odziały wojskowe lenników Króla Węgier: Pieczyngów oraz Kumanów. Siły tej armii oceniane były na 40 do 50 tysięcy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote9anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote9sym"&gt;&lt;sup&gt;9&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Druga armia pod dowództwem królewskim była armią składająca się z pospolitego ruszenia. Była to imponująca armia w teorii, która jednak w działaniach zbrojnych okazała się ociężała i mało skuteczna. Na wypadek zagrożenia kraju, wszyscy mężczyźni w wieku sprawnym mieli obowiązek w niej służyć, bogatsi służyli w niej jako kawaleria, biedniejsi jako piechota. Armia ta sposobem uzbrajania jak i walki nie odbiegała w żaden sposób od ówczesnych standardów europejskich. Jej podstawę stanowiły poczty możnowładztwa świeckiego skonfliktowanego z królem oraz kościelnego popierającego władcę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote10anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote10sym"&gt;&lt;sup&gt;10&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Armia ta liczyła w teorii około 50 tys.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote11anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote11sym"&gt;&lt;sup&gt;11&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jak się przyjmuje, w bitwie pod Mohi po stronie węgierskiej brało udział między 15 a 30 tys. wojska.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote12anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote12sym"&gt;&lt;sup&gt;12&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Różnica pomiędzy teoretyczną ilością armii a liczbą w polu wynikała z kilku przyczyn. Po pierwsze istniała konieczności obsadzenia zamków i punktów umocnionych, po drugie możliwości teoretyczne mobilizacji nie pokrywały się z rzeczywistością. Ostatnim powodem, dla którego armia pod Mohi była nieliczna w stosunku do wcześniej prezentowanych wartości jest konieczność działania sił Królestwa Węgierskiego na trzech kierunkach: centralnym, północnym, południowym, co wpłynęło na rozdrobnienie sił.. Głównodowodzącym armii był Bela IV, król Węgierski. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Wojska Mongolskie &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Siły mongolskie składały się z lekkich oddziałów kawalerii. Podstawą uzbrojenia były łuki. Każdy jeździec musiał posiadać „...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;dwa lub trzy łuki albo co najmniej jeden dobry i trzy wielkie kołczany pełne strzał&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote13anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote13sym"&gt;&lt;sup&gt;13&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; typu refleksyjnego. W bitwie brało udział około 50 tys. wojsk mongolskich oraz sojuszniczych rekrutujących się z nomadów wielkiego stepu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote14anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote14sym"&gt;&lt;sup&gt;14&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Z racji ograniczonej ilości miejsca tematu wojskowości mongolskiej ani rycerstwa europejskiego doby XIII wieku nie będę omawiał.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote15anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote15sym"&gt;&lt;sup&gt;15&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Pozwalając sobie przejść do opisu pierwszych kontaktów pomiędzy przyszłymi stronami konfliktu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;b&gt;Węgry przed 1241, pierwsze kontakty z Mongołami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="background: transparent none repeat scroll 0% 0%; text-indent: 1.25cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Przełom XII i XIII nie jest uznawany za złoty okres państwa Arpadów. Jest to okres przesilenia, do jakiego dochodzi na tle stosunków pomiędzy władzą centralna reprezentowaną przez króla a władzą lokalną – możnych. Walkę o odbudowę wpływów korony podjął po śmierci ojca Andrzeja II (1270), Bela IV. Po objęciu tronu zaangażował się w konflikt z możnymi węgierskimi. Tło konfliktu stanowiła przeprowadzana rewizja ojcowskich nadań dóbr ziemskich. Bela IV dążył do umocnienia władzy centralnej i odbudowania autorytetu władzy królewskiej. W swojej polityce opierał się na gnębionym za czasów ojca możnowładztwie duchownym. Upominając się o królewszczyzny, uderzał w podstawy siły możnowładztwa węgierskiego. Wprowadził on daleko idące zmiany w polityce wewnętrznej. Jedną z pierwszych decyzji było spalenie siedzeń Rady Królewskiej i postanowienie by posiedzenia odbywały się na stojąco.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote16anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote16sym"&gt;&lt;sup&gt;16&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Ten symboliczny akt wpisuje się w politykę budowy pozycji monarchy. Kolejnym krokiem był nowy tryb zgłaszania wniosków do króla. Bela IV żądał zwracania się do niego jedynie przez kancelarię królewską, co zdenerwowało dodatkowo magnatów. Ci szczególnie od czasów złotej bulli z 1222 r. niechętni byli wszelkim tego typu manifestacjom podległości względem władcy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote17anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote17sym"&gt;&lt;sup&gt;17&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="background: transparent none repeat scroll 0% 0%; text-indent: 1.25cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wokoło dworu skupiła się grupa podległych władcy urzędników, bezpośrednio jemu zawdzięczających swą pozycję. Sytuacje dworu znacznie poprawiło przyjęcie na teren królestwa uciekinierów kumańskich. Mieli oni być równowagą dla opozycyjnej partii magnatów wypromowanych jeszcze przez ojca, Andrzeja II. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="background: transparent none repeat scroll 0% 0%; text-indent: 1.25cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Kumanii zostali osadzeni na terenach pomiędzy Dunajem a Cisą. Ludność ta prowadząca dotąd pół nomadyczny styl życia nie była w stanie szybko się zasymilować z ludnością autochtoniczną. Bela IV wykorzystał ją do budowy swej klienteli i niezależnych sił zbrojnych. Panowie węgierscy byli zszokowani polityką królewską uderzającą w przywileje i ograniczającą ich wolności. Jak przekazuje kronikarz Rogerius część zaś miała się cieszyć na myśl o spodziewanej klęsce&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote18anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote18sym"&gt;&lt;sup&gt;18&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. Właśnie przyjęcie kumańskich uciekinierów w sile ok. 40 tys. posłużyło za &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;casus belli&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; dla państwa mongolskiego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="background: transparent none repeat scroll 0% 0%; text-indent: 1.25cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Do pierwszych spotkań z państwem węgierskim doszło około roku 1223/4 wtedy to po bitwie nad rzeką Kałką zostały unicestwione siły rusko-kumańskie a większość słowiańszczyzny wschodniej, tj. księstw ruskich, wpadła pod mongolskie jarzmo. Wtedy też  Węgierski władca udzielił azylu pierwszym uciekinierom.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="background: transparent none repeat scroll 0% 0%; text-indent: 1.25cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Kolejną datą jest rok 1229, kiedy to dano azyl bojarom ruskim. Jednak do najważniejszego wydarzenia doszło w roku 1237, kiedy to dominikański mnich został wysłany z misją odszukania i nawiązania kontaktów z Węgrami Nadwołżańskimi. Nie dotarł on jednak na miejsce, został zawrócony i wysłany do króla Beli IV z listem od Batu Chana&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote19anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote19sym"&gt;&lt;sup&gt;19&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; W liście tym Batu Chan żądał podporządkowania się władzy mongolskiej a na wypadek nie posłuszeństwa groził zniszczeniem królestwa Beli IV. Król Węgier na list nie odpowiedział, w latach 1239 i 1241 przyszły kolejne listy. Pierwszy w sprawie Kumanów z żądaniem wydania ich jako trybutariuszy mongolskich, 2 przekazany przez polskich książąt ostrzegający przed rychłą inwazją koczowników.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="background: transparent none repeat scroll 0% 0%; text-indent: 1.25cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Bela IV spodziewał się ataku i przygotowywał się do niego. Posłowie jego udali się do Watykanu, zakonów rycerskich oraz królestw środkowo - europejskich z prośbą o pomoc. Z pośród europejskich sprzymierzeńców rycerstwo wysłał jedynie Fryderyk książę Austrii. Państwa piastowskie były zbyt zagrożone spodziewanym atakiem by przyjść Beli z pomocą. Panowie węgierscy zaś nie wierzyli w inwazję tatarską i w planach koncentracji wojska przy królu widzieli zagrożenie dla swojej pozycji i przejaw dążenia do centralizacji. Gdy pojawiły się już wojska tatarskie i rozbiły siły królewskie, odziały magnackie, rozproszone po kraju nie mogły dać im oporu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="background: transparent none repeat scroll 0% 0%; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Najazd miał być poprzedzony serią niespotykanych zjawisk zapowiadających klęskę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote20anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote20sym"&gt;&lt;sup&gt;20&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Choć niebezpieczeństwo było realne i jak najbardziej rzeczywiste to ludzie nie wierzyli, iż do najazdu może dojść. Zarówno Tomasz ze Splato jak i Roger z Varad wskazują na stałe, nie sprawdzające się pogłoski o zagrożenie ze strony mongolskiej jako na powód ostatecznej klęski.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote21anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote21sym"&gt;&lt;sup&gt;21&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Ludność Węgier jak i pozostałych krajów europejskich nie wierzyła iż najazd mongolski jest możliwy na szeroką skalę i że może być zagrożeniem dla bytu państwowego. Ustatkowane społeczeństwo feudalne Niziny Panońskiej wierzyło w swoje bezpieczeństwo jednak armia węgierska była już bardzo daleka i nie podobna do mobilnych oddziałów z czasów rajdów na Rzeszę i bitwy na Lechowym Polu. Sprawnymi jednostkami kawalerii dysponował król, w ramach swej stałej armii, oraz część możnych. Były to jednak jednostki ciężkiej jazdy podobne do tych, które były w europie zachodniej w tym czasie. By uzupełnić niedobory lekkiej jazdy oraz stosunkowo słaby stan i niezdyscyplinowanie rycerstwa, zdecydowano się zawrzeć sojusz z Kumanami pod wodzą Cumansa. Dla tych pół nomadycznych ludów zmuszonych przez Mongołów do nowego sposobu życia na &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;terenach&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Siedmiogrodu, konieczność dostosowania się do reguł panujących w państwie węgierskim stanowiła poważny kłopot. Powszechne było jeszcze pogaństwo u Kumanów, powszechna także niechęć Węgrów i oskarżenia o spiskowanie z Mongołami. Sama decyzja Beli IV może dziwić, władca ten bowiem wiele ryzykował przyjmując Kumanów. Prawdopodobnie jednak widział w nich jedynych silnych sojuszników zdolnych znacząco wspomóc Węgierskie królestwo w zbliżającej się wojnie. Zabójstwo wodza Kumańskiego przez jednego z rycerzy węgierskich uniemożliwiło jednak alians.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote22anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote22sym"&gt;&lt;sup&gt;22&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Kumanowie udali się na południe odsłaniając tym samym Centrum państwa Beli IV, Austriacy cofnęli większość swych sił i skierowali je do Włoch gdzie trwało kolejne przesilenie polityczne. Węgrzy zostali się sami na placu boju mając na południu niechętnych im Chorwatów na północy zaś rozbitą na księstwa Polskę i jej oczekujących najazdu książąt.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="background: transparent none repeat scroll 0% 0%; text-indent: 1.25cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Kampanie zaczęli Tatarzy wczesną zima 1240 roku. Przekroczyli Karpaty przez przełęcz Bereg, na ich drodze stanął Dionizy Tomai. Choć nie odniósł sukcesu, Tatarzy mieli się szybko wycofać na drugą stronę Karpat. Węgierskie możnowładztwo świeckie podburzone przez księcia Austrii oskarżyło Kumanów o współdziałanie z Tatarami co stało się sygnałem do wybuchu wojny domowej i rzezi Kumańskich wojsk.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote23anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote23sym"&gt;&lt;sup&gt;23&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="background: transparent none repeat scroll 0% 0%; text-indent: 1.25cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Na 17 lutego zwołano radę królewską, która miała radzić o sposobach powstrzymania spodziewanego najazdu. Podjęto wtedy decyzje o wysłaniu poselstw z prośbą o pomoc do Wenecji (prośba o kuszników) oraz do Papieża (prośba o subsydia na wojsko) oba poselstwa zakończyły się niepowodzeniem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote24anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote24sym"&gt;&lt;sup&gt;24&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wojska węgierskie po mobilizacji w (marzec 1241) Budzie udały się nad rzekę Herna (10 kwietnia). Tam planowano zatrzymać wojska Tatarskie. Wiadomo było, iż posuwają się one w czterech kolumnach. Pierwsza kolumna północna spadła na Polskę. Dowodził nią brat Batu Chana Bajdar (Pajdar) oraz Kadu. Południowa dowodzona przez Bocheleka i Bogutaja 31 marca pokonała wojska dowodzone przez wojewodę Pósa i zapanowała nad Siedmiogrodem (obroniły się tam tylko nieliczne królewskie i chłopskie zamki), zniszczeniu uległo Sipiu, Alba Iulia i Sand. Armia środkowa zmierzała w kierunku na Budę, tą dowodził Batu Chan wraz z Subadejem.(Szajbanas)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote25anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote25sym"&gt;&lt;sup&gt;25&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Pomocnicza względem niej była armia dowodzona przez Kadana (Kajdana) oraz Boriego (Bedszaka)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote26anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote26sym"&gt;&lt;sup&gt;26&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. W obozie królewskim wiedziano prawdopodobnie o pomocniczych uderzeniach na Polskę, nie wiedziano jednak gdzie spadnie główne uderzenie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote27anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote27sym"&gt;&lt;sup&gt;27&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. Teren walki sprzyjał działaniom kawalerii mongolskiej. Liczne rzeki i lasy uniemożliwiały użycie dużych zgrupowań ciężkiej jazdy, których jedynie czołowe uderzenie mogłoby wygrać bitwę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Bitwa&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10 marca doszła wiadomość do Beli IV o przełamaniu obrony i przejściu przez przełęcz Użocką w Karpatach Wschodnich zwaną &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Porta Rusicae&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. W czasie obrony przełęczy miał zginąć palatyn, Dénes (Dionizy) Tomaj. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote28anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote28sym"&gt;&lt;sup&gt;28&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jednym z zabezpieczeń granicznych miały być gęste lasy i przesieki leśne, te jednak miał sforsować Batu Chan dzięki ponad 40 tysiącom drwali – jednostek pomocniczych. Liczba ta jednak zdaje się być mało wiarygodna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote29anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote29sym"&gt;&lt;sup&gt;29&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Wcześniej wojska mongolskie pod wodza Kadana oraz Batu Chana pustoszyły Mołdawie, gdzie dotarły doliną Bystrzycy. 12 marca doszło do starcia oddziału zwiadowczego Mongołów pod Pesztem z siłami króla miała to być część wydzielona ze zwiadowczego tümenu, którego zadaniem było kreślenie lokalizacji armii królewskiej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote30anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote30sym"&gt;&lt;sup&gt;30&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. Do pierwszych większych starć doszło już 15 marca król zabronił jednak większego zaangażowania się oczekując na dokończenie mobilizacji. Prawdopodobnie też wtedy zdał sobie i on ostatecznie sprawę, że połączone siły lenników i panów duchownych mogą nie wystarczyć i będzie potrzebne także pełne zaangażowanie ze strony świeckich możnych. Wobec niesubordynacji części możnych i coraz głębszej penetracji kraju, zdecydował się ruszyć swoją armią w kierunku rzeki Sajo, skąd miał by dogodną możliwość do ataku niezależnie czy zaatakowałby go odział północny, centralny czy południowy. W gęsto poprzecinanym rzekami terenie rozkazał założyć umocniony obóz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote31anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote31sym"&gt;&lt;sup&gt;31&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Obroną Węgier południowych dowodził w tym czasie arcybiskup Kalcosy &lt;/span&gt;Ugrin Csák&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; jednak jego próby przejścia do działań ofensywnych miały zakończyć się niepowodzeniem. Skala ataku tatarskiego przekonała możnowładztwo, iż wcześniejsze wezwania mobilizacyjne były w pełni zasadne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Możemy domyślać się, iż Mongołowie nie chcieli atakować umocnionego obozu, gdyż to nie leżało w naturze ich taktyki. Jak możemy domyślać się, chcieli zaatakować wojska, gdy te znajdowały się na przeprawie na Sajó. Zamierzali prawdopodobnie wyciągnąć Węgrów z obozu, zainicjować bitwę, następnie dokonać kontrolowanego odwrotu i zaatakować ich na przeprawie. Dzięki informacjom uzyskanym od zbiegłego niewolnika tatarskiego spodziewano się nocnego ataku na most nad rzeką Sajo, który był kluczem do zdobycia Węgierskiego obozu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Węgrzy jednak nie chcieli uwierzyć w te informacje. Uważano powszechnie, iż konni łucznicy nie są wstanie walczyć w ciemności. Na most zdecydowano się posłać jedynie niewielkie siły, których zadaniem było obsadzenie mostu i uniemożliwienie ewentualnej przeprawy przez rzekę wojskom mongolskim. Na miejsce udał się książę Kalman brat Beli IV książę Slawonii, arcybiskup &lt;/span&gt;Ugrin Csák&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; oraz mistrz templariuszy. Na miejsce przybyli po północy. Zastali odziały mongolskie przekraczające rzekę, zostały one jednak wystrzelane przez kuszników. Po tym łatwym zwycięstwie dowódcy zawrócili do głównego obozu pozostawiając jedynie mały posterunek nad rzeką do strzeżenia mostu. Świadczyłoby to nie tyle o lekceważeniu przeciwnika, co o nie znajomości jego sił i zamiarów. W obozie świętowano zwycięstwo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Niespodziewane zwycięstwo musiało zaskoczyć dowódcę tatarskiego Sejbana. Wysłał on wojska na północ z zadaniem znalezienia brodu , obejścia pozycji oddziałów węgierskich strzegących mostu i zaatakowania ich od tyłu. W tym czasie główne siły atakowały most od frontu a balisty ostrzeliwały kamiennymi pociskami przedpole, co miało być zaskoczeniem dla Węgrów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Niemalże równolegle, bo około czwartej nad ranem Subutai udał się z częścią wojska na południe gdzie zaczął składać most, korzystając z zaangażowania Węgrów w obronę kontrolowanego przez nich mostu. Dzięki ostrzałowi przedpola połączonemu z atakiem na tyły, udało się zdobyć most, a około 8 rano zakończono przeprawę wojsk na węgierski brzeg. Kiedy do obozu królewskiego oddalonego o około 7 kilometrów przybył posłaniec z wiadomościami, Kalman, Ugrin oraz mistrz templariuszy postanowili powtórnie wyjść w pole. Liczne osoby pod wpływem wieści o nocnym zwycięstwie pragnęły dołączyć się do nich w nadziei na łatwe zwycięstwo. Kiedy Kalman i Ungir zobaczyli siły tatarskie prawdopodobnie zorientowali się iż mają do czynienia nie z jednym z zagonów a z głównymi siłami. Walcząc w okrążeniu z przeważającym wrogiem wycofali się do obozu gdzie zamierzali zebrać pozostałe siły i odpowiedzieć kontruderzeniem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Na miejscu czekało ich jednak rozczarowanie. Wojsko nie było przygotowane do walki. Zanim udało się przygotować, upłynął cenny czas, który Mongołowie wykorzystali do przejścia pod obóz. Bitwa rozgorzała na nowo jednak w gorszej dla Węgrów sytuacji strategicznej. Pomimo tego wojsko pod dowództwem króla odepchnęło jazdę mongolską spychając ją na bagna, tak że ta był bliska panicznej ucieczki. Sytuacje uratował atak grupy przeprawiającej się przez południowy most, pod dowództwem Subutaia, na osłoniętą flankę Węgrów. Spowodowało to panikę w ich oddziałach i bezwładna ucieczkę do obozu gdzie ciężka kawaleria łatwo była doganiana przez lekkie odziały przeciwnika.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Sytuacja Węgrów była jednak nie najgorsza w tym momencie, mieli oni jeszcze znaczne siły nienaruszone a same umocnienia obozu pozwalały na dłuższą obronę. Mongolskie wojsko potrafiło jednak zastraszyć i tak zdezorientowanych przeciwników. Możemy wyobrazić sobie tłum rannych kawalerzystów w obozie, zapalające strzały wystrzeliwane przez Mongołów, co i raz wzniecające ogień i budzące przerażenie koni. Mongołowie nie otoczyli jednak całego obozu. Dobrze wiedzieli, że przeciwnik przyciśnięty do muru będzie się dłużej i zacieklej bronił. Zostawienie luki do ucieczki było im na rękę. Początkowo Batu Chan miał nie ścigać uciekających jednostek dopiero przybycie wszystkich oddziałów Subutaia pozwoliło mu zebrać na tyle duże siły, by zaatakować obóz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote32anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote32sym"&gt;&lt;sup&gt;32&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W wyniku bitwy jak i pościgu, który po niej nastąpił Węgrzy stracili większość armii będącej w obozie. Arcybiskup Ugrin został zabity, zginęli biskupi Raab, Nitry, Transylwani. Z pola bitwy udało się uciec Kálmánowi i Béli wraz z częścią wojska.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Po bitwie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Po ucieczce z obozu Beda udał się na zachodni brzeg Dunaju gdzie czekał pomocy sojuszników.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote33anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote33sym"&gt;&lt;sup&gt;33&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Organizował kontakty z okupowaną częścią kraju oraz rozwijał ruch partyzancki, małe mobilne grup jazdy, partyzantka chłopska. Zimą 1241/2 r. po zamarzniętym lodzie wojska mongolskie przeszły Dunaj. Wobec nowej ofensywy król musiał uciekać na jedną z wysp na Morzu Adriatyckim. Wojska Mongolskie pustoszyły kraj, także obroniły się tylko nieliczne zamki: Buda, Ostrzychom, Szekesfehevar, klasztor Pannonhalma, Dunantuln.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Faktem jest, że do tego czasu, jak wspominają kronikarze, na Węgrzech dominowała drewniano-gliniana zabudowa a fortyfikacje miejskie były rzadkością. Wiele miast przerażonych okrucieństwem mongolskim, miało się poddać, zachowując za to bezpieczeństwo, tak postąpił między innymi szereg miast saskich.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Na wiosnę 1242 r. wobec śmierci Chana Mongolskiego Ogotaiana, Batu Khan przebywający dotąd na Węgrzech zdecydował się zawrócić do Mongolii.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote34anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote34sym"&gt;&lt;sup&gt;34&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Jak twierdzi część historyków planował on uczynić z niziny Panońskiej stała bazę wypadowa w wyprawach do europy zachodniej i południowej. O skali zniszczeń świadczy zdanie kronikarza niemieckiego: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;„W tym roku królestwo Węgierskie po trzystu pięćdziesięciu latach istnienia zostało zniszczone przez Tatarów”&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote35anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote35sym"&gt;&lt;sup&gt;35&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Straty ludzkie musiały być ogromne. Dane archeologiczne mogą pełnić jedynie pomocniczą role w weryfikacji ich. Przyjmuje się, iż Węgry straciły 33% ludności, co oznacza około 2 miliony ludzi zmarłych w wyniku najazdu i jego następstw.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote36anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote36sym"&gt;&lt;sup&gt;36&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Kolejne lata Panowania Beli IV upłynęły na odbudowie państwa. Sprowadzono kolonistów z Niemiec, zawarto sojusz z Kumanami wzmocniony małżeństwem syna- Stefana z Elżbietą księżniczką kumańską.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote37anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote37sym"&gt;&lt;sup&gt;37&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Bela zawarł sojusz z Bolesławem Wstydliwym i Danielem Romanowiczem księciem Halickim. W najgorszym czasie dla królestwa, książę Fryderyk II Waleczny pod pretekstem ochrony, zajął część ziem Węgierskich (3 komitaty). Ziemie te odzyskano dopiero w 1246 w wyniku wygranej bitwy pod Litawą. Dzięki pomocy kniazia Daniela pobił w latach 1252-4 Czechów i przyłączył Styrię do Węgier. Pomimo stale ponawianych prób nie zlikwidował opozycji magnackiej. Do walki używała ona jego syna Stefana władającego Siedmiogrodem i Taszantul. W 1267 r. został zmuszony do wydania drugiej złotej bulli.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Skala prac podjęta w celu odbudowy kraju spowodowała, iż został obwołany drugim budowniczym państwa Węgierskiego. Po najeździe nastąpiła odbudowa miast. Sprowadzano z Niemiec kolonistów. Ufundowano liczne miasta: Kieżmark, Lewocza, Zwoleń. Najazd wskazał nie przydatność dawnej doktryny obronnej, niezamieszkanych pasów przedpola (gyepü). W walce z tatarami szanse miały jedynie solidne murowane twierdze oraz otoczone murem miasta. Taka zmiana taktyki wymusiła budowę licznych twierdz nadgranicznych a także obwarowywania miast. Pierwsze poświadczone źródłowo wzmianki o budowie prywatnych zamków typu wieża pochodzą z 1247 roku. Zamki te były fundowane zarówno przez parą królewską jak i przez biskupów i lokalnych możnych. Zamiany zaszły także w strukturze armii gdzie postawiono większy nacisk na lekką kawalerię oraz łuczników.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote38anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote38sym"&gt;&lt;sup&gt;38&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Ostatnim elementem obrony, który warto tu wspomnieć, jest tworzenie systemu państw wasalnych lub połączonych więzami krwi z Arpadami, skupionych naokoło granic węgierskich: Bośnia, Serbia, Bułgaria, Wołoszczyzna, księstwa piastowskie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote39anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote39sym"&gt;&lt;sup&gt;39&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W latach 1244- 53 przedsięwziął szereg wypraw do Bośni w celu odbudowy wpływów węgierskich w tym państwie. Zakończeniem było wydanie swej córki Anny za Roscisława Mikailivica. Ten ruch polityczny zapewnił trwały pokój na granicy południowej. Osobną kartę stanowią stosunki z Bułgarią, która około 1257 także jest podporządkowana Beli IV ten okupuje Vadin i uzyskuje tytuł cara. Gorzej wyglądała sytuacja kontaktów z Rzechami rządzonymi przez genialnego władcę, Otokara Przemysła. Jednak i tutaj po wojnach z lat 1254, 1261 doszło do pokoju przypieczętowanego ślubem wnuczki Beli IV z Otokarem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Bela IV był jak możemy sądzić świetnym organizatorem, działaczem, dobrym politykiem, który zdołał podźwignąć państwo z otchłani.. Nie był on władcą wodzem, jego dowództwo pod Mohi wynikało bardziej z powinności niż z zainteresowań i powołania. Dalsza historia tego władcy w okresie po inwazji mongolskiej kreuje go na budowniczego a nie wojownika. Z tej też przyczyny nie powinniśmy jak sądzę oceniać go zbyt surowo za klęskę poniesioną z ręki Tatarów. Choć nie potrafimy obecnie wskazać dokładnej ilości wojsk walczących stron, to istnieje konsensus w kwestii, iż to po stronie koczowników była przewaga ilościowa. Strata już w pierwszym okresie kampanii inicjatywy strategicznej i konieczność działań obronnych także nie obciążają jak się zdaje władcy, wszak uderzenie prewencyjne było w tym wypadku niemożliwością. Mieliśmy, zatem możliwość poznać przebieg bitwy, w której choć Bela IV przegrał, to jednak nie była ona jego grobem jako władcy a pozwoliła mu przejść do historii jako budowniczemu. Historia, zatem rozgrzeszyła Belę IV, wielkiego budowniczego, słabego dowódcę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%; text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%; text-align: right;"&gt; Michał Korwin-Szymanowski&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Bibliografia:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Teksty źródłowe&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;1. Thomasi Archidiacon, &lt;i&gt;Historia Salonitanorum pontificum atgue Spaletesium&lt;/i&gt; (wyd.) &lt;span lang="de-DE"&gt;J.G. Schwandter [w] &lt;/span&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;&lt;i&gt;Scritores rerum Hungaricanum&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;, Vindebonae 1768 (SRH)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;2. Rogeri, &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Carmen Miserabile&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;, SRH II Budapest 1938&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;3. &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Relatio Fratris Ricardi&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;. wyd. &lt;/span&gt;Deer, SRH 1938&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;4. &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Codex diplomaticus Hungariae – ecclesiasticus ac civilis&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;, wyd. &lt;/span&gt;Fejer, cz. 1 Budapeszt 1829&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;5. &lt;/span&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;&lt;i&gt;Aulae Regiae memorabilibus&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt; [w] &lt;/span&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;&lt;i&gt;Fontes Rerum Bhemicarum&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt; IV. 1882&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;" align="justify" lang="de-DE"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;" align="justify" lang="de-DE"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;" align="justify" lang="de-DE"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Opracowania:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;1. Carpini Jan Di Piano, &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;i&gt;Historia Mongołów&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; [w:] &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;i&gt;Spotkanie dwóch światów, Stolica apostolska a świat mongolski w połowie XIII wieku. Relacje powstałe w związku z misją Jana di Pano Carpiniego do Mongołów&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;, Poznań 1993.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;2. Felczak Władysław; &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;i&gt;Historia Węgier&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;, Wrocław 1983.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;3. Göchenjan H.: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;&lt;i&gt;Der Westfedzug (1236 - 42) aus mongolischer Sicht &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;[w:] &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;&lt;i&gt;Wahlstatt 1241 Beitrage zur Mongolenschlacht bei Liegnitz und zu ihren Nachwirkungen&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;, Worzburg 1991.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style=""&gt;4. Jackson Peter; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Mongołowie i Zachód: podbój Azji i Europy, tajemnice najazdów na Polskę, imperium Tamerlana&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style=""&gt;, Warszawa 2007.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;5. Lederer G., &lt;i&gt;Tatarskoje naczestwije na Wiengriju&lt;/i&gt;. &lt;span lang="en-US"&gt;[w] &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Acta Historica Academiae Scientirum Hungariae&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;, t. II 1953&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;6. Maroń Jerzy; &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;i&gt;Koczownicy i rycerze, Najazd Mongołów na Polskę w 1241 roku, na tle sztuki wojennej Europy XII- XIII wieku&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;, Wrocław 2001.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;7. Nikodem Jarosław, &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;i&gt;Bela IV &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;[w:]&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;i&gt; Słownik Władców Europy Średniowiecznej&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;, Poznań 1998.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;" lang="en-US"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;8. Pál Engel: The Realmof ST. Stephen, A history of Medieval Hungary 895 – 1526, London 2001.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;9. Idzi Panic, Katastrofa Węgierska w latach 1241 –1242, [w] Acta Archeologica Carpathica, t. XXVII, Kraków 1988,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;10. Ryniewicz Zygmunt, &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;i&gt;Bitwy Świata&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;, Warszawa 1995.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;11. Świętosławski Witold; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 255);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://alpha.bn.org.pl/search*pol/a%8Cwi%EAtos%B3awski+Witold/as%7Eawie%7Eatosl%7Eaawski+witold/1%2C2%2C5%2CB/frameset&amp;amp;FF=as%7Eawie%7Eatosl%7Eaawski+witold&amp;amp;1%2C%2C4"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Archeologiczne ślady najazdów tatarskich na Europę Środkową w XIII w.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Łódź 1997&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;12. Tihamer Komjathy; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;A thousand years of Hungarian art of war&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;, Toronto 1982.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;13.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;&lt;i&gt; Der Mongolensturm. Berichte von Augenzeugen und Zeitgenossen 1235-1250&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;, Gran – Vien – Koln 1985&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" lang="de-DE"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Publikacje dostępne w formie multimedialnej:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;1&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 255);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="file:///home/Documents%20and%20Settings/Rukat/Pulpit/teksty/13.%20http://www.deremilitari.org/resources/pdfs/kosztolnyik2.pdf"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;. http://www.deremilitari.org/resources/pdfs/kosztolnyik2.pdf&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt; -  skan z książki &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Hangary In the thirteenth century, &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;by Z.J Kosztolnyik, Published by East European Monographs Distributed by Columbia University Press New York, 1996&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0.49cm; line-height: 150%;"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;2. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 255);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://www.hungarian-history.hu/lib/hunspir/index.htm"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;http://www.hungarian-history.hu/lib/hunspir/index.htm&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;    &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;Sisa Stephen: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 255);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://www.hungarian-history.hu/lib/hunspir/index.htm"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;The Spirit of Hungary&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt; 21.02.2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Hasła encyklopedyczne: &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;1. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 255);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/B%C3%A9la_IV_of_Hungary"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;http://en.wikipedia.org/wiki/B%C3%A9la_IV_of_Hungary&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;, 3.03.2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;2. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 255);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Mohi"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;http://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Mohi&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;, 3.04.2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;div id="sdfootnote1"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote1sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote1anc"&gt;1&lt;/a&gt;  Według Idziego Panica, dowódcą był Pajdar, &lt;i&gt;Katastrofa  Węgierska w latach 1241-1242&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Acta Archeologica Carpathica&lt;/i&gt;,  t. XXVII, Kraków 1988, s. 230&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote2"&gt;  &lt;p class="sdfootnote" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote2sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote2anc"&gt;2&lt;/a&gt;  Ryniewicz Z.; &lt;i&gt;Bitwy Świata&lt;/i&gt;, Warszawa 1995, s. 323&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote3"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote3sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote3anc"&gt;3&lt;/a&gt;  Temat ten nie doczekał się dotychczas monografii w literaturze  polskiej. Jedyne opracowanie traktujące o bitwie znajduje się w  artykule Idziego Panica, &lt;i&gt;Katastrofa Węgierska..., &lt;/i&gt;. tamże  dalsza literatura do tematu także węgierskojęzyczna. Zdecydowanym  plusem artykułu I. Panica jest oparcie na źródłach, minusem  tegoż artykułu brak rozszerzenia o opracowania z archeologii, i  geografii historycznej. Temat wspominany jest w opracowaniach  niemieckojęzycznych oraz pobieżnie w anglojęzycznych, patrz  bibliografia tejże pracy.   &lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote4"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote4sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote4anc"&gt;4&lt;/a&gt;  Żródła historyczne do historii najazdu zostały wydane. &lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Codex  diplomaticus Hungariae – ecclesiasticus ac civilis&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;,  wyd. &lt;/span&gt;Fejer, cz. 1 Budapeszt 1829 s. 212 –213, nie dotarłem  do tej pracy, oraz &lt;i&gt;Aulae Regiae memorabilibus&lt;/i&gt; [w] &lt;i&gt;Fontes  Rerum Bhemicarum&lt;/i&gt; IV. 1882, s. 341 nie dotarłem do tej pracy,  cyt. za I. Panic, &lt;i&gt;Katastrofa Wegierska w latach 1241-1242&lt;/i&gt;   &lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote5"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote5sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote5anc"&gt;5&lt;/a&gt;  Thomasi Archidiacon, &lt;i&gt;Historia Salonitanorum pontificum atgue  Spaletesium&lt;/i&gt; (wyd.) &lt;span lang="de-DE"&gt;J.G. Schwandter [w]  &lt;/span&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;&lt;i&gt;Scritores rerum Hungaricanum&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;,  Vindebonae 1768 (SRH)&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote6"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote6sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote6anc"&gt;6&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  Rogeri, &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Carmen Miserabile&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;,  SRH II Budapest 1938, s. 556 i nn. &lt;/span&gt;Szczególnie cenna praca  Rogera jako osoby związanej z dworem Beli IV. Po klęsce pod Mohi  Rogerius uciekał przed Tatarami, ostatecznie został pojmany. To  jemu zawdzięczamy dość dokładny opis kampanii i przebiegu bitwy.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote7"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote7sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote7anc"&gt;7&lt;/a&gt;  &lt;strong&gt;&lt;span style=""&gt;Peter J.; &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Mongołowie  i Zachód: podbój Azji i Europy, tajemnice najazdów na Polskę,  imperium Tamerlana&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style=""&gt;,  Warszawa 2007. &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;s.101&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote8"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote8sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote8anc"&gt;8&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Relatio Fratris Ricardi&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;.  wyd. Deer, SRH 1938, s. 535&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote9"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote9sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote9anc"&gt;9&lt;/a&gt;  &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;W tym widziałbym: 15 tysięczną armię  rycerska, współpracujących z nią koczowników ok. 10 tysięcy,  oraz orszaki rycerskie w liczbie około 15 tysięcy.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote10"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote10sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote10anc"&gt;10&lt;/a&gt;  Abp. Kalosy miał wystawić około 2 tys samego rycerstwa z terenów  mu podległych.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote11"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote11sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote11anc"&gt;11&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  Tihamer Komjathy; &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;A thousand years of  Hungarian art of war&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;, Toronto 1982,  s.17&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote12"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote12sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote12anc"&gt;12&lt;/a&gt;  Tihamer Komjathy podaje liczebność armii węgierskiej na 60 tys.  Jeżeli uznamy 15 do 30 tys. za liczbę samych rycerzy a dodamy  poczty i czeladź siły węgierskie rzeczywiście urastają do  monstrualnych rozmiarów 150 tys. czyli liczby podawanej przez  Węgierskie kroniki. Co ciekawe Tomasz ze Spalato stwierdza iż w  momencie rozpoczęcia bitwy wojska węgierskie dysponowały przewagą  2 armii, a muzułmański kronikarz Dżuwani mówi o dwukrotnie  liczniejszych siłach węgierskich.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote13"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote13sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote13anc"&gt;13&lt;/a&gt;  J. Di Piano Carpini, &lt;i&gt;Historia Mongołów&lt;/i&gt; [w:] &lt;i&gt;Spotkanie  dwóch światów, Stolica apostolska a świat mongolski w połowie  XIII wieku. Relacje powstałe w związku z misją Jana di Pano  Carpiniego do Mongołów&lt;/i&gt;, Poznań 1993 s. 142&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote14"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote14sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote14anc"&gt;14&lt;/a&gt;  Za Carpinim liczebność armii mongolskiej szacowana na około 60  tys. (s. 244). Rogerius podaje zaś 500,000 tys. &lt;span lang="en-US"&gt;Rogerius,  &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Carmen miserabile&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  [w:] &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Scriptores Reum Hungaricarum&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;,  t. 2, Budapeszt 1937/8, s. 563&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote15"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote15sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote15anc"&gt;15&lt;/a&gt;  Jedną z ciekawszych pracą traktujących na podane tematy jest  stosunkowo nowa pozycja Pana Jerzego Maronia. &lt;i&gt;Koczownicy i  rycerze, Najazd Mongołów na Polskę w 1241 roku, na tle sztuki  wojennej Europy XII- XIII wieku&lt;/i&gt;, Wrocław 2001&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote16"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote16sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote16anc"&gt;16&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  P. Engel: &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;The Realmof ST. Stephen, A  history of  Medieval Hungary 895 – 1526&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;,  London 2001, s.98&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote17"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote17sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote17anc"&gt;17&lt;/a&gt;  W. Felczak: &lt;i&gt;Historia Węgier&lt;/i&gt;, Wrocław 1983, s. 38-40&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote18"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote18sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote18anc"&gt;18&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  Rogerius, &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Carmen miserabile&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  [w:] &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Scriptores Reum Hungaricarum,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  t. 2, Budapeszt 1937/8, s.563&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote19"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote19sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote19anc"&gt;19&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  T. Komjathy; &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;A thousand years of  Hungarian art of war&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;, Toronto 1982,  s.18&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote20"&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0.49cm;" align="justify"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote20sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote20anc"&gt;20&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Wolf packs descended from  the wilderness upon villages in numbers seldom seen before. The  ultimate omen struck on a summer day when the sun disappeared from  the sky at high noon - a total solar eclipse that darkened the land  and terrified Hungary's people. As if all this were not enough, the  sky was suddenly illuminated on a late summer night by a brilliant  comet trailing a gigantic tail. The ragged streaks of the tail were  like five fingers pointing towards the East, and the whole  phenomenon seemed like a yellow broadsword hanging over the  Carpathians. On that terrifying night frightened people ran from  &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;their  houses in the citiesand villages, wailing and praying. Many of them  believed that Doomsday was at hand&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;.  s. 32,33 &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 255);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://www.hungarian-history.hu/lib/hunspir/hsp13.htm"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;http://www.hungarian-history.hu/lib/hunspir/hsp13.htm&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  (Sisa Stephen: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 255);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://www.hungarian-history.hu/lib/hunspir/index.htm"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;The  Spirit of Hungary&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="sdfootnote" lang="en-US"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote21"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote21sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote21anc"&gt;21&lt;/a&gt;  Jackson Peter, &lt;i&gt;Mongołowie i Zachód&lt;/i&gt; s. 101   &lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote22"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote22sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote22anc"&gt;22&lt;/a&gt;  Morderstwo miało być sprowokowane przez panów węgierskich  widzących w sojuszu zagrożonych utratą wpływów.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote23"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote23sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote23anc"&gt;23&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  Rogeri, &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Carmen...&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;,  s. 559.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote24"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote24sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote24anc"&gt;24&lt;/a&gt;  Tamże, s. 561&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote25"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote25sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote25anc"&gt;25&lt;/a&gt;  &lt;i&gt;Mongołowie i Zachód,&lt;/i&gt; s. 103&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote26"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote26sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote26anc"&gt;26&lt;/a&gt;  W nawiasach podałem imiona w pisowni proponowanej przez Idziego  Panica, autor ten stwierdza działanie czterech armii na terenie  Wegier; Szajbanasa – Batu Chana armii walczącej w centrum,  Kajdana na Słowacji pomocniczej względem Szajbanasa, Bogutaja  siedmiogrodzkiej przeciwko Sasom, Bedszaka południowej skierowanej  przeciwko Polowcom i Kumanom. Idzi Panic, &lt;i&gt;Katastrofa Węgierska w  latach 1241 –1242&lt;/i&gt;, [w] &lt;i&gt;Acta Archeologica Carpathica&lt;/i&gt;, t.  XXVII, Kraków 1988, s. 230 i nn.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote27"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote27sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote27anc"&gt;27&lt;/a&gt;  W. &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Świętosławski, &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 255);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://alpha.bn.org.pl/search*pol/a%8Cwi%EAtos%B3awski+Witold/as%7Eawie%7Eatosl%7Eaawski+witold/1%2C2%2C5%2CB/frameset&amp;amp;FF=as%7Eawie%7Eatosl%7Eaawski+witold&amp;amp;1%2C%2C4"&gt;&lt;i&gt;Archeologiczne  ślady najazdów tatarskich na Europę Środkową w XIII w.&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;i&gt;,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;  Łódź 1997,&lt;/span&gt; s. 23-25&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote28"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote28sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote28anc"&gt;28&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  Sisa Stephen: &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 255);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://www.hungarian-history.hu/lib/hunspir/index.htm"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;The  Spirit of Hungary&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  s. 31-33.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote29"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote29sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote29anc"&gt;29&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;Tamże  s. 33.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote30"&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0.49cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote30sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote30anc"&gt;30&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 255);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://www.deremilitari.org/resources/pdfs/kosztolnyik2.pdf"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;http://www.deremilitari.org/resources/pdfs/kosztolnyik2.pdf&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  -skan z książki &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Hangary  In the thirteenth century, &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;by  Z.J. Kosztolnyik Published by East European Monographs Distributed  by Columbia University Press New York, 1996, s. 151 i nn.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote31"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote31sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote31anc"&gt;31&lt;/a&gt;  Teoria o umocnionym obozie jak sadzi Idzi Panic&lt;i&gt;, Katastrofa...&lt;/i&gt;,  s. 235, jest błędna, &lt;i&gt;Carmen Misarable&lt;/i&gt; Rogeriusa, wyraźnie  wskazuje na wozy jako utrudnienie w prowadzeniu bitwy. Węgrzy  prawdopodobnie nie zakładali obronnej taktyki, choć nie  wykluczałbym spontanicznego użycia ich w celach ochronnych pod  koniec bitwy. Obronna koncepcja prowadzonej bitwy, prezentowana jest  w pracy G.Lederer, &lt;i&gt;Tatarskoje naczestwije na Wiengriju&lt;/i&gt;. &lt;span lang="en-US"&gt;[w]  &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Acta Historica Academiae Scientirum  Hungariae&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;, t. II 1953. s. 9 -10&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote32"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote32sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote32anc"&gt;32&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 255);"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Mohi"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;http://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Mohi&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;,  3.04.2008&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote33"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote33sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote33anc"&gt;33&lt;/a&gt;  Planowano zebranie armii interwencyjnej w Rzeszy, Papiestwo ogłosiło  krucjatę.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote34"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote34sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote34anc"&gt;34&lt;/a&gt;  W. Świetosławski, &lt;i&gt;Archeologia…&lt;/i&gt; s. 45&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote35"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote35sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote35anc"&gt;35&lt;/a&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;  To zdanie jest przypisywane Hermanowi von Niederaltaion. Wg. &lt;/span&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;&lt;i&gt;Der  Mongolensturm. Berichte von Augenzeugen und Zeitgenossen 1&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;235-1250&lt;/i&gt;,  Gran – Vien – Koln 1985 s.7&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote36"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote36sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote36anc"&gt;36&lt;/a&gt;  H. Göchenjan: &lt;i&gt;Der Westfedzug (1236 - 42) aus mongolischer Sicht&lt;/i&gt;  [w:] Wahlstatt &lt;i&gt;1241 Beitrage zur Mongolenschlacht bei Liegnitz  und zu ihren Nachwirkungen&lt;/i&gt;, Worzburg 1991, s. 60 [za:]  &lt;i&gt;Archeologia&lt;/i&gt;… s. 26&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote37"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote37sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote37anc"&gt;37&lt;/a&gt;  Jarosław Nikodem, &lt;i&gt;Bela IV,&lt;/i&gt; [w:] &lt;i&gt;Słownik Władców Europy  Średniowiecznej&lt;/i&gt;, Poznań 1998, s. 52-54&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote38"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote38sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote38anc"&gt;38&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;The realm of St. Stephan…,s.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  104&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote39"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote39sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=5628766616592397508#sdfootnote39anc"&gt;39&lt;/a&gt;  W. Świetosławski, &lt;i&gt;Archeologia&lt;/i&gt; …,s. 45-46&lt;/p&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2311315538054410906-5628766616592397508?l=biuletynhistoryczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/feeds/5628766616592397508/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/bitwa-pod-mohi_21.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/5628766616592397508'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/5628766616592397508'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/02/bitwa-pod-mohi_21.html' title='Bitwa pod Mohi'/><author><name>Biuletyn Historyczny KNSH</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06356699333114774082</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2311315538054410906.post-6100568665779066375</id><published>2009-01-13T21:48:00.001+01:00</published><updated>2009-03-12T17:27:39.336+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia średniowiecza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Jak cało i zdrowo dojść z Francji do Composteli...</title><content type='html'>&lt;style type="text/css"&gt;  &lt;!--   @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }   P { margin-bottom: 0.21cm }  --&gt;  &lt;/style&gt;  &lt;p style="text-indent: 1.51cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;style type="text/css"&gt;  &lt;!--   @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }   P.sdfootnote { margin-left: 0.5cm; text-indent: -0.5cm; margin-bottom: 0cm; font-size: 10pt }   P { margin-bottom: 0.21cm }   A.sdfootnoteanc { font-size: 57% }  --&gt;&lt;/style&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;...czyli niebezpieczeństwa na pielgrzymim szlaku na podstawie dwunastowiecznego Przewodnika dla pielgrzymów do Composteli1.&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote1anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=6100568665779066375#sdfootnote1sym"&gt;&lt;sup&gt;1&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pielgrzymki do Composteli zaczynają się w IX wieku, a w X wieku kult świętego Jakuba rozprzestrzenia się na sąsiednie kraje – najpierw na Francję (pielgrzymka biskupa Le Puy en Velay – Godescalca 951 r.), a w dalszej perspektywie dociera również do Polski (XIV w.).&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;br /&gt;&lt;style type="text/css"&gt;  &lt;!--   @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }   P.sdfootnote { margin-left: 0.5cm; text-indent: -0.5cm; margin-bottom: 0cm; font-size: 10pt }   P { margin-bottom: 0.21cm }   A.sdfootnoteanc { font-size: 57% }  --&gt;  &lt;/style&gt;   &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="center"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.51cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p style="text-indent: 1.51cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Ważnym okresem w historii tych pielgrzymek jest XII w. W 1120 papież Kalikst II oficjalnie uznaje szlak świętego Jakuba, a w kilka lat później zrównuje wartość pielgrzymki do Composteli z pielgrzymkami do Rzymu i Jerozolimy. Czyni to m. in. ze względu na dużą liczbę pielgrzymów, mimo trudnej trasy.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.53cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;Aimeric Picaud, najprawdopodobniej francuski&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote2anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1700629497903946855&amp;amp;postID=6512890743540410862#sdfootnote2sym"&gt;&lt;sup&gt;2&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt; mnich, w XII w. pisze &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Przewodnik dla pielgrzymów do Composteli.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt; Pisze go częściowo na podstawie własnych doświadczeń (przeszedł trasę hiszpańską dwukrotnie), a częściowo na podstawie zasłyszanych informacji. Większość ówczesnych pielgrzymów wyruszając w trasę (co najmniej 1500 kilometrową) nie wiedziała, co ich tak naprawdę czeka. Wiedzę te zdobywało się po drodze, chyba że ktoś miał możliwość przeczytania, lub poproszenia o przeczytanie mu &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Przewodnika…&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;Trzeba było to zrobić przed wyruszeniem w trasę, gdyż &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Przewodnik… &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;z racji wymiarów nie nadawał się do noszenia ze sobą. Aimeric Picaud pisze, że chce się podzielić swoim entuzjazmem i pomóc w dotarciu do grobu świętego Jakuba.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.51cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Przewodnik składa się z 13 części. Trzy pierwsze dokładnie wymieniają miejscowości, przez które przechodzi się po drodze. W następnych znajdujemy informacje o hospicjum, niebezpiecznych rzekach i w ostatniej o bazylice w Composteli. Najciekawsza jest chyba część siódma, w której opisane są mijane krainy i ich mieszkańcy. Stąd poznać można mentalność ówczesnych ludzi i ich stosunek do obcych, którzy niezmiennie określani są jako bezwstydni (jedno z tych łagodniejszych określeń). &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.51cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.51cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.51cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.51cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Niebezpieczeństwa na trasie pielgrzymki można podzielić na dwie grupy: niebezpieczeństwa związane z geografią – ukształtowaniem terenu oraz te związane z ludźmi. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.51cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.53cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;Do pierwszej grupy zaliczyć można dwa przejścia przez góry – Pireneje i Góry Kantabryjskie. Przebywano je w miejscu, gdzie wznoszą się na wysokość 2000 metrów. W oczach ówczesnych pielgrzymów były &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;excellentissimus&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote3anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1700629497903946855&amp;amp;postID=6512890743540410862#sdfootnote3sym"&gt;&lt;sup&gt;3&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;Zważywszy na kiepskie obuwie pielgrzymów wejście na taką wysokość było nie lada wyzwaniem. Ówczesne buty podobne były do sandałów – nie trzymały kostki idącemu. W razie deszczu (zmienność pogody w górach, to kolejne wyzwanie dla idących) pielgrzym owijał się płaszczem – im grubszy tym było bardziej sucho, ale gdy deszcz się skończył, im grubszy tym cięższy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote4anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1700629497903946855&amp;amp;postID=6512890743540410862#sdfootnote4sym"&gt;&lt;sup&gt;4&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt; Na szczęście na przełęczach często znajdowały się hospicja, w których oprócz noclegu pielgrzym mógł liczyć również na opiekę lekarską&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote5anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1700629497903946855&amp;amp;postID=6512890743540410862#sdfootnote5sym"&gt;&lt;sup&gt;5&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;. Najsłynniejsze było hospicjum na przełęczy Roncevaux. W górach dużo łatwiej niż na równinie można było zgubić szlak. Wielkim błogosławieństwem dla pielgrzymów było spotkać w takiej sytuacji pustelnika, który żyjąc w górach często wskazywał drogę. Na wagę tego problemu wskazuje fakt kanonizacji wielu pustelników.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Drugie z geograficznych niebezpieczeństw dotyczyło tylko pielgrzymów idących z Tours przez Bordeaux wzdłuż wybrzeża oceanu. Rozciągała się tam pustynna kraina Landes. Niedługa w kilometrach droga przez tę okolicę zabierała trzy dni. Należało pamiętać o zaopatrzeniu na ten czas, bo mieszkańców było tam niewielu. Dodatkowo gdzieniegdzie można było trafić na ruchome piaski. A jednak drogę tę wybierało sporo pielgrzymów, bo czy można było nie odwiedzić grobu świętego Marcina w Tours, świętego Hilarego w Poitiers, Rolanda i jego towarzyszy?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;I wreszcie rzeki – miejsce gdzie pielgrzymi kąpali się i skąd brali ryby. Aimeric Picaud wymienia osiem rzek, a o pięciu z nich pisze, że są zatrute. Uczynni Nawarczycy siedzący na brzegu nie ostrzegają przed tym, tylko przywłaszczają sobie potem mienie pielgrzymów. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Rzeki były jednak również barierami nie do przebycia, jeśli nie było na nich mostu lub przeprawy promowej. Mosty były doskonałymi miejscami do pobierania cła (mimo papieskiego zakazu). Podczas przeprawy promowej pielgrzymi zdani byli wyłącznie na łaskę i niełaskę przewoźników. Na przewoźników długo się czekało, a potem uiszczało dużą kwotę za przewóz. Zdarzało się, że na środku rzeki rozhuśtywali prom, aby zawładnąć bagażem pielgrzymów (objętym ochrona przez Sobór Laterański I [1123]). &lt;i&gt;Naute penitus dampnantur – &lt;/i&gt;jak mówi o nich Aimeric Picaud&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Przechodząc do drugiej grupy niebezpieczeństw, poza przewoźnikami, należało obawiać się również gospodarzy, oferujących posiłek i nocleg. Większość gospodarzy była dobra i porządna, ale ci, którzy byli nieuczciwi są łatwiejsi do zapamiętania, stąd o nich się mówi, a o pierwszych nie. Nie zwracali oni szczególnej uwagi na cel pielgrzymów, a chcieli zarobić jak najwięcej pieniędzy – m. in. dając gorsze jedzenie zamiast lepszego za taką samą cenę. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Chcieli oni uniemożliwić pielgrzymkę zarówno tę fizyczna jak i duchową. Dlatego też podrzucali do bagaży pielgrzymów cenne naczynia, o których kradzież później oskarżali. Pielgrzym zazwyczaj w takim wypadku kończył na szubienicy (cud z Santo Domingo de la Calzada – powieszony syn, żył wisząc 36 dni, po tym czasie wrócił z Composteli jego ojciec i razem wrócili do domu). &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Chcąc religijnie zaszkodzić pielgrzymom gospodarze podsuwali im prostytutki. Znany jest przypadek pewnego młodzieńca, który idąc czwarty raz do Composteli, uległ tym razem pokusie. Ujrzawszy we śnie świętego Jakuba, w myśl jego wskazań obciął sobie przyrodzenie po czym zabił się. Podczas pogrzebu cudownym sposobem opowiedział czemu się zabił. Wtedy ukazał mu się prawdziwy święty Jakub. Wybaczył mu grzech uwierzenia szatanowi widzianemu we śnie i wskrzesił go, aby pielgrzym mógł skończyć swoją pielgrzymkę. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Niebezpieczeństwa otaczały pielgrzymów ze wszystkich stron. Pielgrzymka była naprawdę nie lada wyzwaniem. Wyruszając w drogę pielgrzym zdawał sobie sprawę z tego, że może nie wrócić, dlatego też (od XIV w. obowiązkowo) przed wyruszeniem spisywano testament, przystępowano do spowiedzi i komunii. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;Potrzeba było więc silnej motywacji, żeby na taki krok się zdecydować. Do XIV w. były to, jak twierdzi Aleksandra Witkowska&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote6anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1700629497903946855&amp;amp;postID=6512890743540410862#sdfootnote6sym"&gt;&lt;sup&gt;6&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style=""&gt;, motywy religijne – błagalne, dziękczynne, dewocyjne. Ówczesna religijność – nastawiona na zewnętrzne formy – doskonale odnajdowała się w pielgrzymkach. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Zdobycie się na pokonywanie takich trudności połączone z narażaniem życia było możliwe (według mnie) tylko dla &lt;i&gt;widocznej&lt;/i&gt; nagrody w niebie. Za pielgrzymkę przysługiwał odpust. Odwiedzanie grobów świętych prowadziło, jak wierzyli ówcześni, do zbliżenia się do Chrystusa, Jego Matki, świętych. Niektórzy pielgrzymi po dojściu do Composteli zostawali tam w oczekiwaniu na śmierć. Nie widzieli już sensu wracania do świata. Pielgrzymka była w pewnym sensie zamknięciem życia.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.25cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;" align="right"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Kamila Wasilewska&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;div id="sdfootnote1"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote1sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1700629497903946855&amp;amp;postID=6512890743540410862#sdfootnote1anc"&gt;1&lt;/a&gt;  Aimeric Picaud &lt;i&gt;Przewodnik dla pielgrzymów do Composteli oprac.  &lt;/i&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;&lt;i&gt;Jeanne Vielliard, &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;Macon  1963&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote2"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote2sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1700629497903946855&amp;amp;postID=6512890743540410862#sdfootnote2anc"&gt;2&lt;/a&gt;  Pochodzenie Picauda nie jest pewne w 100%. Z racji uzycia przez  niego w &lt;i&gt;Przewodniku…&lt;/i&gt; sformułowania: &lt;i&gt;nos gens galica  &lt;/i&gt;zwykło uważać się go za Francuza&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote3"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote3sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1700629497903946855&amp;amp;postID=6512890743540410862#sdfootnote3anc"&gt;3&lt;/a&gt;  Aimeric Picaud &lt;i&gt;Przewodnik dla pielgrzymów do Composteli oprac.  &lt;/i&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;&lt;i&gt;Jeanne Vielliard, &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="de-DE"&gt;Macon  1963, ch. &lt;/span&gt;VII s. 24    &lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote4"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote4sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1700629497903946855&amp;amp;postID=6512890743540410862#sdfootnote4anc"&gt;4&lt;/a&gt;  Za: Norbert Ohler &lt;i&gt;Życie pielgrzymów w średniowieczu&lt;/i&gt;,  Kraków 2000   &lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote5"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote5sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1700629497903946855&amp;amp;postID=6512890743540410862#sdfootnote5anc"&gt;5&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span lang="fr-FR"&gt;(...) &lt;/span&gt;&lt;span lang="fr-FR"&gt;&lt;i&gt;Hec  sunt hospitalia in locis necessariis posita, loca sancta, domus Dei,  refectio sanctorum peregrinorum, requies egentium, consolacio  infirmorum, salus mortuorum, subsidium vivorum. &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="fr-FR"&gt;(...)&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt; Aimeric Picaud &lt;i&gt;Przewodnik dla pielgrzymów  do Composteli oprac. &lt;/i&gt;&lt;span lang="fr-FR"&gt;&lt;i&gt;Jeanne Vielliard,  &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="fr-FR"&gt;Macon 1963, ch.VII  s. 10&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="sdfootnote" lang="fr-FR"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote6"&gt;  &lt;p class="sdfootnote" align="justify"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote6sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1700629497903946855&amp;amp;postID=6512890743540410862#sdfootnote6anc"&gt;6&lt;/a&gt;  Aleksandra Witkowska &lt;i&gt;Przemiany w ruchu pielgrzymkowym i praktyce  odpustów w Kościele Zachodnim w XIV –&lt;/i&gt; &lt;i&gt;XV wieku&lt;/i&gt;, w:  &lt;i&gt;Znak&lt;/i&gt; R. 23 1971&lt;/p&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2311315538054410906-6100568665779066375?l=biuletynhistoryczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/feeds/6100568665779066375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/01/jak-cao-i-zdrowo-doj-z-francji-do.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/6100568665779066375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/6100568665779066375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/01/jak-cao-i-zdrowo-doj-z-francji-do.html' title='Jak cało i zdrowo dojść z Francji do Composteli...'/><author><name>Sir Eliah</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2311315538054410906.post-2560334343917898167</id><published>2009-01-13T20:51:00.001+01:00</published><updated>2009-03-12T17:28:08.751+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konferencje'/><title type='text'>W Krakowie o podróżach</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na początku grudnia, w dniach 2 – 5.12, w Krakowie odbyła się VII Sesja Mediewistyczna pod hasłem „Podróże i podróżnicy w średniowieczu”. Studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego zaprosili na nią również UKSW. Organizatorzy nie zawiedli się – do Krakowa wybrała się Sekcja Mediewistyczna KNSH  w pełnym składzie – Partycja Gago, Kamila Wasilewska, Bartłomiej Dźwigała, Tomasz Kowalski, Michał Rukat i Maksymilian Waszkiewicz.&lt;br /&gt;Jagiellonka jak zwykle okazała się być bardzo gościnna. Nasi studenci zostali zakwaterowani w dwugwiazdkowym hotelu „Piast”. Warunki – w porównaniu do konferencji organizowanych przez inne ośrodki – były iście królewskie.&lt;br /&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inauguracja Sesji miała miejsce 2 grudnia o godzinie 15.00 w Collegium Witkowskiego. Uczestnicy zebrali się w auli im. ks. Józefa Tischnera. Przywitali ich Tomasz Pałgan – przewodniczący Sekcji Mediewistycznej UJ, oraz władze uczelni – opiekun Koła prof. dr hab. Krzysztof Baczkowski, dyrektor IH UJ  dr hab. Stanisław A. Sroka, prof. UJ oraz prof. dr hab. Krzysztof Ożog, który wygłosił wykład inauguracyjny. Po tych formalnościach, krakowscy żacy zaprosili wszystkich na obiad do restauracji Chaczapuri, gdzie w luźniejszej atmosferze można było zapoznać się ze studentami z Gdańska, Kielc, Siedlec, Torunia i oczywiście – z samego Krakowa.&lt;br /&gt;Kolejne dni upłynęły pod znakiem obrad. Od strony technicznej konferencja była przygotowana prawie perfekcyjnie. Zresztą – przy tak doborowym towarzystwie i w atmosferze krakowskiej Alma Mater, nie ma co narzekać na trochę za ciasną salę czy niedociągnięcia techniczne.&lt;br /&gt;Uczestnicy przyjechali z całej Polski, zebrało się prawie 70 referentów oraz kilkanaście obserwatorów. Temat podróży został potraktowany bardzo swobodnie, a czasem sama „podróż” pojawiała się tylko... w tytule! Nie znaczy to że referaty były nudne – wprost przeciwnie! Tak szerokie spojrzenie na temat podróżowania sprawiło, że każdy z uczestników znalazł wśród referatów coś dla siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Lwią część” konferencji zajęły podróże wraz z wikingami – tu prym wiedli studenci&lt;br /&gt;z Torunia i Krakowa. Podróż pod kątem teologicznym potraktowali za to goście z UW – nawiasem mówiąc: Kto by pomyślał?! Wiele referatów poświęconych było podróżom misyjnym, szlakom handlowym czy żegludze. Do najciekawszych można by zaliczyć: Motyw gwiazdy&lt;br /&gt;w średniowiecznych opowieściach o Bożym Narodzeniu; Zen wśród samurajów; Bezpieczeństwo informacji "w podróży" czyli parę słów o kryptografii w średniowieczu; Koń w średniowiecznym państwie polskim; O tym co nieznane - asasyni w relacjach podróżników i kronikarzy przybywających do Ziemi Świętej w okresie krucjat, czy wreszcie referat naszej koleżanki, Kamili - Jak cało i zdrowo dojść do Compostelli, czyli o niebezpieczeństwach na pielgrzymim szlaku.&lt;br /&gt;Jak widać, referaty traktowały  o różnych problemach, motyw podróży został rozpatrzony chyba na wszystkie możliwe sposoby. W czasie obrad panowała wesoła atmosfera, a spory powstawały jedynie na polu naukowym. Całość, niezwykle skrupulatnie, za pomocą aparatów cyfrowych uwiecznili fotoreporterzy, którzy momentami dokonywali iście cyrkowych akrobacji by „złapać” jak najlepsze ujęcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ekipa z UKSW spisała się świetnie – mimo że dla większości była to pierwsza tego typu konferencja. Bardziej doświadczeni koledzy – Bartek i Michał – służyli pomocą i radą, okazało się jednak, że nasi juniorzy radzą sobie lepiej niż niejeden weteran z innego Uniwersytetu.&lt;br /&gt;Nie myśl Czytelniku, że na siedzeniu za stołem i rozprawianiu o butach Marco Polo zeszła cała Sesja – nic bardziej mylnego! Popołudniami odkładano na bok długopisy i plakietki, aby rozkoszować się urokami Krakowa. Nasi studenci przeszli gród Kraka wszerz i wzdłuż – odwiedzili opactwo benedyktynów w Tyńcu, opactwo cystersów w Mogile, podziwiali XI wieczne kościoły św. Wojciecha i św. Andrzeja. Zdobyli również Wawel – oddali hołd władcom Polski pochowanym w katedrze. Kraków zaskakiwał ich coraz to bardziej urokliwymi zakątkami, - a oni zaskoczyli Smoka Wawelskiego, któremu na widok reprezentantek UKSW żywy ogień z paszczy buchnął!&lt;br /&gt;Czy warto było jechać? Oczywiście, że tak! Doświadczenia płynącego z udziału&lt;br /&gt;w konferencjach naukowych nie da się przecenić. Nic tak nie rozwija historyka jak solidna dawka konstruktywnej krytyki! Ponadto, możliwość zwiedzenia jednego z najpiękniejszych miast w Polsce również powinna motywować do wyjazdu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym wszystkim – na konferencji, tak jak nigdzie indziej można nawiązać kontakty&lt;br /&gt;z innymi ośrodkami, poznać ciekawych ludzi i poszerzyć swoje horyzonty. Szczególnie dobre kontakty nasi studenci mieli z kolegami z Uniwersytetu Gdańskiego oraz Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Zostaliśmy też zaproszeni przez sąsiadów z UW na konferencję poświęconą świętym, zorganizowaną w 1000 rocznicę śmierci Brunona z Kwerfurtu.&lt;br /&gt;Sekcja mediewistyczna UKSW z Krakowa, oprócz doświadczenia i pozytywnej energii, przywiozła więc również zachętę dla innych studentów do brania udziału w tego typu zjazdach!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Michał Rukat&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2311315538054410906-2560334343917898167?l=biuletynhistoryczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/feeds/2560334343917898167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/01/w-krakowie-o-podrach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/2560334343917898167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/2560334343917898167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/01/w-krakowie-o-podrach.html' title='W Krakowie o podróżach'/><author><name>Sir Eliah</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2311315538054410906.post-3140546809926531932</id><published>2009-01-12T23:42:00.001+01:00</published><updated>2009-03-12T17:29:12.919+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konferencje'/><title type='text'>Konferencja Studentów Historyków Wojskowości - wieść z Poznania</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trud, a zarazem niebywały prestiż organizacji tegorocznej – już szóstej – Ogólnopolskiej Konferencji Studentów Historyków Wojskowości przyjął Instytut Historyczny Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, uczelni z pięknego, historycznego miasta, które jak wkrótce miał zebranym uprzytomnić prof. Zbigniew Pilarczyk, jest związane z historią wojskowości od samych niemalże fundamentów. Konferencję rozpoczętą 21. listopada otworzył bowiem wykład tego szacownego znawcy fortyfikacji dziewiętnasto- i dwudziestowiecznych dotyczący niezliczonych pruskich projektów mających na celu przebudowanie Poznania w nowoczesną i górującą nad okolicą twierdzę pierścieniową – szczytowe osiągnięcie inżynierii fortyfikacyjnej. Zgromadzone liczne grono referentów i słuchaczy, wśród których znajdowało się zaskakująco wiele osobistości uhonorowanych wysokimi stopniami naukowymi, z uwagą śledziło kolejne plany obronne, włączając w to również przepuszczenie koryta Warty przez środek miasta. Pruski pragmatyzm rzec by można.&lt;br /&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konferencja podzielona na pięć głównych grup tematycznych: starożytność, średniowiecze, nowożytność, wiek XIX. oraz XX. znalazła siłą rzeczy najwięcej reprezentantów wśród wielbicieli tego ostatniego okresu, co nie powinno dziwić ze względu na bezspornie najbogatszy bagaż doświadczeń wojny i rozmaitych sposobów przekonywania przeciwników jak wspaniałym zjawiskiem był pokój. Szanowni referenci (znalazło się między nimi aż dziewięciu, z naszego Instytutu Nauk Historycznych, nie licząc wolnych słuchaczy!) poruszyli wiele interesujących tematów. Niemożliwością było by przedstawić tu wszystkie, acz nie sposób pominąć Życia codziennego i niecodziennego marynarzy Flotylli Fote'a w pierwszym okresie działań na Missisipi Pani Barbary Powroźnik z Uniwersytetu Gdańskiego, która w obrazowy sposób przedstawiła wyzwania (głównie problem czym wypełnić żołądek oraz czas między wachtami) stojące przed marynarzami okresu Wojny Secesyjnej – generalnie załoga Gdańska dostarczyła najwięcej prac związanych z walką na morzu. Warto też wspomnieć referat Pana Wojciecha Witkowskiego Pociąg pancerny „Poersel” - legenda walk o Breslau 1945, a znany jest on (pociąg a nie referat) głównie z tego, że prawdopodobnie nigdy nie istniał, jak dowodził autor. To, co może uchodzić za kandydata do panopticum historii wojskowości, mianowicie Koncepcja Tretnera – defensywna broń atomowa znalazła opracowanie dzięki Panu Januszowi P. Szmytowi z Uniwersytetu w Białymstoku. Otóż jeśli odrzucić pierwsze oczywiste impresje po usłyszeniu terminu mina jądrowa, można uznać ten wynalazek za bardzo użyteczne narzędzie w skali taktycznej (sic!) czy też operacyjnej. Na wspomnienie zasługuje także referat, który zdobył szczególną admirację grona historyków skupionych w realiach średniowiecza, Proces technologiczny w produkcji wczesnośredniowiecznych głowni mieczowych Pana Pawła Kucypera z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, poruszający tę ani chybi ciekawą kwestię nie tylko z perspektywy badacza źródeł historycznych, ale również archeologa eksperymentalnego, który sam miał okazję borykać się z problemami rzemiosła wytwórców broni sprzed bez mała dziesięciu wieków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osobną część konferencji stanowiły grupy rekonstrukcyjne (czy też konstrukcyjne jak przypomniał nam za profesorem Topolskim reprezentant Stowarzyszenia „AUREA TEMPORA”, bowiem rekonstruować można by najwyżej oryginalne zabytki materialne, a na to należało by zyskać aprobatę odpowiednich władz nie słynących z entuzjazmu w wypożyczaniu zbiorów) pośród których znaleźli się panowie z S.R.H. „ODWACH” przedstawiający Wojsko Polskie z lat 1918-1945, doświadczeni w prezentacji umundurowania i uzbrojenia, a także w przyjmowaniu budzących respekt poz do zdjęć. Grupa „AUREA TEMPORA” przybliżyła zgromadzonych gości w czasy drużyny wczesnopiastowskiej, gdy za popularnym dowcipem najgroźniejszą bronią były widły, bo trzy dziury robiły. Powszechne wyobrażenie o walce ciężkiej, piastowskiej piechoty jako o widowiskowym pojedynku z zachowaniem zasad fechtunku musiało zostać zrewidowane po pokazie krótkiego, bezkrwawego starcia, ponieważ ani ówczesna broń, ani pancerze nie umożliwiały subtelnej szermierki, sama walka mieczem ograniczała się w najlepszym razie do celnego rąbania przeciwnika. Trzecią grupą, tym razem już nie rekonstrukcyjną, a par excellence wojskową był 10. batalion zmechanizowany Dragonów, w pełni już zawodowy i reprezentowany przez dowódcę płci pięknej. Typowym i właściwym wszystkim wojskowym lakonicznym językiem (i nie ważąc na popełnione w prezentacji komputerowej uchybienia ortograficzne) zademonstrowała ona jakie ma cele i jakich środków używa ta jednostka Wojska Polskiego. W ramach Konferencji odbyła się też  wizyta w Muzeum Broni Pancernej (znakomita kolekcja czołgów, ale też „emerytowanych” limuzyn pancernych rządu) zwiedzanie Cytadeli poznańskiej i Starego Rynku miasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;VI Ogólnopolska Konferencja Studentów Historyków Wojskowości to najważniejsze wydarzenie tego typu w roku i niepodobna pozwolić, by umknęło ono pozostającemu w tym kręgu zainteresowań studentowi czy też doktorantowi, bowiem to właśnie w krzyżowym ogniu pytań i pozornie niosącej śmierć i zniszczenie krytyce rodzi się prawdziwa nauka. Konferencja w Poznaniu należycie spełniła swoją funkcję dostarczając możliwości przedstawienia swoich tez przed kulturalną i obeznaną publiką, za co też wielkie uznanie należy się organizatorom, kolegom i koleżankom z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Piotr Gołąb&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2311315538054410906-3140546809926531932?l=biuletynhistoryczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/feeds/3140546809926531932/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/01/konferencja-studentw-historykw.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/3140546809926531932'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/3140546809926531932'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/01/konferencja-studentw-historykw.html' title='Konferencja Studentów Historyków Wojskowości - wieść z Poznania'/><author><name>Sir Eliah</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2311315538054410906.post-7941800803076034490</id><published>2009-01-12T21:24:00.001+01:00</published><updated>2009-03-12T17:29:35.369+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia nowożytna Polski'/><title type='text'>Unia Hadziacka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W 350. rocznicę przypomnijmy to bezprecedensowe wydarzenie, jakim niewątpliwie było zawarcie Unii Hadziackiej. Mimo, iż postanowienia hadziackie nigdy nie weszły w życie warto przyjrzeć się bliżej niezwykłemu momentowi polsko-kozackiej historii.&lt;br /&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po ugodzie perejasławskiej (1654 r.) wojska moskiewskie wkroczyły na Ukrainę upomnieć się o ziemie, które na mocy owej ugody oddał „pod opiekę” carowi Bohdan Chmielnicki. Rzeczpospolita znalazła się w wyjątkowo trudnej sytuacji, w roku 1655 na terenie całego kraju grasowały obce wojska. Korona zalana była potopem szwedzkim, Litwa rosyjskim, a  Ukraina nadal płonęła ogniem walk powstania kozackiego. Gdy Karol Gustaw zaabsorbowany walkami w Rzeszy Niemieckiej odszedł na północ, umożliwił jednocześnie Polakom odzyskanie inicjatywy strategicznej w walkach o wyzwolenie ziem koronnych, ale również położył kres nadziejom części szlachty na wspólną walkę z Moskwą. Gdy w styczniu 1657 roku ks. siedmiogrodzki Jerzy Rakoczy, najechał Rzeczpospolitą ze swoją węgiersko-kozacko-wołoską zbieraniną, część szlachty, widząc w nim osobę mogącą zdobyć tron Polski i zapewnić spokój jej mieszkańcom, początkowo udzieliła mu poparcia. Rzezie i grabieże znaczące ślad marszu armii siedmiogrodzkiej szybko pozbawiły potencjalnych stronników złudzeń. W 3 lata po ugodzie perejasławskiej, oznaczającej ścisły sojusz Ukrainy z Moskwą, starszyzna kozacka zaczęła dostrzegać, co w praktyce oznacza „opieka” wojska moskiewskiego. Latem 1657 r.  Szwedzi zostali niemal całkowicie usunięci z Korony, Rakoczy w lipcu skapitulował pod Międzybożem, Moskwa oszukiwana niedorzecznymi obietnicami, chwilowo nie była agresywna. Orientacja propolska w łonie kozaczyzny, zawsze mająca silne oparcie w części starszyzny kozackiej i szlachty ruskiej, po śmierci Chmielnickiego (sierpień 1657 r.) mogła już jawnie zgłaszać swoje postulaty.&lt;br /&gt;Hetmanem zaporoskim został obwołany Iwan Wyhowski, skozaczony szlachcic ukraiński, wcześniejszy pisarz w kancelarii dyplomatycznej Chmielnickiego. Sprawował władzę jednak tylko w zastępstwie Jerzego Chmielnickiego, którego wybór zdołał przed śmiercią przeprowadzić ojciec Bohdan. Nowy hetman był jedną z tych osób, które dostrzegały konieczność bliższego związku z Rzeczpospolitą i w tym upatrywał jedyną możliwość ratunku suwerenności Ukrainy. Jerzy Niemirycz, podkomorzy kijowski, został najbliższym współpracownikiem nowego hetmana. 6 października 1657 roku, chcąc zapewnić względną stabilizację, Wyhowski i Niemirycz zawarli sojusz ze Szwecją w Korsuniu, jednak ze względu na rychłe wycofanie się wojsk szwedzkich z Rzeczpospolitej pakt ten okazał się być jedynie efemerydą.&lt;br /&gt;Dwór królewski już od czasów ugody zborowskiej dążył do ułożenia stosunków z Kozaczyzną na zasadach współistnienia, nie odmawiając Ukrainie szerokiej autonomii w ramach Rzeczpospolitej. Jan Kazimierz wraz z małżonką Ludwiką Marią byli zawsze za przyznaniem Kozakom szerokich przywilejów, w zamian co oczywiste oczekując lojalności i wierności względem władcy i kraju. Plany te nie mogły być zrealizowane z powodu postawy Sejmu, który konsekwentnie sprzeciwiał się wszelkim kompromisom z kozactwem. W listopadzie 1657 r. na Zadnieprzu ma miejsce wystąpienie promoskiewsko nastawionej części Kozaków pod wodza Martyna Puszkara, który zresztą w zamian dla siebie oczekiwał buławy hetmańskiej. Po początkowych sukcesach zostali oni zgnieceni z pomocą Ordy przez Wyhowskiego pod Połtawą w czerwcu 1658 r.. Dzięki zwycięstwu i ujarzmieniu tradycyjnie bliższego Moskwie Zadnieprza, Iwan Wyhowski zyskał pewną swobodę działania, którą postanowił wykorzystać na realizację swoich śmiałych zamierzeń. Już wtedy w umysłach starszyzny kozackiej zrodził się pomysł, który zyskał wkrótce konkretny kształt i wygląd. Marzeniem części szlachty ruskiej było istnienie kozaczyzny jako równoprawnego członu Rzeczpospolitej. Idea państwa kozackiego pozostającego w nierozerwalnym związku z Koroną i Litwą była celem do którego dążyła zarówno starszyzna kozacka, jak i społeczność szlachty ruskiej i wreszcie dwór królewski. Gdy marzy jeden człowiek, jego marzenie jest snem. Gdy wspólne marzenia mają całe narody czy społeczności, sny stają się rzeczywistością.&lt;br /&gt;Sejm walny obradujący od 10 lipca do 30 sierpnia 1658 roku nadał szerokie pełnomocnictwa Kazimierzowi Bieniewskiemu, który jako poseł Jana Kazimierza na sicz, miał negocjować warunki nowej ugody polsko-kozackiej. Opinia szlachecka powoli stawała się przychylna idei unii z Ukrainą.&lt;br /&gt;Sierpień i wrzesień 1658 r. były miesiącami kiedy w toku negocjacji rozstrzygał się kształt przyszłej unii. 16 września 1658 w Hadziaczu poseł króla Bieniewski i starszyzna kozacka ostatecznie ustaliła warunki unii Rzeczypospolitej z Kozakami. Na mocy tego dokumentu, którego ojcem ideowym i architektem był Jerzy Niemirycz, stworzono z terenów obejmujących województwa kijowskie, czernichowskie i bracławskie Wielkie Księstwo Ruskie wchodzące jako trzeci, obok Polski i Litwy, równoprawny element składowy Rzeczpospolitej Trojga Narodów. Księstwo Ruskie miało być rządzone przez hetmana ruskiego wybieranego przez króla spośród czterech przedstawionych przez stany ukraińskie kandydatów. Księstwo Ruskie miało posiadać własne, oddzielne wojsko, administrację, urzędy (zastrzeżone wyłącznie dla prawosławnych), skarbowość, trybunał i szkolnictwo, ponadto własną mennicę i podatki. Najwyższe urzędy i najwyżsi dygnitarze prawosławni mieli mieć wstęp do senatu, zaś Hetmanowi ruskiemu podlegało by wojsko 30 tys. Kozaków i 10 tys. żołnierzy zaciężnych, które miało być gwarantem władzy hetmańskiej i swoistym stabilizatorem na Ukrainie. Religia prawosławna na mocy paktów hadziackich otrzymała pozycję panująca w Księstwie, innym gwarantowano tolerancję. Przewidziano również utworzenie dwóch Akademii na terenie Księstwa, jednej w Kijowie, drugiej w bliżej jeszcze nieokreślonym mieście na Zadnieprzu. Miało dokonać się włączenie w poczet szlachty po 100 rodzin z każdego pułku kozackiego, szlachcie polskiej gwarantowano bezpieczny powrót do swych dawnych majątków na Kresach. Wspólny dla Korony Polskiej, Wielkiego Księstwa Litewskiego i Wielkiego Księstwa Ruskiego miał być król, sejm oraz polityka zagraniczna. Szlachta kijowska z entuzjazmem przyjęła ustalenie ugody o takiej treści, po ostatecznym ustaleniu postanowień ugody do Polski wyruszyło poselstwo, z Jerzym Niemiryczem przewidzianym na kanclerza Księstwa Ruskiego na czele.&lt;br /&gt;Sejm obradujący od marca 1659 r. przyjął z małymi poprawkami treść Unii Hadziackiej. Została ona zaprzysiężona oficjalnie przez Sejm, Senat i Króla 12 maja 1659 roku.&lt;br /&gt;Moskwa nie mogła biernie zaakceptować takiego stanu rzeczy. Na wieść o zawarciu unii polsko-kozackiej na teren Ukrainy wkroczyła armia Aleksego Trubeckiego z zamiarem opanowania tych terenów w oparciu o masy plebsu i czerni kozackiej, które co zrozumiałe, unii od początku były niechętne. 18 lipca 1659 r. w bitwie pod Konotopem wojsko koronne wraz z Kozakami i Tatarami pokonało siły moskiewskie. Jednak mimo zwycięstwa lud ukraiński był nieprzejednany, nie mógł zaakceptować uszlachcenia część Kozaków i powrotu dawnych „wyzyskiwaczy” do swych majątków. Wybuchły zamieszki, po kolei posłuszeństwa odmawiały kolejne pułki kozackie.&lt;br /&gt;Pod naciskiem Moskwy i części Kozaków Iwan Wyhowski we wrześniu złożył buławę hetmańską.&lt;br /&gt;17 października Jerzy Chmielnicki w Perejasławiu po raz kolejny oddał Ukrainę pod opiekę Moskwy.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Bartłomiej Dźwigała&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2311315538054410906-7941800803076034490?l=biuletynhistoryczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/feeds/7941800803076034490/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/01/unia-hadziacka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/7941800803076034490'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/7941800803076034490'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/01/unia-hadziacka.html' title='Unia Hadziacka'/><author><name>Sir Eliah</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2311315538054410906.post-1906594222395714799</id><published>2009-01-11T23:10:00.001+01:00</published><updated>2009-03-12T17:30:38.319+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia starożytna'/><title type='text'>Rzecz o greckich Trierach</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Bitwy morskie towarzyszą wojnie od samej starożytności, a już wtedy losy całych kampanii wojskowych mogły zależeć od jednego starcia na morzu. Tak było np. z Wojnami Perskimi. Grecy pokonali wielką armię Kserksesa dzięki zwycięstwu pod Salaminą, a Persowie mogli tę wojnę  wygrać tylko z udziałem floty. Przyczyn było wiele, ale najważniejsza jest aktualna do dziś w historii operacji wojskowych – aprowizacja.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="western" style="text-indent: 1.51cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Cała ogromna armia Kserksesa, którą Herodot liczył w milionach, a współcześni historycy odpowiednio w dziesiątkach tysięcy musiała być zaopatrywana w żywność. Zadanie wykarmienia armii, w ograniczonej mierze spoczywało na sprzyjających Persom greckich miastach, które znajdowały się na trasie przemarszu wojsk, jednak podstawowym źródłem zaopatrzenia były okręty. Perskiej flocie, jak pisze Herodot, towarzyszyło trzy tysiące &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;pentekonter&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt; (pięćdziesięciowiosłowców) wyładowanych między innymi pszenicą. Statki te mogły na bieżąco dowozić wojsku perskiemu żywność szybciej niż transport lądowy, a także w większych ilościach (pamiętajmy o trudnościach jakie w tamtych czasach napotykał transport lądowy). Musiał być spełniony tylko jeden warunek: flota perska musiałaby mieć przewagę, jeśli nie całkowite panowanie na morzu. Po rozbiciu perskiej armady i zmuszeniu jej do wycofania się, Grecy zdobyli inicjatywę strategiczną na morzu, dzięki czemu mogli nie tylko przerwać morską linię zaopatrzeniową wroga, ale również lądową (tzn. zerwać mosty przerzucone przez Hellespont). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="western" style="text-indent: 1.51cm; font-style: normal; line-height: 150%;" align="justify" lang="pl-PL"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Zagrożenie uwięzienia na terenie Grecji, oraz widmo głodu były decydującymi czynnikami, które skłoniły Kserksesa do szybkiego wycofania się wraz z większą częścią armii z powrotem do Persji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="western" style="text-indent: 1.48cm; line-height: 150%;" align="justify" lang="pl-PL"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;Zajmijmy się teraz głównymi aktorami tych morskich zmagań, czyli właśnie okrętami. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="western" style="line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;Przez cały okres antyku, były one względnie długie a ich główną siłą napędową były wiosła. Pierwsze statki tego typu miały dwadzieścia wioseł&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote1anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote1sym"&gt;&lt;sup&gt;1&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;(850-700 r. p.n.e.) i obity żelazem taran na dziobie. Szybko jednak przeszły ewolucję, w celu zwiększenia wielkości, a także szybkości, w wyniku której przedłużano rząd wioseł do praktycznej granicy wielkości okrętu mającego jeden ich poziom. Powstały &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;pentekontery &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;czyli pięćdziesięciowiosłowce. W czasie wojen perskich były używane już głównie jako statki transportowe&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote2anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote2sym"&gt;&lt;sup&gt;2&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;, a niektóre mniej zamożne miasta dostarczyły flocie sprzymierzonych właśnie &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;pentekonter&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote3anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote3sym"&gt;&lt;sup&gt;3&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;  Gdy osiągnięto praktyczną granicę długości, sposobem na zwiększenie napędu było usadowienie wioślarzy na kilku poziomach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote4anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote4sym"&gt;&lt;sup&gt;4&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt; Tak powstała grecka &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;triera&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;, czyli trójrzędowiec. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="western" style="text-indent: 1.51cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;Współczesna wiedza na temat tych statków opiera się na wielu źródłach, w tym monetach i wazach (gdy chodzi o wygląd ogólny), wykopaliskach doków, w których cumowały takie jednostki (gdy chodzi o wymiary) i zachowanych zapiskach (w przypadku liczby wioślarzy czy koloru – używano wielkich ilości czerwonej ochry, w celu ozdobienia &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;trier&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;). Tak więc typowy okręt tego rodzaju miał długość ok. 31-38 metrów, a szeroki był na 3-4 metry. Zanurzenie przy tym stanowiło ok. 1 metra. Były to więc jednostki niestabilne przy bocznej fali, zwłaszcza ze względu na płaski kadłub, który był potrzebny aby umożliwić wciąganie &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;triery &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;na brzeg.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote5anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote5sym"&gt;&lt;sup&gt;5&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt; Załoga stanowiła ok. 200 ludzi, w tym 170 wioślarzy (62 górny pokład tzw. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;thranite&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;, 54 środkowy czyli &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;zygite &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;oraz 54 dolny zwani &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;thalamite&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;) oraz do 30 hoplitów&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote6anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote6sym"&gt;&lt;sup&gt;6&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;, zaś attyckie &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;triery&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt; zaopatrzone były w czterech łuczników wspomaganych przez kilkunastu hoplitów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote7anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote7sym"&gt;&lt;sup&gt;7&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt; Do tego dochodziła załoga pokładowa w liczbie piętnastu ludzi, z flecistą oraz podającym tempo. Całością dowodził &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;trierarch.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Parablemata &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;– skórzane ekrany – służyły do ochrony wiosłujących przed pociskami i oszczepami. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="western" style="text-indent: 1.51cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Ze względu na liczebność załogi oraz niewielką ilość miejsca &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;triery &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;na noc przybijały do brzegu, w celu zaopatrzenia w wodę i żywność, przy czym dzięki niewielkiemu zanurzeniu najczęściej po prostu wciągano je na plażę. Tak samo postępowano w trakcie burzy, mając na względzie dużą niestabilność owych statków.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="western" style="text-indent: 1.51cm; line-height: 150%;" align="justify" lang="pl-PL"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Podczas Wojen Perskich miało to istotne znaczenie, ponieważ w momencie gdy ogromną flotę Persów przebywającą w okolicy Magnezji zastała burza, duża część statków nie mogła zostać wciągnięta na brzeg przez brak miejsca. W efekcie Persowie stracili ok. 400 okrętów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="western" style="text-indent: 1.51cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;Wioślarzami na greckich &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;trierach &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;nie byli niewolnicy, ale dobrze wyszkoleni zawodowcy, rekrutowani z niższych warstw społeczeństwa. Wynikało to z faktu, iż głównym sposobem walki było łamanie wioseł lub taranowanie (często po kolei), więc zwrotny statek ze zgraną załogą miał oczywistą przewagę nad takim, którego załogę stanowili nieobeznani z morzem niewolnicy. Przy taranowaniu stosowano dwa sposoby walki; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;diekplus &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;i &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;periplus&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Periplus &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;polegało na rozciągnięciu wszerz własnej linii okrętów, aby móc oskrzydlić przeciwnika. Właściwie idea tego manewru polegała na ataku na burtę przeciwnika i to on właśnie został zastosowany pod Salaminą, z tą różnicą, że okręty oskrzydlające (Egineci) były ukryte w cieśninie między Psyttaleją a Attyką&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote8anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote8sym"&gt;&lt;sup&gt;8&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Diekplus &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;było bardziej złożone i wymagało większych umiejętności od wioślarzy. Statki atakowały wtedy flotę przeciwnika w kolumnie, prowadząca &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;triera &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;szybkim manewrem łamała wiosła, umożliwiając następnym &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;trierom &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;taranowanie unieruchomionych statków, sama zaś przebijała się na tyły wrogiej floty. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="western" style="line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="western" style="text-indent: 1.51cm; line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;Taktycznym przeciwdziałaniem było ustawienie floty w dwóch lub więcej liniach, co czyniło &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;diekplus&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt; niemalże samobójstwem, ale z drugiej strony skracało szerokość linii okrętów a to narażało z kolei na &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;periplus&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;. Specjaliści od historii floty nie są jednak zgodni co do szczegółowej rekonstrukcji &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;diekplus&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;. Powyższa propozycja jest autorstwa J. S. Morrisona&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote9anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote9sym"&gt;&lt;sup&gt;9&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt; , wybitnego specjalisty od historii żeglugi, dlatego wydaje mi się bardziej prawdopodobna (tłumaczy też przebieg wielu antycznych bitew morskich), natomiast funkcjonuje jeszcze inna teoria mówiąca, że okręty wykonujące &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;diekplus&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;, stawały w szyku czołowym i ruszały jednocześnie z dużą prędkością, starając się przebić przez linie przeciwnika, łamiąc jego &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;trierom&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt; wiosła. Za linią dokonywały zwrotu i atakowały częściowo unieruchomione już jednostki. Bezsporne natomiast jest to, że na wykonanie &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;diekplus&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt; mogła sobie pozwolić jedynie szybka i dobrze wyszkolona flota. Istniała jeszcze trzecia taktyka, typowo obronna, stosowana przez mniejsze lub wolniejsze floty, czyli &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;kyklos&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;. Polegała na uformowaniu z okrętów koła z taranami skierowanymi na zewnątrz. Zastosowali ją Grecy w bitwie morskiej pod Artemizjon&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote10anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote10sym"&gt;&lt;sup&gt;10&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style=""&gt;. Oprócz taranowania stosowano także abordaż, co wymagało jednak większej ilości żołnierzy na pokładzie. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="western" style="line-height: 150%;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;Później, za czasów rzymskich klasyczny &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;navis longa &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;przeszedł dalszą ewolucję, a pomysłowi Rzymianie wynaleźli nowe sposoby walki – ale to już inna historia. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="western" style="line-height: 150%;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="western" style="font-style: normal; line-height: 150%;" align="right" lang="pl-PL"&gt; &lt;span style="font-family:Arial,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Maksymilian Waszkiewicz&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;div id="sdfootnote1"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote1sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote1anc"&gt;1&lt;/a&gt;  Benedetto Bravo, Ewa Wipszycka, &lt;i&gt;Historia Starożytnych Greków,&lt;/i&gt;   PWN, Tom I, Warszawa, 1988 s. 259&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote2"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote2sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote2anc"&gt;2&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  Herodot, &lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;Dzieje&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;,  wyd. Czytelnik, Warszawa, 2002, VII. 95 s. 407&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote3"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote3sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote3anc"&gt;3&lt;/a&gt;  Herodot, op. cit.,  VIII. 1 s. 454 i 46 s.466   &lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote4"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote4sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote4anc"&gt;4&lt;/a&gt;  John Warry, &lt;i&gt;Armie Świata Antycznego, &lt;/i&gt;wyd. 69, Warszawa,  1995, s 19&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote5"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote5sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote5anc"&gt;5&lt;/a&gt;  Benedetto Bravo, Ewa Wipszycka, op. cit., s. 262&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote6"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote6sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote6anc"&gt;6&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  John Warry, op. cit., s. 30&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote7"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote7sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote7anc"&gt;7&lt;/a&gt;  Plutarch, &lt;i&gt;Żywoty Sławnych Mężów,&lt;/i&gt; Zakład Narodowy  imienia Ossolińskich, Wrocław, 1953 wyd. III, s.28&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote8"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote8sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote8anc"&gt;8&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  Herodot, op. cit., VIII. 91  s. 479&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote9"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote9sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote9anc"&gt;9&lt;/a&gt;  Benedetto Bravo, Ewa Wipszycka, op. cit., s. 263&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote10"&gt;  &lt;p class="sdfootnote"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote10sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2311315538054410906&amp;amp;postID=1906594222395714799#sdfootnote10anc"&gt;10&lt;/a&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;  Herodot, op. cit., VIII. 11 s. 457&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2311315538054410906-1906594222395714799?l=biuletynhistoryczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/feeds/1906594222395714799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/01/rzecz-o-greckich-trierach.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/1906594222395714799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/1906594222395714799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/01/rzecz-o-greckich-trierach.html' title='Rzecz o greckich Trierach'/><author><name>Sir Eliah</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2311315538054410906.post-5194781542652745773</id><published>2009-01-11T22:43:00.002+01:00</published><updated>2009-03-12T17:31:01.743+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia średniowiecza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Parę słów o dnieprowych porohach</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W swoim dziele De administrantibus imperio, cesarz Konstantynopola Konstantyn Porfirogeneta opisał podróż Rusów z Nowogrodu nad Morze Czarne. Najciekawszym etapem tej drogi jest spław Dnieprem. Opisowi tej właśnie rzeki cesarz poświęca najwięcej miejsca, w barwnych słowach opowiada o trudach i niebezpieczeństwach z jakimi zmierzyć musieli się Rusowie, aby dotrzeć do upragnionego Złotego Rogu – bizantyńskiego portu. Co tak przyciągało uwagę Porfirogenety, że postanowił przekazać to swoim następcom?&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapewne podziwiał odwagę i zręczność kupców, którzy aby dostać się na bizantyński rynek, przebyć musieli porohy na Dnieprze. Czym są te niesławne porohy? Są to skały wystające znad powierzchni wody, uniemożliwiające żeglugę. Tego typu przeszkody są nie lada wyzwaniem nawet dla dzisiejszych kajakarzy – co dopiero dla średniowiecznych kupców! Nie mieli oni na wyposażeniu kajaków czy kapoków, a jedynie wydłubany z jednego pnia drzewa monoksyl, popularnie zwany dłubanką lub jednodrewką. Rusowie nabywali te małe i zwrotne łódeczki w Kijowie od Słowian, wyposażeni w nie, ruszali w dół rzeki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy próg z jakim przychodziło się im zmierzyć, nosił skandynawską nazwę Essupi, czyli „nie śpij”. Płynący musieli wysiąść z łodzi i prowadzić je tuż przy brzegu, trzymając burty rękami, stąpając ostrożnie bosymi stopami po śliskich kamieniach. Reszta pasażerów szła brzegiem, uważnie wypatrując ewentualnej zasadzki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ten sposób pokonywali też następne porohy - Ulvorsi, czyli „wsypę zaporową” oraz Gelandri, czyli „szum zaporowy”. Następnie dopływali do porohu o nazwie Aeifor, lub po słowiańsku Neasit, czyli „ciągle burzliwy”. Tam też według Porfirogenety miały na skałach gniazda pelikany! Teren stawał się niebezpieczny, łodzie przybijały do brzegu. Część załogi – wojowie – wychodziła na ląd i penetrowała teren w obawie przed atakiem Pieczyngów. Pozostali zaś w pośpiechu przewlekali swoje łodzie – jedni na plecach, inni ciągnąc za sobą po ziemi. Niewolników zaś, związawszy, prowadzili między sobą. Po przejściu 6 mil rzucali łodzie na wodę i zaczekawszy na straż, płynęli dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeprawiwszy się przez piątą z kolei przeszkodę Varuforos, lub słowiańskie Vulniprah, dopływali do wielkiego stawu. Stamtąd droga wiodła aż do progu Leanti, słowiańskie Verutzi, co znaczy „wrząca woda”. W tym odcinku rzeka stawała się już spokojniejsza, zmniejszają się wiry a skały wystające znad powierzchni wody nie były już groźne dla łodzi. Ostatni poroh, zwany  Strukun, czy też po słowiańsku Naprezi, oznacza po prostu „mała zapora”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeprawiwszy się przez siedem porochów, kupcy i ich towary nie były jednak jeszcze bezpieczne. Pokonali wprawdzie żywioł natury, przed nimi jednak, o wiele niebezpieczniejszy – żywioł ludzki. Rejony o których mowa należały w X wieku do Pieczyngów – ludu dzikiego i rządnego łupów. Pieczyngowie często byli za słabi by uderzać na Ruś czy Bułgarię, mieli jednak wystarczająco sił, by złupić kilka wypraw kupieckich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprzyjało im ukształtowanie terenu; oto po porohach korytu rzeki schodziło się, tworząc  bród, zwany brodem Krarion. Z jednego brzegu na drugi można było strzelać z łuku – idealne miejsce na zasadzkę! Tam właśnie często dochodziło do starć pomiędzy Rusami a Pieczyngami. Często Ruskich książąt gubiła własna pycha, tak stało się np. z księciem Światosławem, który wracał tą drogą w 972 roku. Przestrzegany przez wszystkich, zlekceważył ostrzeżenia i ruszył w drogę, która jak się później okazało – była jego ostatnią, książę zginął bowiem w walce z Pieczyngami, stając się przestrogą dla tych, którzy zbyt pewni we własny siły będą przekraczać bród Krarion.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przeprawieniu się przez bród, dopływali Rusowie do wyspy św. Grzegorza. Tam składali ofiary bogom, dziękując za bezpieczną drogę i prosząc o powrót do domu. Jak wyglądały te ofiary? Jak podaje Porfirogeneta, główną rolę odgrywał tu... kogut. Rusowie rzucali losy o to czy zostawić zwierzę przy życiu, oddać jako ofiarę bogom czy zwyczajnie zjeść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnym przystankiem na drodze kupców do Bizancjum byłą wyspa św.  Aitheriusza. Tam Rusowie przygotowywali swoje statki do żeglugi morskiej. Rozpoczynał się kolejny etap ich podróży, ale to już temat na całkiem inny artykuł. . .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;Michał Rukat&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2311315538054410906-5194781542652745773?l=biuletynhistoryczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/feeds/5194781542652745773/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/01/par-sw-o-dnieprowych-porohach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/5194781542652745773'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/5194781542652745773'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/01/par-sw-o-dnieprowych-porohach.html' title='Parę słów o dnieprowych porohach'/><author><name>Sir Eliah</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2311315538054410906.post-6134322499721409152</id><published>2009-01-11T19:04:00.001+01:00</published><updated>2009-03-12T17:31:26.990+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konferencje'/><title type='text'>Konferencja „Zagłada Starego Porządku”</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W dniach 23 – 24 października 2008 odbyła się ogólnopolska konferencja zatytułowana „Zagłada Starego Porządku”, zorganizowana przez Koło Naukowe studentów Akademii Humanistycznej w Pułtusku, dotycząca dziejów I Wojny Światowej. Okazją była 90. rocznica zakończenia „Wielkiej Wojny” – wydarzenia przełomowego, którego konsekwencje odczuwamy po dziś dzień. Chęć uczestnictwa zgłosili studenci z ośrodków z całej Polski, między innymi z Uniwersytetu Jagiellońskiego, Warszawskiego, Łódzkiego, także z Olsztyna, Kielc czy Piotrkowa Trybunalskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;br /&gt;         W tej ciekawie zapowiadającej się konferencji postanowili wziąć udział także studenci naszego Instytutu. Szumne plany dotyczące dość sporej liczby uczestników z naszej strony  sprawdziły się w praktyce. Do Pułtuska pojechało aż sześciu studentów z Koła Naukowego Studentów Historii UKSW.&lt;br /&gt;Obrady odbywały się - co jest standardowe przy mniejszych konferencjach -  nie&lt;br /&gt;w równoległych sekcjach, ale w taki sposób, by każdy uczestnik mógł wysłuchać wszystkich referatów, przez co okazji do uczestnictwa w dyskusji nie brakowało. Tak się złożyło, że wszyscy studenci z Koła Naukowego UKSW mieli zaplanowane wystąpienia pierwszego dnia obrad (tj. w czwartek, 23 X). Co ciekawe, w szczególności militarny aspekt I Wojny Światowej cieszył się zainteresowaniem naszych studentów.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;          &lt;/span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;Po pierwszym dniu obrad organizatorzy zadbali o to, aby w nieco luźniejszej atmosferze wymienić spostrzeżenia i komentarze, wieczorne spotkanie stało się dla wielu okazją do zawarcia nowych „międzyuczelnianych” znajomości, które z całą pewnością zaprocentują w przyszłości.&lt;br /&gt;Należy podkreślić, iż mimo małego doświadczenia w organizowaniu takich wydarzeń, studenci Akademii Humanistycznej zapewnili bardzo dobre warunki, zarówno obrad jak i noclegu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;          &lt;/span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;Studenci Instytutu Historii UKSW biorący udział w konferencji upamiętniającej 90 – lecie zakończenia I wojny światowej (23-24 X 2008 w Pułtusku):&lt;br /&gt;Edgar Sukiennik – „Episkopat polski w okresie I wojny światowej i jego rola w procesie scalania społeczeństwa z trzech zaborów”&lt;br /&gt;Fryderyk Rozen – „Dyplomacja Stolicy Apostolskiej wobec I wojny światowej”&lt;br /&gt;Piotr Gołąb – „Dreadnought – nowy pan mórz. Rola pionierskiego typu pancernika w I wojnie światowej.”&lt;br /&gt;Grzegorz Michalak – „Manfred von Richthofen – legenda czerwonego barona”&lt;br /&gt;Maciej Żuczkowski – „Przemarsz IV szwadronu, III Pułku Ułanów z Odessy do Bobrujska”&lt;br /&gt;Bartłomiej Dźwigała – „Ofensywa Brusiłowa w 1916 roku. Znaczenie dla rozwoju sytuacji militarnej i politycznej I wojny światowej.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Bartłomiej Dźwigała&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2311315538054410906-6134322499721409152?l=biuletynhistoryczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/feeds/6134322499721409152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/01/konferencja-zagada-starego-porzdku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/6134322499721409152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/6134322499721409152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/01/konferencja-zagada-starego-porzdku.html' title='Konferencja „Zagłada Starego Porządku”'/><author><name>Sir Eliah</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2311315538054410906.post-2248128068350072327</id><published>2009-01-09T18:38:00.001+01:00</published><updated>2009-03-12T17:34:04.591+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia nauki'/><title type='text'>Ciśnienie światła? O radiometrze w wybranych publikacjach popularnonaukowych prasy anglojęzycznej.</title><content type='html'>  	&lt;p style="text-indent: 1.6cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 0.45cm;" align="justify"&gt; &lt;span style=";font-family:Times New Roman,serif;font-size:100%;"  &gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Światło jako siła napędowa – prof. William Crookes obwieścił odkrycie, iż promieniowanie świetlne może samodzielnie powodować ruch oraz przedstawił przyrząd umożliwiający udowodnienie tego. Crookes nazwał ów instrument radiometrem, bowiem prędkość jego obrotu zależy od intensywności światła. Składa się z poziomego krz&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:Times New Roman,serif;font-size:100%;"  &gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;yża luźno zamocowanego na pi&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:Times New Roman,serif;font-size:100%;"  &gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;onowej osi, zaś końc&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:Times New Roman,serif;font-size:100%;"  &gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;ówki rami&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:Times New Roman,serif;font-size:100%;"  &gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;on to czarne z jednej i białe z drugiej strony powierzchnie. Całość jest zamknięta pod szklanym kloszem, spod którego zostało wypompowane powietrze dla ograniczenia oporu ruchu i wykluczenia wpływu gazu na działanie przyrządu. Krzyż obraca się powoli, tylko wyeksponowany bezpośrednio na świ&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;atło słoneczne zaczyna obracać się szybko, trzy lub cztery obroty na sekundę, świeczka w odległości 5 cali powoduje najwyżej 5 obrotów na minutę, dwie świeczki 12 obrotów, 4 - 20 obrotów, 8 – 40 obrotów, także liczba obrotów rośnie niemal proporcjonalnie do siły światła.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;   	 	&lt;!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		STRONG { font-weight: bold } 		A.sdfootnoteanc { font-size: 57% } 	--&gt;&lt;/style&gt;&lt;p style="text-indent: 1.48cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 0.35cm;" align="justify"&gt; &lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote1anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1700629497903946855&amp;amp;postID=4995406855106290071#sdfootnote1sym"&gt;&lt;sup&gt;1&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.51cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;William Crookes (1832-1919) był angielskim badaczem, płodnym naukowo (i nie tylko, doczekał się dziesięciorga dzieci) samoukiem-eksperymentatorem, któremu odkrycie talu, nowego pierwiastka przyniosło znaczny naukowy prestiż. Starając się poznać dokładnie ciężar atomowy talu stosował pomiary w próżni, co przywiodło go do hipotezy związku między ciepłem a grawitacją. Crookes w 1875 r. skonstruował&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt; radiometr ukazujący według jego interpretacji siłę ciśnienia światła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-indent: 1.51cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Fns0i6ioUMY/SWirzdKhmXI/AAAAAAAAAA0/9_b0Veg7amg/s1600-h/mill.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 213px; height: 351px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Fns0i6ioUMY/SWirzdKhmXI/AAAAAAAAAA0/9_b0Veg7amg/s320/mill.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289666662837098866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.53cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Odkrycie Crookes’a żywo zainteresowało badaczy i skłoniło ich do podjęcia próby&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;wyjaśnienia zasady działania radiometru. Ponad wszelką wątpliwość istniała jakaś zależność między siłą światła&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt; i&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt; p&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;rędkością rotacji ramion krzyża w instrumencie, jednak wyjaśnienie Crookes’a iż ruch powoduje promi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;eniowanie świetlne zaabsorbowane przez ciemną i odbite przez jasną stronę ramion nie zyskało aprobaty większości badaczy. Serie eksperymentów wykazały, że siła, która popycha łopatki radiometru musi mieć związek z ci&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;e&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;płe&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;m wytwarzanym na ich ciemnej stronie oraz bardzo rozrzedzonym powietrzem we wnętrzu urządzenia. Niektórzy sugerowali, że osiągnięcie całkowicie suchej próżni jest niemożliwe, więc to woda ewaporująca z powierzchni łopatek pod wpływem światła daje im siłę do obrotu.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.53cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt; &lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Wydawało się pewne, że ruch radiometru wywołany jest raczej przez ciepło, a nie światło, ale do tego potrzebowano większej ilości doświadczeń. Próba Washmana z Genewy wykazała, że radiometr Crookes’a nie porusza się po kontakcie z wodą o temperaturze 140°F [60°C]. Jeden z eksperymentów został wykonany również przez samego Crookes’a, wystawił on łopatki instrumentu na działanie rozszczepionego przez pryzmat światła z różnych zakresów widma, oto wyniki: &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.53cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="4" cellspacing="0" width="605"&gt; 	&lt;col width="213"&gt; 	&lt;col width="376"&gt; 	&lt;tbody&gt;&lt;tr valign="top"&gt; 		&lt;td width="213"&gt; 			&lt;p style="margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Ultrafiolet 			...........................&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Fiolet 			       ........................ &lt;/span&gt; 			&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Indygo 			     ...........................&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Niebieski 			 ...........................&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Zielony 			    ..........................&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Żółty 			        ........................&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Pomarańczowy.......................&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Czerwony 			.............................&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Podczerwony..........................&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Niewidzialne&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p&gt; &lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;poza 			podczerwienią..................&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 		&lt;/td&gt; 		&lt;td width="376"&gt; 			&lt;p style="margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;5 			obrotów&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;6&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;8,5&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;22&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;41&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;57&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;66&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;73&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;85&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; 			&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;			&lt;/p&gt; 			&lt;p&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;100&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote2anc" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1700629497903946855&amp;amp;postID=4995406855106290071#sdfootnote2sym"&gt;&lt;sup&gt;2&lt;/sup&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt; 		&lt;/td&gt; 	&lt;/tr&gt; &lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.51cm; margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Z tych danych badacze wywnioskowali, że nie jasność światła, ale jego temperatura zadecydowały o ruchu łopatek, co było w zasadzie poprawnym wnioskiem z błędnych założeń. W 1877 r., tzn. gdy wydano artykuł w &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;i&gt;Manufacturer and Builder&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt; o radiometrze Crookes’a nie znane były w pełni właściwości fizyczne światła a praca Jamesa Clerka Maxwella o falach elektromagnetycznych nie uzyskała jeszcze eksperymentalnego potwierdzenia. Nie można było w takiej sytuacji lekceważyć również teorii kontaktowych światła; np. zmagazynowania światła na zasadzie fosforescencji, co pozwalało obracać się ramionom radiometru w przeciwną stronę po zakryciu źródła promieniowania. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.48cm; margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Ostatecznie wykluczono możliwość, by to ciśnienie światła poruszało radiometrem, nie był  to jednakże koniec tego instrumentu, ponieważ jeszcze przed wyjaśnieniem zasady jego działania wskazywano na możliwość zastosowania go w fotografii i meteorologii, co więcej do dziś pozostaje standardowym wyposażeniem laboratorium fizycznego.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.53cm; margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Siłą odpowiedzialną za tajemniczy ruch łopatek radiometru okazał się tzw. efekt radiometryczny, wywołany zderzeniami cząstek gazu, które z oświetlonej strony płytki miały większe pędy (innymi słowy gaz miał większą temperaturę) i przekazywały swoją energię płytce, popychając ją. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-indent: 1.53cm; margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Nie popchnęło to bynajmniej badań nad samym światłem, okazując się ślepym zaułkiem nauki. Jej postęp może jawić się dla współczesnego obserwatora jako nieuchronny proces prowadzący do stanu maksymalnej wiedzy, ale w rzeczywistości to raczej błądzenie po omacku całej rzeszy badaczy takich jak William Crookes, którym zdarzało się odkrywać co prawdą na pewno nie jest.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-indent: 1.53cm; margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-indent: 1.53cm; margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Piotr Gołąb&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-indent: 1.6cm; margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0cm; line-height: 0.45cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span class="fullpost"&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;Źródła: &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;&lt;span style=""&gt;[autor nieustalony]&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;&lt;span style=""&gt;, Light as a Motive Power&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;&lt;span style=""&gt;, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i&gt;Manufacturer and builder,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; Volume 7, Issue 9, New York, September 1875, s. 207.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;[autor nieustalony]&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i&gt;, Crooke's Mil&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;, Manufacturer and builder, Volume 9, Issue 10, New York,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;October 1877, s. 229.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;[autor nieustalony], &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i&gt;Light as a Motive Power&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;, Grey River Argus, Volume XVI, Issue 2194, 20 August 1875, s. 2.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wróblewski A. K., &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i&gt;Historia Fizyki&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;, Warszawa 2007.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;div id="sdfootnote1"&gt; 	&lt;p style="margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote1sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1700629497903946855&amp;amp;postID=4995406855106290071#sdfootnote1anc"&gt;1&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; 	 [autor nieznany], &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=""&gt;Light 	as a Motive Power,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; 	&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Manufacturer 	and builder&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i&gt;,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; 	Volume 7, Issue 9&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style=""&gt;, 	September 1875, s. 207, tłumaczenie własne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; 	&lt;p style="margin-top: 0.49cm; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;	Autor 	tej krótkiej notatki pozostaje nieznany, jednak możemy spekulować, 	że jest to porucznik Robert Henry Armit, który tego samego roku 	wydaje &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i&gt;Light 	as a Motive Power, series of a Meteorological Essays&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;. 	&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; 	&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote2"&gt; 	&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote2sym" href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1700629497903946855&amp;amp;postID=4995406855106290071#sdfootnote2anc"&gt;2&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt; 	 [autor nieustalony]&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i&gt;, 	Crooke's Mil&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;, 	Manufacturer and builder, Volume 9, Issue 10, New York, October 	1877&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;, s. 229.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt; &lt;div id="sdfootnote2"&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2311315538054410906-2248128068350072327?l=biuletynhistoryczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/feeds/2248128068350072327/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/01/cinienie-wiata-o-radiometrze-w.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/2248128068350072327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2311315538054410906/posts/default/2248128068350072327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://biuletynhistoryczny.blogspot.com/2009/01/cinienie-wiata-o-radiometrze-w.html' title='Ciśnienie światła? O radiometrze w wybranych publikacjach popularnonaukowych prasy anglojęzycznej.'/><author><name>Sir Eliah</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Fns0i6ioUMY/SWirzdKhmXI/AAAAAAAAAA0/9_b0Veg7amg/s72-c/mill.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
